Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warzywnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warzywnie. Pokaż wszystkie posty

Na ostatnią chwilę: zupa dyniowa z wanilią

Tegoroczny Festiwal Dyni, chociaż wydłużony, nie miał za bardzo szansy na duży udział z mojej strony. Przepisów wyszperanych mam mnóstwo, ale tak naprawdę dopiero wczoraj kupiłam dynię (zdobyłam też piżmową, która leży i czeka). Dziś, na ostatnią chwilę, zrobiłam ektremalnie prostą i szybką zupę, aby chociaż tym jednym daniem pojawić się u Bei: jak rok wczęsniej i dwa lata wcześniej (i tyle, dla mnie ten rok jest trzeci :). Nie lubię dyni na słodko, ale  ta zupa wbrew pozorom słodka nie jest. Może i mało ambitnie, ale polecam, powinna smakować też dzieciom.
 
DYNIOWA ZUPA WANILIOWA
2 porcje

750g dyni
2 łyżki oliwy z oliwek
1 szalotka
ok. 500ml wody lub bulionu warzywnego
1/2 laski wanili
2 łyżeczki cukru
sól, pieprz
śmietanka 30%

Piekarnik rozgrzej do 180 stopni. Obierz i oczyść dynię, pokrój ją w plasterki, skrop łyżką oliwy z oliwek, a następnie piecz w piekarniku przez 25-40 minut, aż dynia będzie miękka. Z upieczonej dyni ściągnij skórkę i pokrój ją w kostkę.
 
Szalotkę drobno posiekaj i zeszklij na pozostałej oliwie w małym garnku. Dodaj dynię, całość zalej wodą lub bulionem, tak by płyn przykrył warzywo. Dodaj nasionka oraz łupinkę z 1/2 wanilii. Gotuj pod przykryciem na małym ogniu przez 5-10 minut. Wyciągnij łupinkę, całość zmiksuj, następnie dodaj cukier oraz sól i pieprz do smaku.
 
Podawaj ze ubitą śmietanką (u mnie bez cukru).

Smacznego!

Ps. Dodatkowo dziś zupełnie nie szło mi gotowanie. Właśnie włożyłam do lodówki ciasto, którego płynna konsystencja nie ma szans zamienić się w krem (ale łudzę się :) .Trzeba będzie zrobić jutro szybką szarlotkę, dobrze że kupiłam jabłka :). Alu nastawiłam zaczyn na szwajcarki. Z nadzieją, że jutro jednak będzie lepiej mi szło.

Zupa dyniowa z tymiankiem i kurkami

Zupa dyniowa z najnowszego Sweet Paul Magazine (autorstwo: Ewa Ostoja-Helczyńska). Pierwsza z wielu zup z dyni w tym roku. W planach jeszcze wersja z zieloną herbatą czy też z gęstym sosem Porto, nie wiem co pierwsze... I wiele, wiele innych, jako że coraz więcej ich widzę w Internecie i skrupulatnie zapisuje :)

DYNIOWA ZUPA Z TYMIANKIEM I KURKAMI
4 porcje

3 ząbki czosnku
2 szalotki
450g dynii (waga bez skóry i pestek)
2-3 łyżki oliwy z oliwek
2 szklanki bulionu warzywnego
1 łyżeczka listków obdartych z tymianku
sól, pieprz
1 łyżeczka posiekanej natki pietruszki
20 kurek, umytych i przepołowionych - spokojnie można użyć więcej, a nawet wiele więcej :)
dodatkowo nieco tymianku
kwaśna śmietana do smaku

Czosnek i szalotki drobno posiekaj, podsmaż w 1 łyżce oliwy. Dynię pokrój w grubą kostkę, dodaj do rondla, zalej bulionem i gotuj przez około 20 minut, aż dynia zmięknie. Dodaj tymianek, dopraw solą i pieprzem. Całość zmiksuj blenderem, a następnie przetrzyj przez sitko. Kurki podsmaż na oliwie z oliwek z tymiankiem oraz solą i pieprzem. Zupę podgrzej, przelej do miseczek, dodaj kurki i śmietanę. Podawaj od razu.

Smacznego!

Rukola z gillowaną papryką, cebulą i fetą

Ponieważ pogoda sprzyja ciągle grillowaniu, dziś szybka i prosta w przygotowaniu sałatka. Warzywa można ugrillować jako pierwsze, przed pozostałymi daniami. W ten sposób otrzymamy aromatyczną, lekko ciepłą sałatkę, która naprawdę pasuje do wszystkiego. Poza sezonem oczywiście należy się wspomóc piekarnikiem lub patelnią grillową. Przepis z książki Weber's Complete Barbecue Book.

