Bagietka z regionu Vendée i zupa z 44 ząbków czosnku - WP #45

Gospodarzem 45 edycji Weekendowej Piekarni była Zapbook, która zaproponowała niezwykle ciekawe pieczywo czosnkowe. Ja pieczywo czosnkowe i czosnek uwielbiam! Postanowiłam skorzystać z tej okazji i zrobić coś tylko i wyłącznie dla siebie (A. czosnku, który smakuje czosnkiem raczej nie zje). A ponieważ od tygodnia męczy mnie przeziębienie poszłam zupełnie na całość i zrobiłam także zupę czosnkową, nieco inną, doskonałą, z wyraźną słodyczą dodanych do niej pieczonych ząbków (źródło smitten kitchen).

Idąc za radą Zapbook masło czosnkowe przygotowałam z 1/3 ilości podanych składników i to zupełnie wystarczyło (nic nie zabrakło i nic nie zostało). Dodałam też świeży tymianek, który kupiłam do zupy (idzie jesień, zioła na targu podrożały do 2 złotych). Przyznam, że było mi bardzo żal mocno rozpłaszczać bagietki, więc zrobiłam to lekko - chciałam, żeby zachowały taki właśnie bagietkowy kształt. Wyszły bardzo dobre, chrupiące, a dom nadal (po 24 godzinach) pachnie czosnkiem.

BAGIETKA Z REGIONU VENDEE (LE PREFOU)
z książki Tous le pains Basila Kamira
2 bagietki


ciasto
300g mąki t55 - użyłam pszennej typ 550
180ml wody
7,5g drożdży
7,5g soli

masło
225g masła - użyłam 75g
130g obranego czosnku - użyłam 45g (1 główka plus 3 ząbki małego polskiego czosnku)
sól, pieprz
dodatkowo u mnie spora garść posiekanego tymianku

ciasto
Wymieszaj dokładnie składniki na ciasto i wyrabiaj, aż będzie ono elastyczne i gładkie. Przełóż do miski, przykryj mokrą ściereczką i odstaw do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na 90 minut.

Czosnek obierz i posiekaj na małe kawałki. Wymieszaj z masłem, solą i pieprzem (ja po prostu miękkie masło, czosnek i przyprawy utarłam w malakserze, następnie za pomocą łyżki wmieszałam posiekany tymianek).

Gdy ciasto urośnie przyciśnij je ręką, aby opadło. Wyrób kulkę, podziel ją ja dwie części, którym także nadaj kształt kul. Uformuj bagietki, przełóż je na blachę i odłóż do wyrośnięcia na kolejną godzinę.

Piekarnik nagrzej do 240 stopni, na dno włóż naczynie z wodą.

Wyrośnięte ciasto ponacinaj (nacięłam w zygzak) i piecz przez 10 minut (piekłam na kamieniu do pizzy, bez naczynia z wodą, ale z kostkami lodu). Po tym czasie wyjmij bagietki z piekarnika, połóż na nich drewnianą deskę i mocno dociśnij. Następnie przetnij je wzdłuż, otwórz i posmaruj czosnkowym masłem. Zamknij i włóż z powrotem do piekarnika na 15-20 minut. Jeśli bagietki zbyt szybko się rumienią zniż temperaturę do 180 stopni (i tak właśnie zrobiłam).

Wyciągnij préfou z piekarnika i podawaj gorący (np. z sałatką lub zupą).

ZUPA Z 44 ZĄBKÓW CZOSNKU Z PARMEZANEM
4-6 porcji

26 nieobranych ząbków czosnku
2 łyżki oliwy z oliwek
2 łyżki (25g) masła
2 i 1/4 szklanki cebuli pokrojonej w półplasterki (u mnie 2 dość duże cebule)
1 i 1/2 łyżeczki posiekanego tymianku
18 obranych ząbków czosnku
850ml bulionu z kurczaka
1/2 szklanki (125ml) śmietanki 30%
1/2 szklanki startego parmezanu
cytryna pokrojona w ósemki

Piekarnik rozgrzej do 180 stopni.

Nieobrane ząbki czosnku umieść w żaroodpornym naczyniu, zalej oliwą z oliwek, posyp solą i pieprzem, dokładnie wymieszaj, aby czosnek dobrze pokrył się oliwą. Naczynie szczelnie przykryj folią aluminiową i piecz, aż czosnek będzie miękki przez około 45 minut (polski mały czosnek krócej, 30-35 minut). Po upieczeniu czosnek ostudź, po czym pomiędzy palcami wyciśnij ze skorupek do małej miski.

W dużym rondlu rozgrzej masło, dodaj cebulę i tymianek i smaż (na średnim ogniu), aż cebula stanie się półprzezroczysta (około 6 minut). Dodaj pieczony czosnek oraz surowy obrany czosnek i smaż przez kolejne 3 minuty. Dodaj bulion, przykryj i duś aż czosnek zmięknie, przez około 20 minut. Przygotowaną zupę partiami miksuj w malakserze, następnie wlej ponownie do rondla. Dodaj śmietanę i doprowadź do wrzenia. Dopraw solą i pieprzem.

Parmezan przesyp na dno 4-6 misek, zalej zupą, a następnie wyciśnij po jednym kawałku cytryny do każdej miski. Podawaj.

ps. Na zupę zużyłam 6 główek polskiego, raczej małego czosnku.

Smacznego!

8 komentarze:

margot pisze...

Kokoko, naprawdę sam czosnek :D
Ja tylko napiszę ,że bagietki wyszły
pięknie i bardzo ładnie im w tym koszu
I jeszcze dopiszę ,że zupa bardzo sie mi widzi i na drugi raz zrobie taki komplet jak ty
pozdrawiam i dziękuję za wspólne pieczenie

ewena pisze...

Bagietki wyszły piękne! Zachęcona Twoim wpisem i zdjęciem, na pewno je kiedyś zrobię:) A zupa...ciekawa jestem smaku;) Na pewno świetna jako kuracja przeziębieniowa...:)

zapbook pisze...

och ,ladnie Ci wyszly! dziekuje ze sprobowalas :)
a ten tymianek w masle to dobry pomysl !

aklat pisze...

O! ale u Ciebie czosnkowo :) Po takiej dawce na pewno od razu stanęłaś na nogi ;-) Bardzo mi się podobają i bagietki i czosnkowa zupa. Chetnie kiedyś wypróbuje :)

szarlotek pisze...

Ale czosnkowo ! Ja po bagietkach skapitulowałam :) ale dałam połowę proporcji masła i czosnku i to było jeszcze o połowę za dużo :)Może kiedyś skuszę się i na taka zupę, ale na dzisiaj mam dosyć czosnkowego smaku :)

Iv pisze...

czosnkowo, czosnkowo, jednak przeziebienie dalej trzyma :( a zupe polecam bardzo mocno, bo smakuje bardziej czosnkiem pieczonym (czyli slodko) niz tym surowym.

Alex pisze...

Zupka BOSKA!!! Jedyne co poprawię następnym razem, to dodam jeszcze więcej czosnku :)

~svann's kitchen pisze...

Małe pytanie odnośnie drożdży - do bagietek użyłaś normalnych drożdży piekarskich (levure boulangere), czy proszku do pieczenia (levure chimique)? Mam problem z rozróżnieniem w przepisach piekarskich o które drożdże chodzi...
Marcin Zieliński http://yangua.blogx.pl

Blog Widget by LinkWithin