Pstrąg pieczony w soli ziołowej

Z rybą pieczoną w soli walczymy już od dłuższego czasu, na szczęście z coraz lepszym efektem (choć jeszcze nie idealnym, w czym mam nadzieję mi pomożecie). Trochę już na ten temat poczytałam. I tak: potrzebujemy dość dużych ryb (pstrągi, dorady, łososie, okonie itp.), koniecznie w całości, sprawionych (aczkolwiek łusek nie trzeba skrobać, ponieważ skóra ryby pieczonej w soli nie nadaje się do spożycia; nie dotyczy to pstrąga, ponieważ tej ryby nigdy nie skrobie się), soli - najlepiej grubej (podobno nie trzeba wtedy dodawać wody, ale nie zgadzam się z tą opinią, sól gruba czy drobna powinna być spryskana wodą), nieco przypraw i ziół. Całość pieczemy w bardzo wysokiej temperaturze, aby sól mocno stwardniała, utworzyła skorupę, a ryba upiekła się w środku we własnej parze. Produkt gotowy jest jedyny w swoim rodzaju: ryba jest wilgotna, aromatyczna i bardzo delikatna (sól tworząc skorupę, zatrzymuje w rybie cały smak i wilgoć, wcale jej nie przesalając).

Mój pstrąg jak widać jest bez głowy, co nie do końca jest zgodne ze sztuką (wyjątkowo sprawialiśmy dziś pstrągi sami, a ponieważ przekracza to i zawsze będzie przekraczało moje umiejętności kulinarne, a naprawdę nie chcę się tego nauczyć, zamiast usunąć skrzela, po prostu odcięliśmy całe głowy). Problem mam jednak w czymś innym: czy ktoś może mi doradzić co zrobić, aby skorupa solna jeszcze bardziej zasychała, tak by sól nie zostawała na rybie po wyjęciu (ale bez dodawania białek do soli)? Czy może nie da się przy pieczeniu w soli uzyskać czystej skóry i jednak wszystko robię dobrze?

PSTRĄG PIECZONY W SOLI ZIOŁOWEJ
3 porcje

3 średnie lub duże sprawione pstrągi (po około 600g lub więcej)
3 kg soli
- najlepiej kamiennej, ale zwykła jodowana lub morska też się nada
2 cytryny
10 ząbków czosnku (8 zmiażdżonych, 2 w plasterkach)
zioła suszone: oregano, koper, rozmaryn, tymianek
- dowolna ilość, u mnie po 1 łyżce
pieprz
pęczek pietruszki albo 3 gałązki rozmarynu lub tymianku (w przypadku braku świeżych ziół: dobrej jakości przyprawa do ryb)
kilka małych kawałków masła

Piekarnik rozgrzewamy do 250 stopni.

Wnętrze ryb posypujemy odrobiną soli (lub przyprawą do ryb) i grubo siekaną pietruszką (lub ziołami), wkładamy do środka kilka plasterków cytryny, czosnek pokrojony w plasterki i kawałki masła. Resztę soli mieszamy z ziołami, pieprzem i zmiażdżonym czosnkiem.

Niecałą połową soli wsypujemy dno brytfanny, spryskujemy wodą, kładziemy na niej rybę i przykrywamy resztą soli. Całość obficie ponownie spryskujemy wodą (nie polewamy).

Brytfannę wstawiamy na 20-25 minut do piekarnika (bardzo duże ryby pieczemy dłużej). Następnie wyłączamy piekarnik, zostawiając w nim rybę przez kilka minut (do 10 minut).

Zdejmujemy skorupę solną (przyda się młotek!). Podajemy z masłem czosnkowym (lub ziołowym) i kawałkami cytryny. Najlepiej smakuje z pieczonymi ziemniakami.

A po wszystkim kuchnia wygląda mniej więcej tak:

Przy tym przepisie inspirowałam się wpisem ze strony ugotuj.to, wprowadziłam jednak nieco zmian i prezentuje Wam swoją wersję. Wszystkim, którzy ryby przygotowanej w ten sposób jeszcze nie jedli, polecam spróbowanie tego lub podobnego (może własnego) sposobu.

A jeśli kogoś zastanawia czemu tak dziwnie podaje proporcje na 3 sztuki to wyjaśniam: 1 rybę zjadam ja, a A. od razu dwie ;).

Smacznego!

7 komentarze:

My pisze...

zaintrygował mnie ten przepis :) efekt końcowy-rewelacyjny!

lashqueen pisze...

Od dłuższego czasu zabieram się za rybę pieczoną w soli, muszę się w końcu zmobilizować :)

Nette7 pisze...

Ja "choruje" na pieczonego w soli kurczaka :D.. Wydaje mi się, że ryba smakuje trochę jak ugotowana, a takiej nie lubimy. Za to "cziken'a" bardzo chętnie włożę pod słoną kołderkę ;)

Fajnie się prezentuje taka rybka ;)

asieja pisze...

żałuję, że nic nie mogę doraczdzic, bo o tak pieczonej rybie czytam po raz pierwszy. tak wiele jeszcze nie wiem..

dorota pisze...

ale smacznie wygląda !

Zapraszam do mojego konkursu nr 2
http://smakuje.blox.pl/2010/05/Herbaty-Szlachetny-Smak-i-KONKURS.html

Iv pisze...

Nette ryba z soli zupełnie nie smakuje jak ugotowana :) swoją drogą uważam ryby gotowane i przyrządzane na parze za straszne paskudztwo. Nie smakuje też jak pieczona. To po prostu coś zupełnie innego :). Kurczaka nie próbowałam, za to wołowinę pieczoną w soli uwielbiam (ale to specjalność mojego ojca, może kiedyś wydobęde przepis).
Asiejo jakbyś wszystko już teraz (20 lat!) wiedziała o gotowaniu wprawiłabyś nas wszystkich w straszne kompleksy :).

Anonimowy pisze...

na 1,i pol kg soli dodaje 3 lyzki stolowe maki pszennej i dwa ubite bialka ale nie calkiem na sztywno wymieszac z sola wylozyc polowe mieszanki na folie alu polozyc mieso przykryc druga warstwa mieszanki szczelnie oblepic zamknac folie i wstawic do nagrzanego do 250 stopni piekarnika nie potrzeba juz pryskac woda mieso 1200g pieczemy 1 h po upieczeniu wyjac ze skoupy solnej wytrzec recznikiem jednorazowym i wlozyc na 10 minut do folii alu zeby odpoczelo i soki nie wyplynely po tym czasie kroic uff ale sie napisalam mam nadzieje ze pomoglam cos niecos

Blog Widget by LinkWithin