SAŁATKA Z RUKOLI, GRILLOWANEJ PAPRYKI, CEBULI I FETY
6 porcji
 
vinaigrette
4 łyżki oliwy extra virgin
2 łyżki octu z czerwonego wina
1/2 łyżki drobno posiekanego czosnku
1/2 łyżeczki soli
1/4 łyżeczki pieprzu
sałatka
2 czerwone cebule, pokrojone w 1cm plastry
2 duże czerwone papryki
350g rukoli
65g orzechów włoskich, uprażonych
125g sera feta, pokruszonego
 
Grill rozgrzej do temperatury między 180 a 230 stopni.
 
Zmieszaj ze sobą składniki sosu, aż uzyskasz mętną emulsję.
 
Krążki cebuli lekko posmaruj oliwą. Grilluj cebulę i paprykę na środku grilla. Cebula powinna zrobić się miękka (8-12 minut), a skórka papryki niemalże całkowicie szczernieć (12-15 minut). Zdejmij warzywa z ognia, odstaw na chwilę. Następnie zdejmij skórkę z papryki i pokrój ją na kawałki lub w paski. Umieść paprykę i cebulę w misce, dodaj 2 łyżki gotowego sosu, wymieszaj. Rukolę wymieszaj z pozostałym vinaigrettem, dodaj warzywa, orzechy oraz ser feta. Całość poniewanie zamieszaj, podawaj od razu. 
 
Smacznego!

Waldorf. Hit tegorocznego sezonu grillowego.

Dziś luźna wariacja na temat sałatki Waldorf, która nieoczekiwanie stała się absolutnym hitem tegorocznego sezonu grillowego i podajemy ją za każdym razem, gdy tylko znajdziemy czas i chętnych na steka znajomych (z tym drugim jest łatwiej niż z tym pierwszym :). Zamiast tradycyjnego, ciężkiego, pasującego w sezonie jesienno-zimowym sosu majonezowego tutaj sos na żółtku, jogurcie i oleju z pestek winogron. Orzechy i sos można przygotować dzień wcześniej, tak by potem tylko szybko wmieszać jabłka i warzywa, aby nie tracić pięknego dnia/wieczoru na stanie w kuchni. Inspiracja z Dining Chicago, proporcje własne metodą prób i błędów.

SAŁATKA WALDORF Z SOSEM JOGURTOWYM
6-8 porcji

1 opakowanie (250-280g) miksu sałat lub sałaty rzymskiej
3-4 łodygi selera naciowego
2 małe jabłka lub 1 bardzo duże
1 szalotka lub 1/2 małej czerownej cebuli
karmelizowane orzechy
100g orzechów włoskich
1/4 szklanki wody
1/4 szklanki cukru
sól, grubo zmielony pieprz do smaku
sos jogurtowy
1 żółtko, lekko ubite
1/4 szklanki jogurtu naturalnego
1 łyżka musztardy Dijon
1 łyżka soku z cytryny
1 łyżka octu winnego
1/4 szklanki oleju z pestek winogron
sól i pieprz do smaku

karmelizowane orzechy
Cukier z wodą umieść w rondelku i gotuj, aż cukier się rozpuści. Doprowadź do wrzenia, ściągnij z kuchenki, dodaj orzechy, wymieszaj i odstaw na 20 minut. W tym czasie rozgrzej piekarnik do 120 stopni. Odcedź orzechy, umieść je na blasze wyłożonej pergaminem i piecz przez 35 minut. Odstaw do ostygnięcia. Przechowuj w szczelnym pojemniku.

sos
Utrzyj ze sobą żółtko, jogurt, musztardę, sok z cytryny oraz ocet winny. Ciągle ucierając stopniwo (małym strumieniem) dodawaj olej. Dopraw solą i pieprzem, wstaw do lodówki.

Łodygi selera przekrój na pół i pokrój w długie, cienkie wstążki. Jabłka umyj i zetrzyj na tarce jak ogórki na mizerię. Szalotkę lub cebulę pokrój w cienkie plasterki. Warzywa oraz jabłka zmieszaj z sałatą, dodaj orzechy, wlej sos, wymieszaj i podawaj od razu.

Smacznego!

Aromatyczna zupa z dyni. I chleb.

