Tarta z rabarbarem i truskawkami

Sezon na rabarbar w pełni :). To moje drugie ciasto z tym warzywem upieczone tej wiosny, pierwsze wyszło jednak paskudnie i je tutaj pominę. To z kolei... jest wspaniałe! Przepis pochodzi z bloga smitten kitchen. A moje truskawki ciągle z zamrażarki.... Zjadłam oczywiście na gorąco i gratuluję wszystkim, którzy mają tak silną wolę by poczekać, aż tarta ostygnie ;).

A teraz parę słów o ostatnich dwóch tygodniach. Po pierwsze weekend majowy :). Spędziliśmy go razem z A. na Mazurach (za co naszym znajomym, którzy nas tamże gościli, serdecznie dziękujemy). Pogoda była jaka była, nie najgorsza, jeśli jeszcze pamiętacie :). Podróż z południa kraju samochodem wydała nam się nieco zbyt długa, udaliśmy się więc samolotem (zepsutym, rozhermetyzowanym i lądującym awaryjnie na Okęciu!) najpierw do Warszawy, a potem już wspólnie jednym wozem nad jeziora. Co ciekawe bilet lotniczy bywa w tym kraju tańszy niż Intercity, wątpliwe rozrywki na pokładzie sprawiły jednak, że wracaliśmy już pociągiem :). Ale dalej o Mazurach: odpoczęliśmy, przepłynęliśmy się łódką, zjedliśmy sandacza, z wielkim trudem odgoniliśmy się od wszystkich kleszczy (bilans zdjęć: 0). Było fajnie, ale baaaardzo daleko i z kolejną podróżą w tamte rejony wstrzymamy się do momentu, w którym PKP zawiezie nas nocą do Piszu w czasie krótszym niż 18 godzin.

A później byłam w pochmurnej Danii. Wyjazd był niemalże całkowicie konferencyjno-szkoleniowy, więc kuchnię duńską poznawałam tylko na przykładzie podawanego w przerwach cateringu :). Ale jadłam cudowne lody. I pojechałam zobaczyć też Kopenhagę przy okazji (bilans zdjęć:6). Miałam ogromne plany zakupowe (duński design!), ale wyszło z nich niewiele, o czym napiszę na końcu.

A teraz wróciłam by dalej piec i gotować.

TARTA Z RABARBAREM I TRUSKAWKAMI
forma 23cm

ciasto
420g mąki pszennej
- najlepiej krupczatki
2 i 1/2 łyżeczki cukru
3/4 łyżeczki soli
250g zimnego masła, pokrojonego na małe kawałki
5 łyżek zimnej wody (mniej więcej)
nadzienie
675g rabarbaru
450g truskawek - mrożone należy rozmrozić
90g brązowego cukru
100g cukru
30g mąki ziemniaczanej
1 łyżeczka cynamonu
1/4 łyżeczki soli
dodatkowo: 1 żółtko roztrzepane z 1 łyżką wody, gruby cukier do posypania

ciasto
Mąkę wymieszaj z cukrem i solą, dodaj masło. Całość zagniataj, aż uzyskasz kruszonkę (można to zrobić w malakserze), po czym przełóż na blat i stopniowo dodając wodę wyrób gładkie ciasto. Przetnij na pół, każdą część lekko spłaszcz, owiń w folię spożywczą i przełóż do lodówki na minimum 1 godzinę (lub na całą noc).

nadzienie
Rabarbar umyj, odetnij końce z liśćmi i twarde części z drugiej strony, pokrój na 1cm kawałki. Truskawki przekrój na pół. Owoce dokładnie wymieszaj z pozostałymi składnikami w dużej misce.

Piekarnik rozgrzej do 200 stopni. Ciasto wyciągnij z lodówki i zanim zaczniesz wałkować potrzymaj je chwilę w temperaturze pokojowej. Formę posmaruj masłem (idealna byłaby forma na pie, ale forma do tart o wysokim brzegu też się nada).

Pierwszą połówkę ciasta rozwałkuj w okrąg o średnicy 32-33 cm. Wyłóż nim formę (ciasto powinno nieco wystawać ponad krawędzie). Do środka przełóż nadzienie. Drugi kawałek ciasta rozwałkuj i pokrój w paski. Ułóż na wierzchu nadzienia tworząc siatkę. Szczelnie zawiń wystające krawędzie na paski. Całość posmaruj żółtkiem i posyp grubym cukrem.

