Migdałowe ciasto z malinami i rabarbarem

Dziś bardzo szybkie ciasto i kolejne połączenie rabarbaru z owocami, tym razem z malinami (u mnie ciągle mrożonymi). Przepis pochodzi z bloga Ok Ce Bon! Wypiek jest wilgotny, mocno aromatyczny (migdałowo-waniliowy), lekko kwaskowaty. Maliny uzupełniają tu rabarbar doskonale. Niestety nie miałam bobu tonka (o którym możecie przeczytać u Bei), zastąpiłam go więc wanilią. Jak widać sugerowana kwadratowa forma 20x20cm też mi się gdzieś zapodziała :).

MIGDAŁOWE CIASTO Z MALINAMI I RABARBAREM
forma 20cm x 20cm

200g rabarbaru
200g malin
- mrożonych nie rozmrażamy
4 żółtka
4 białka
100g cukru
szczypta soli
1 łyżeczka proszku do pieczenia
50g mielonych migdałów
100g mąki pszennej
1/2 startej tonki - u mnie ziarenka z 1 laski wanilii
80g masła, roztopionego
1 opakowanie cukru waniliowego
- użyłam 1/2 opakowania

Rabarbar oczyść i pokrój na plasterki, posyp 80g cukru i odstaw na 1 godzinę.

Piekarnik rozgrzej do 180 stopni.

Żółtka lekko roztrzep, dodaj mielone migdały, mąkę, proszek do pieczenia, masło i tonkę. Całość dokładnie wymieszaj. Dodaj rabarbar wraz z sokiem, ponownie wymieszaj.

Białka ubij na sztywno ze szczyptą soli. Pod koniec ubijania dodaj pozostałe 20g cukru i cukier waniliowy. Za pomocą trzepaczki lub szpatułki stopniowo dodawaj ubitą pianę do ciasta, mieszając delikatnie, tak by pozostała lekka i pełna powietrza. Na końcu wsyp maliny i krótko wymieszaj. Ciasto przelej do posmarowanej tłuszczem formy.

Piecz przez 45 minut, po czym odstaw do ostygnięcia. Przed podaniem posyp cukrem pudrem i pokrój na kwadraty.

Ostatnio mnie tutaj mało i mam nadzieję, że ktoś z Was tęskni ;). Ale ten okres wiosenno-letni jest tak wspaniały w swej prostocie, że gotować wymyślnie nie ma sensu. Bo cóż mogę napisać o truskawkach ze śmietaną, koktajlach, świeżych warzywach jedzonych po prostu solo? Czy o smakach dzieciństwa, jak młode ziemniaki z koperkiem, kalafior z zasmażaną bułką tartą i jajkiem sadzonym? A tylko na na takie rzeczy mam ostatnio ochotę. A i z racji pogody dość dużo grillujemy i ciężko chwalić się kawałkiem mięsa wołowego natartym solą i pieprzem, czy kiełbasą śląską :). Powrócę jednak na pewno, gdy wszystko surowe i świeże już nam się znudzi i coś specjalnego postanowimy stworzyć (a może i owoce stanieją trochę, bo drogich, pierwszych truskawek jakoś szkoda mi do wypieków).

Smacznego!

6 komentarze:

Paula pisze...

migdały i wanilia... brzmi pysznie!

Arvén pisze...

Migdał i malina to związek idealny. Zawsze świetnie smakuje ;)

Zaytoon pisze...

Migdał, malina, rabarbar... nigdy nie próbowałam tego połączenia. Ale bardzo mi się podoba!

asieja pisze...

mrożonych malin mi brakuje. dobrze, że już niebawem będą te świeże. i będzie można upiec takie cudne ciasto.

Ania vel Vespertine pisze...

Kurczę, podoba mi się! ZAstanawiam się nad wypiekiem na sobotę...Ten ma spore szanse! :)

margot pisze...

ja już go jakiś czas temu znalazłam i się czaiłam , miałam piec z wanilia ,ale jedna kochana osoba mi przepis przetłumaczyła i powiedziała ,że mam poczekać na tonkę
a teraz mam i będę piec
a twoje jeszcze ładniejsze niż oryginał

Blog Widget by LinkWithin