A może na odwrót? Chleb oraz bardzo aromatyczna zupa z dyni? Dawno dawno już nie piekłam chleba. Weekendowa zmieniła zasady, stała się miesięczną. Miesiąc się kończy, ale udało się :). Dziś u mnie chleb z prażoną śmietanką (bez kuminu z uwagi na A., no i maluszka, który ku memu głębokiemu żalowi także nie wyraża zainteresowania aromatycznymi przyprawami). Do tego zupa. Z dyni oczywiście :)

CHLEB Z PRAŻONĄ ŚMIETANKĄ
1 bochenek

pate fermentee
220g białej pszennej maki chlebowej
0,5g świeżych drożdży
5g soli
170gwody
prażona śmietanka
150g śmietanki kremówki
ciasto właściwe
270g białej pszennej mąki chlebowej
20g mąki pszennej razowej
150g wody
8g świeżych drożdży
pate fermentee
50g prażonej śmietanki
7g soli
10 g kuminu - pominęłam

pate fermentee
Wszystkie składniki pate wymieszaj w misce, odstaw na 2 godziny w temperaturze pokojowej, następnie zostaw w lodówce na całą noc.

prażona śmietanka
Aby przygotować prażoną śmietankę, należy ją powoli gotować na małym ogniu, aż cała woda wyparuje, oddzieli się tłuszcz, a cukry i białka mlekowe zmienią się w brunatne okruszki (mi produkt końcowy przypomina bułkę tartą podsmażoną na maśle :). Ze 150g pozostanie około 70g, z czego do przepisu potrzeba 50g.

Gdy śmietanka stygnie, z lodówki wyciągnij pate fermentee.

ciasto chlebowe
Drożdże rozpuść w 50g wody. Resztą płynu rozprowadź zaczyn. Wymieszaj ze sobą wszystkie składniki ciasta za wyjątkiem soli. Wyłóż na stół i zagniataj kilka minut. Dodaj sól, kontynuując zagniatanie (kolejne 5-6 minut). Powinno powstać gładkie i lśniące ciasto, które następnie należy przełożyć do natłuszczonej miski by wyrastało przez 1 i 1/2 godziny (ciasto złóż raz po 45 minutach). Po tym czasie ciasto odgazuj, złóż w owalny bochenek i umieść w koszu złączeniemdo góry. Zostaw do wyrośnięcia na 50 minut.

Piekarnik rozgrzej do 250 stopni. Przed pieczeniem chleb natnij, ewentualnie posmaruj wybraną glazurą i wyłóż delikatnie na kamień. Od razu zmniejsz temperaturę do 220 stopni Celsjusza i piecz z parą 15 minut. Potem parę wypuść i dopiekaj jeszcze 20 minut.

Źródło: Piekarnia Tatter

AROMATYCZNA ZUPA Z DYNI
4 porcje


2 łyżki oleju słonecznikowego
4 łyżeczki mielonej kolendry

4 łyżeczki mielonych nasion kopru włoskiego
1 łyżeczka kurkumy

1 duża cebula, posiekana
2 ząbki czosnku, posiekane

2cm imbiru, obranego i posiekanego

1kg dyni, obranej i pokrojonej w kostkę

2 suszone strąki chilli

2 łodygi trawy cytrynowej, zmiażdżone

600ml bulionu warzywnego
400ml mleczka kokosowego

sok z limonki (świeży)


Olej rozgrzej w rondelku o grubym dnie, wrzuć kolendrę, nasiona kopru oraz kurkumę, smaż przez chwilę, aż przyprawy zaczną intensywnie pachnieć. Dodaj cebulę oraz czosnek, smaż przez 3-4 minuty. Następnie wrzuć dynię, chilli oraz trawę cytrynową, wlej bulion, dopraw solą i pieprzem. Całość dokładnie wymieszaj. Gotuj pod przykryciem, aż dynia całkowicie zmięknie (30-40 minut). Wyciągnij chilli oraz trawę cytrynową, zupę zmiksuj, a następnie wmieszaj mleczko kokosowe (zupę można ponownie podgrzać, ale nie doprowadzać do wrzenia). Jeśli chcesz dodatkowo podkręcić smak zupy dodaj nieco soku wyciśniętego z limonki. Podawaj z chlebem.

Smacznego!

