Grejpfrut i granat w galaretce z białej herbaty

... oraz o tym jak wypestkować granat bez konieczności późniejszego malowania ścian w kuchni i mycia rąk papierem ściernym :).

Dziś u mnie bardzo lekki deser. Dla odmiany :). Przepis pochodzi z bloga Tartelette i od razu mnie zachwycił. To doskonały początek wiosennego detoxu. Pobudza wspaniale i w ciekawy sposób zastępuje kolejną filiżankę kawy w ciągu dnia.

GREJPFRUT I GRANAT W GALARETCE Z BIAŁEJ HERBATY
4 porcje

2 łyżeczki żelatyny w proszku
- podwoiłam
2 łyżki zimnej wody - podwoiłam
1 torebka białej herbaty lub 1 łyżka liści - podwoiłam
1 szklanka wrzącej wody
- podwoiłam
2 łyżki cukru (więcej lub mniej, w zależności jak słodką herbatę lubisz)
2 czerwone grejpfruty, obrane, bez błon, w kawałkach
2 białe grejpfruty, obrane, bez błon, w kawałkach
1 granat, wypestkowany

W małej miseczce rozsyp żelatynę nad zimną wodą i ostaw na kilka minut, aż żelatyna napęcznieje. Herbatę zaparz (2-3 minuty), dodaj cukier i żelatynę, dokładnie wymieszaj. Odstaw do ostygnięcia.

Grejpfruty i pestki granatu rozłóż równomiernie w 4 małych szklankach, zalej galaretką. Ostaw do zastygnięcia w lodówce na 2-3 godziny.

Kilka słów o tym, jak bezszkodowo wypestkować granat
1. Odetnij koronę.
2. Natnij granat w kilku miejscach, uważając przy tym by nie przeciąć go całkowicie.
3. Mocz owoc w zimnej wodzie przez 5-10 minut (odciętym kawałkiem w dół).
4. Połam granat wzdłuż nacięć i usuń pestki z błon. Pestki opadną na dno naczynia.
5. Wyciągnij kawałki błon i skórki z miski.
6. Przełóż pestki na durszlak i pozostaw do ocieknięcia.

Tak otrzymany czysty produkt używamy, jak chcemy: w sałatkach, sałatkach owocowych, sokach, deserach, lodach lub solo.

Smacznego!

5 komentarze:

Usagi pisze...

OOoo, przyda się. Po ostatniej przygodzie pt. biedna kobieta chce zjeść sobie granat, do malowania mam ścianę w salonie ;)

Olciaky pisze...

Łał, łał, łał.
Moje kolory!
Ps: ciekawe czy i smaki?:)

Weroniko pisze...

Herbata grapefruit! Moje, moje, moje! Przepraszam, chciałam powiedzieć, że to fantastyczny pomysł na deser i muszę go wypróbować.

asiejka pisze...

lekko i kolorowo..
w sam raz na wiosnę

Anonimowy pisze...

swietny przepis! wygląda bajecznie! Ostatnio tez wiele eksperymentuje z herbata, dodaje ją do różnych potraw np. dilmah aromatyzowane jest ich tak duzo w asortymencie, że można dobrac praktycznie do kazdej potrawy. Polecam naleśniki z dodoatkiem earl grey:)

Blog Widget by LinkWithin