Dyniowe gnocchi z masłem szałwiowym

Przepis na to gnocchi znalazłam na nieco niedocenianym blogu Meg - Basic Taste. Uwielbiam gnocchi! Tak jak i nasze polskie kluski i kopytka. Ten przepis jest naprawdę idealny. Mocno jesienny, lekko dyniowy :). Jeśli nie macie słodkiego ziemniaka to nic nie szkodzi. I bez niego to danie smakuje wspaniale. Można też użyć innych ziół, ale osobiście uważam, że połączenie dyni i szałwii jest doskonałe (i myślę, że Bea się tu ze mną zgodzi :).

DYNIOWE GNOCCHI Z MASŁEM SZAŁWIOWYM
adaptacja przepisu z magazynu Gourmet
4 porcje


550g czerwonych ziemniaków
(lub zwykłych, raczej mącznych)
1 słodki ziemniak (można zastąpić zwykłymi ziemniakami, smak będzie inny, ale też bardzo dobry)
300g dyni lub squasha (waga po oczyszczeniu, ze skórką)
1 jajko
1/2 łyżeczki startej gałki muszkatołowej
1/3 szklanki startego parmezanu
1,5 to 2,25 szklanki (225g-275g) mąki
2 łyżki oliwy z oliwek
20 liści szałwii - dodałam 10 więcej, moja szałwia miała bardzo małe listki
4 łyżki masła
sól, pieprz

Piekarnik rozgrzej do 200 stopni. Na środkowym poziomie umieść ziemniaki, batata i plaster dyni (u mnie posmarowany masłem). Piecz przez około 45 minut (dynia może upiec się szybciej niż ziemniaki) lub do momentu, aż wszystkie warzywa zmiękną. Wyjmij z piekarnika i odstaw na chwilę do ostygnięcia, następnie obierz je ze skórek i przeciśnij przez praskę do ziemniaków lub zmiksuj w blenderze. Uzyskaną masę odłóż do całkowitego wystygnięcia.

Jajko ubij z gałką muszkatołową, 1 łyżeczką soli i 1/2 łyżeczki pieprzu. Dodaj do masy ziemniaczano-dyniowej i dokładnie wymieszaj. Następnie dodaj ser i 1,5 szklanki mąki, zamieszaj i przełóż ciasto na wysypany mąką blat. Zagniataj (stopniowo dodając mąki, jeśli to konieczne) do momentu, gdy ciasto będzie gładkie, ale lekko lepkie.

Gotowe ciasto posyp nico mąką i podziel na 6 części. Z każdej części uformuj wałek o grubości około 1,5 cm, a następnie pokrój je na 1,25-1,5 cm kawałki; wszystkie kawałki uformuj w kulkę i lekko oprósz mąką.

Za pomocą widelca wytłocz na kulkach wzór (na pewno się nieco spłaszczą), a następnie popraw ich kształt palcami. Przygotowane w ten sposób gnocchi przekładaj na posypany mąką talerz.

Na patelni rozgrzej masło z solą i liśćmi szałwii. Smaż przez 1-2 minuty, aż masło uzyska złoty kolor. Zdejmij z ognia.

W dużym garnku zagotuj osoloną wodę. Na wrzątek wrzuć gnocchi (trzeba to robić partiami, wrzuć tylko tyle klusek by pokryły dno garnka), zamieszaj i gotuj przez około 3 minuty, aż wypłyną na wierzch. Wyciągnij, odsącz i przełóż na patelnię z wcześniej przygotowanym masłem. Powtarzaj proces kolejno z pozostałymi partiami klusek i gdy wszystkie znajdą się już na patelni, podgrzej je na średnim ogniu, mieszając tak by masło dokładnie pokryło wszyskie gnocchi.

Podawaj od razu (opcjonalnie posypane tartym parmezanem i smażonymi, chrupiącymi listkami szałwii).

Surowe gnocchi można zamrozić i trzymać w zamrażarce do 1 miesiąca.
Te kluski można też podawać na słodko, z masłem i cukrem.

Smacznego!

7 komentarze:

Gosi@ pisze...

swietnie wygladaja takie gnocchi,musze wyprobowac na pewno :)
Pozdrawiam :)

zjedz_mnie pisze...

A nie zostało Ci tam trochę, bo chętnie bym się załapała:)

aga-aa pisze...

też się przymierzam do tego gnocchi, brzmi cudnie i smacznie :)

aga-aa pisze...

aha zamiast batata można też użyć marchewki i ziemniaka zwykłego :)

Mirabelka pisze...

W zeszłym tygodniu dodałam podobny przepis, tyle że z sosem z sera pleśniowego :) zgadzam się, że dyniowe gnocchi są przepyszne, jeszcze delikatniejsze niż te tradycyjne :)

margot pisze...

jutro robię podobne kluseczki

Iv pisze...

Gosiu mocno polecam i czekam w takim razie na Twój wpis.
zjedz_mnie zostało więc sama zdjadłam dwie porcje :).
aga-aa ja robiłam ze zwykłym ziemniakiem, ponieważ batata nie mogłam zdobyć, ale masz rację, następnym razem dorzucę marchewkę dla koloru.
Mirabelka widziałam, widziałam :)
margot a więc na Twój wpis też czekam.

Blog Widget by LinkWithin