Risotto z dyniowymi chipsami

Muszę przyznać, że coś się w tym roku ruszyło w temacie dyniowym w Polsce. Już na początku października w Tesco można było kupić hokkaido, a kilka dni temu widziałam w Carrefourze dynie piżmowe. Co więcej, wracając 2-3 tygodnie temu z Warszawy, przejeżdżaliśmy przez Magdalenkę, a tam przy drodze tablica wykonana z kartonu ze strzałką i napisem "Farma Dyniowa" (czy jakoś tak, już nie pamiętam). Eh. Szkoda, że nie mieszkam w Warszawie. Wtedy niestety nie było czasu obejrzeć cóż to tam hodują...

Festiwal Dyni trwa, a my przyjechaliśmy na wieś. Kupiłam więc kolejne dynie pod nazwą dynia, ale jakieś takie ładniejsze, mniejsze i słodsze niż rok temu. Zaczynam od risotto. Zawsze, w sezonie na dynie musi być u mnie risotto. I zupa. Choć tej z zeszłego roku chyba nic nie przebije. Ale spróbuje. Jutro.


Przepis na tegoroczne risotto z dynią powstał po przeczytaniu wrześniowego numeru miesięcznika Kuchnia. Oryginał podany przez Dominika Moskalenko (restauracja Na Zielnej) odbiega nieco od mojego (dynia smażona w kostkach, boczek, ser kozi) i do gazety zainteresowanych odsyłam. Wolę jednak dynię startą na tarce. I pecorino, które w zimie uwielbiam, w jakiś sposób zastępuje mi chyba oscypka (choć podobno teraz górale robią już prawdziwe oscypki i w zimie, z mrożonego mleka owczego - bo sam oscypek jako produkt gotowy źle znosi mrożenie; nie wiem, jeszcze nie jadłam, ale na pewno tej zimy spróbuje). No i kiełki lucerny, które ostatnio mogłabym w ogromnych ilościach dodawać do wszystkiego.

RISOTTO Z DYNIOWYMI CHIPSAMI
3 porcje

chipsy

50g dyni (pokrojonej w cienkie plasterki, np. na tarce jak na mizerię), obierki zachowane do wywaru sól
wywar

skórka i ścinki pozostałe po obieraniu dyni

1 cebula

1 marchewka
800 ml wody

risotto

1 łyżka oliwy z oliwek
1 szalotka, posiekana

1 szklanka ryżu do risotto

1/2 szklanki wytrawnego białego wina

150g dyni, obranej i startej na tarce o grubych oczkach, obierki zachowane do wywaru
2 łyżki startego sera pecorino
1 łyżka masła

3 łyżki pokruszonych orzechów

włoskich kiełki - u mnie lucerna
sól, pieprz do smaku


chipsy
Piekarnik rozgrzej do 120 stopni. Plasterki dyni ułóż na natłuszczonej blasze, posól i susz w piekarniku przez 35-45 minut.

wywar
Z cebuli, marchewki i resztek dyni gotuj wywar pod przykryciem przez 15 minut. Przelej przez sito, odstaw.

risotto
Na oliwie zeszklij posiekaną szalotkę. Dodaj ryż, smaż przez chwilę, aż ziarenka staną się przezroczyste. Wlej wino, gotuj mieszając, aż płyn odparuje. Dodaj startą dynię, a następnie porcjami wlewaj wywar. Dopraw do smaku solą i pieprzem. Gdy jedna porcja wywaru się wchłonie, dodaj kolejną, aż do chwili, gdy ryż będzie al dente. Zdejmij z ognia, wmieszaj orzechy, następnie ser, a na końcu masło. Szczelnie przykryj i odstaw na 2 minuty.

Gotowe risotto od razu rozłóż na talerze, posyp chipsami z dyni oraz dowolnymi kiełkami.

Smacznego!

Zupa marchewkowo-jabłkowa

Jak widzicie, a właściwie jak nie widzicie, ciągle nie mogę się wdrożyć w nowe miejsce i nowy rytm dnia. Czas na gotowanie mam dopiero po 20. Ale po pierwsze, to już za późno i nie chce mi się, po drugie brak już światła na fotografowanie. Staram się wygospodarować czas, ale nie udaje się. Wychodzę z domu po 7. Ćwiczę. W drodze do pracy nieustannie poszukuje miejsc, w których rano mogę kupić coś na wynos. Ciężko. Zwykle kupuje bajgla w BagelMama, ale powiedzmy sobie szczerze, że 14,50 pln za kanapkę (tyle kosztuje mój ulubiony New Yorker) to stanowczo za dużo. Tak więc będę wdzięczna jeśli mi coś polecicie (pracuje na Zabłociu, przejeżdzam przez Kazimierz, miejsce musi być otwarte od rana).