Piecz przez 20 minut w 200 stopniach, po czym zmniejsz temperaturę do 175 stopni i piecz do momentu, w którym rabarbar zmięknie (35-45 minut), a ciasto przybierze złoto-brązowy kolor.

Upieczone ciasto przełóż na kratkę. Podawaj na ciepło lub zimno (jeśli tarta ostygnie to i nadzienie będzie miało mniej płynną konsystencję :).


A teraz o zakupach :). Ogrom rzeczy, które podobały mi się w duńskich sklepach przytłoczył mnie całkowicie. Nie mogąc się na nic zdecydować w 100% kupiłam dużo mniej niż planowałam, choć naprawdę dość sporo przedmiotów można tam dostać naprawdę bardzo tanio (kubki po 5 zł, wiaderko na lód 15 zł). I tak mam teraz piękny stolik, na którym A. może podawać mi śniadanie do łóżka (a który w swym niewykorzystaniu skończy pewnie jako łóżkowa podstawka pod laptop :). Mam też kilka bzdurek, w tym piękny zaparzacz do herbaty Evy Solo, który w miejscu swego powstania kosztuje o 1/3 mniej niż w Polsce. Czekam z nim teraz na zimniejsze dni :).

Mam nadzieję, że wszystkie te przedmioty pięknie posłużą mi też do zdjęć ;).

Smacznego i do zobaczenia już jutro!

10 komentarze:

gin pisze...

Tarta wygląda pysznie... I w życiu bym nie wytrzymała, żeby czekać aż ostygnie. Kocham ciepłe ciasta :D

Ładne rzeczy sobie kupiłaś :) Faktycznie, jak się poszuka, można znaleźć super bajery za grosze. Ja lubię kupować takie kuchenne pierdołki w Kop&Kande - mają bardzo duży wybór, i spore przeceny (choć ceny niektórych drobiazgów mnie czasem rozbrajają...).

Atria C. pisze...

Ale piękne!
I na pewno orzeźwiające..

Chyba się skuszę:-)
Szczególnie podoba mi się ta kratka na wierzchu - taka rustykalna. Ciekawe czy i mnie by taka wyszła..

A co do ładnych rzeczy: nigdy ich nie dość w kuchni:)

Mirabelka pisze...

Cudna tarta, uwielbiam wszelkie tarty jak i sam rabarbar, więc muszę ją koniecznie zrobić :)
A w Danii nigdy nie byłam, więc zazdroszczę nawet tak krótkiego wypadu do tego państwa :)

poswix pisze...

Też lubię bloga Smitten Kitchen. Niestety u mnie na razie rabarbaru brak. Bardzo nad tym ubolewam. Cieszę się jednak, że Tobie tak ładnie wyszła ta tarta. Wzorcowo! :-))

A w kwestii stolika zieleniję z zazdrości! ;-)

Zaytoon pisze...

Wcale nie dziwię się, że zjadłaś tę tartę na gorąco.

Wspaniała!

Podobnie jak zakupy. ;))

Pozdrawiam!

Usagi pisze...

Wspaniałe zakupy i cudowna tarta. Też się do niej przymierzam, choć brak czasu nieco komplikuje sprawę.

Po Twoich zdjęciach widać, że czas musi się znaleźć, bo szkoda nie upiec takiego ciasta.

Pozdrawiam

aklat pisze...

Tarta wyglada wspaniale! juz mam na nia ochotę! a ze truskawki mrozone mi sie skonczyly to musze poczekać na świeże ;-)
a kuchenne bajery bardzo fajne ;-) prosty bialy dzbanuszek bardzo mi sie podoba :)

asieja pisze...

truskawki i rabarbar w cieście zawsze mnie zachwycają.

ps. wiaderko, kubki.. cudne.

Paula pisze...

wspaniałe zdjęcia, zdobycze i przepis :) bardzo podobają mi się kolory kubków :)

Anonimowy pisze...

przepyszna i cudownie wygląda:)
uraczyłam rodzinę sezonową tartą i już wiem że będę robiła ją częściej. Tarta z piątku nie dotrzymała do niedzieli wiec w sobotę była kolejna...Pierwszą zrobiłam z mąką przenną tortową, drugą z krupczatką- faktycznie ta z krupczatki bez porównania lepsza.
Dziękuję za ciekawe inspiracje

pozdrawiam aniusiek777

Blog Widget by LinkWithin