Szarlotka żydowska

Jesień, jesień, a więc czas na orzechy i jabłka. Przepis na tą szarlotkę znalazłam na moim ulubionym angielskojęzycznym blogu Smitten Kitchen. A., który nie lubi orzechów pod żadną postacią wysłał mi dziś z pracy smsa, że dobre to ciasto, chociaż nie w jego stylu. To szarlotka mocno jesienna, nieco inna, ciekawa, w sam raz na podwieczorek, pasuje do herbaty, najlepsza dzień po upieczeniu.

SZARLOTKA ŻYDOWSKA
tortownica 26cm z kominem lub mniejsza

jabłka
6 jabłek (1kg) - użyłam antonówek
1 łyżka cynamonu
5 łyżek cukru

ciasto
2 i 3/4 szklanki (360g) mąki
1 szklanka (100g) orzechów włoskich, posiekanych
1 łyżka proszku do pieczenia
1 łyżeczka soli
1 szklanka (250ml) roślinnego oleju
2 szklanki cukru - użyłam 3/4 szklanki, 170g i według mnie tyle wystarczy
1/4 szklanki (60ml) soku pomarańczowego
2 i 1/2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
4 jajka

jabłka
Owoce obierz, wyrzuć gniazda nasienne i pokrój w kostkę. Dodaj cynamon i cukier, dokładnie wymieszaj. Odstaw.

Piekarnik rozgrzej do 175 stopni. Tortownicę wysmaruj masłem.

ciasto
W misce wymieszaj mąkę, proszek do pieczenia i sól. W osobnej misce połącz olej, sok pomarańczowy, cukier i ekstrakt z wanilii. Za pomocą miksera wymieszaj suche i mokre składniki, następnie ciągle mieszając pojedynczo dodawaj jajka. Miksuj, aż wszystkie składniki dobrze się połączą i powstanie gładka masa.

Połowę przygotowanego ciasta wylej na dno tortownicy, następnie wyłóż połową jabłek, przykryj pozostałym ciastem i na końcu resztą jabłek. Piecz przez 1 i 1/2 godziny (do momentu, aż patyczek wbity w ciasto będzie suchy; u mnie 1 godzina i 20 minut).

Ostudź na kratce. Przed podaniem posyp cukrem pudrem.

Tak naprawdę to chyba pierwsza warstwowa szarlotka z jaką się spotkałam: jabłka są w środku i na wierzchu ciasta. Piecze się dość długo, trochę się obawiałam, ale nie jest przypalona. W oryginale orzechy podane są jako opcja, myślę jednak, że bez nich to ciasto nie smakowałoby już tak dobrze (i tak jesiennie).

Smacznego!

4 komentarze:

mietowka22 pisze...

jabłka i orzechy to musi być pyszne :)

asieja pisze...

ja lubię orzechy pod każdą postacią
więc z chęcią skusiłabym sie na kawałeczek takiej szarlotki (:

szarlotek pisze...

Przepiękna prezentacja... Zapachniano mi jabłkami, wyobraziłam sobie jak orzech turla się postole i zatrzymuje o talerzyk na którym w całej okazałości pyszni się kawałeczek ciasta.... Piękna patera :)
Pozdrawiam serdecznie !

jabłecznik pisze...

z orzechami nigdy nie jadłam...

Blog Widget by LinkWithin