Ekspresowe Amaretti

Bardzo lubię marcepan (wstyd się przyznać, że przechodziłam przez dość długi okres, w którym zjadałam jeden marcepanowy batonik Lindt dziennie), ale rzadko używam go w kuchni. Wczoraj poprosiłam jednak A., żeby kupił mi masę marcepanową i likier Amaretto, ponieważ zauroczyła mnie wersja ciasteczek Amaretti u Claire Clark (Indulge. 100 perfect desserts.). Być może niektórzy z Was zauważyli, że jestem zupełnie nieciasteczkowa: brak u mnie przepisów na tego typu wypieki. Jest między mną a ciastkami jakaś obopólna niechęć: gdy już zdecyduje się jakieś zrobić to na pewno nie będą mi smakować, albo zupełnie nie wyjdą. Z reguły więc nie próbuje. Tym razem było jednak inaczej.

Dzisiejszy przepis to tylko 3 składniki i ekspresowe wykonanie. Wszystkim miłośnikom marcepanu gorąco polecam :).

AMARETTI
20 sztuk

200g masy marcepanowej (kupnej lub domowej roboty)
60g cukru
20ml likieru Amaretto
(w wersji dla dzieci można użyć syropu o takim smaku)
dodatkowo: cukier puder do obtaczania (ok. 30-50g)
opcjonalnie: suszone posiekane figi lub suszona żurawina

Marcepan pokrój w kostkę, wrzuć do miski, dodaj cukier, całość wyrób ręcznie tak by cukier połączył się z masą (nie należy ucierać mikserem). Dodaj połowę likieru, zagnieć, dodaj pozostały likier, zagnieć ponownie. Powstała miękka masa nie powinna kleić się do rąk (jeśli się klei dodaj łyżkę cukru pudru, aby uzyskać prawidłową konsystencję; na tym etapie można też dodać suszone owoce do masy).

Sporą ilość cukru pudru przesiej na blat tak by powstał dość duży prostokąt. Przełóż na niego masę marcepanową i uformuj wałek (3cm grubości). Cały wałek powinien być obtoczony cukrem pudrem. Pokrój na 1,5cm kawałki (jak kopytka), każdy kawałek uformuj w kulkę. Wszystkie kulki obtocz ponownie w cukrze pudrze i ułóż na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Ostaw na 20 minut, tak by kulki nieco wyschły. W tym czasie rozgrzej piekarnik do 200 stopni.

Każdą kulkę ponaciskaj z boków palcami. Piecz na środkowym poziomie piekarnika przez 10 minut (nie należy piec zbyt długo, wtedy ciasta zupełnie rozjadą się i staną się płaskie). Wyciągnij, ostudź, zjedz :). Podawaj z kawą lub likierem amaretto. To mała rzecz, ale idealna na podwieczorek.

Przygotowanie tej wersji ciasteczek Amaretti trwa naprawdę tylko kilka minut. Ten wypiek różni się od wersji pieczonych na białku, jakie możecie znaleźć w Internecie (i jakie można kupić w sklepach). Te ciasteczka są chrupiące na zewnątrz, ale ciągle miękkie (i mocno marcepanowe) w środku. Inne, mniej kruche, za to bardziej "ciągnące się". Według mnie lepsze. Poza tym bardzo proste. Polecam!

Smacznego!

8 komentarze:

majana pisze...

Fajne ciacha! Nigdy nie robiłam amaretti.
Pozdrowienia:)

Nina pisze...

fajne ciastka szefowo :)

P.S. W liście składników zabrakło likieru [słowa], chyba że zniknął w czeluściach żołądka ;)

Gosia pisze...

Bardzo lubię takie ekspresowe wypieki :)

margot pisze...

o takich ciasteczek nie znała , skorzystam z przepisu na pewno , bo bardzo kuszące smaki i jeszcze ten czas wykonania pociągający

magda k. pisze...

mam amaretto, tylko marcepanu brak, a ciasteczka kuszą :)

Arvén pisze...

Ciastka z trzech przepisów przypadły mi do gustu :P Też nie bardzo lubię piec takie drobne wypieki...chyba że lista wykorzystanych do nich składników tak jak ta nie jest długości pasa startowego :D

Sisters4cooking pisze...

Kocham marcepan. A do upieczenia amaretti przymierzałam się już jakiś czas. Myślę, że Twój przepis bęzie idealny :)

Pozdrawiam!

naleśniki przepis pisze...

nie sądziłam, że tak szybko można je przygotować

Blog Widget by LinkWithin