Przepraszam dziewczyny, którym nie wysłałam jeszcze książek, od dwóch tygodni wożę je w samochodzie i nie mogę dojechać na pocztę...

A w piątek zrobiłam zupę, którą chciałam zrobić na dzień jabłka dawno, dawno już temu. Przepis z bloga Cannelle et Vanille. Tegoroczny festiwal dyni spędzę na wsi. Więc na pewno tych dyniowych przepisów i w tym roku nie zabraknie. Więcej póki co nie obiecuję.

ZUPA MARCHEWKOWO-JABŁKOWA
4 porcje

2 łyżki oliwy z oliwek
1 szalotka, drobno posiekana
1 ząbek czosnku, drobno posiekany
450g marchewki, obranej i pokrojonej w kostkę
2 jabłka, obrane i pokrojone w kostkę
3 gałązki tymianku
3/4 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki mielonego kuminu
1/2 łyżeczki mielonych ziaren kolendry
1/8 do 1/4 łyżeczki mielonej ostrej papryki
2 i 3/4 szklanki bulionu z kurczaka
1/2 szklanki mleczka kokosowego

W rondelku rozgrzej oliwę, wrzuć szalotkę, czosnek oraz marchewkę. Smaż przez 5 minut. Dodaj jabłka, listki tymianku, sól, kumin, kolendrę i ostrą paprykę. Całość wymieszaj i gotuj przez kolejną minutę. Następnie wlej bulion, doprowadź do wrzenia, po czym gotuj pod przykryciem, na średnim ogniu przez 15 minut lub do momentu, w którym warzywa zmiękną. Całość zmiksuj blenderem. Zdejmij z ognia, wlej mleczko kokosowe, wymieszaj, ewentualnie dopraw do smaku. Podawaj od razu.

Smacznego!

Bób. Po prostu.

A może nie tak po prostu? :) Sezon na bób w pełni, jem go bardzo dużo w tym roku i muszę przyznać, że ta do tej pory najbardziej ulubiona wersja, czyli bób+masło+sól, zaczęła mnie już nudzić. Dziś więc dwa przepisy na dania obiadowe/kolacyjne z bobem. Przepis na poniższy letni makaron pochodzi z książki Passione Genaro Contaldo. Takie pasje mogę mieć i ja.

SPAGHETTI Z BOBEM, POMIDORKAMI I KOZIM SEREM
4 porcje


300g bobu
- użyłam więcej
300g pomidorków koktajlowych, pokrojonych w ćwiartki

120ml oliwy z oliwek
2 ząbki czosnku, posiekane

20 świeżych liści bazylii, plus kilka do posypania
300g spaghetti

100g łagodnego sera koziego, pokrojonego w kostkę*
sól, pieprz

Bób ugotuj w osolonej wodzie, a następnie wyłuskaj. W dużej misce wymieszaj pomidory, oliwę z oliwek, czosnek, porwane liście bazylii oraz nieco soli i pieprzu. Dodaj bób, wymieszaj i odstaw na czas gotowania makaronu.

Spaghetti ugotuj al dente, odcedź, po czym wrzuć do mikstury pomidorów i bobu. Dodaj ser, całość dokładnie wymieszaj. Makaron podawaj od razu posypany świeżo zmielonym czarnym pieprzem, porwanymi listkami bazylii i skropiony oliwą z oliwek.

* myślę, że równie dobrze nada się tu ser owczy lub owczo-krowi, jak nasz bundz na przykład.

Z kolei ryż wypatrzyłam w najnowszej (lipiec 2011) Kuchni. Przepis podał Tadeusz Pióro. Przy okazji poczytać można o nowej ciekawej książce Stół jaki jest, którą to zamierzam niebawem kupić. A może ktoś mi podaruje? :)

RYŻ Z BOBEM I KOPERKIEM
4 porcje


500g bobu

200g ryżu do risotto

1 litr bulionu warzywnego

2 ząbki czosnku

sok z 1/2 cytryny
spora szczypta cukru
pęczek koperku

2 łyżki masła
2 łyżki oliwy

sól, pieprz

Bób ugotuj w osolonej wodzie i wyłuskaj. Czosnek drobno posiekaj, po czym podsmaż krótko na oliwie. Dodaj ryż i smaż, aż ziarenka staną się przezroczyste. Wlej chochlę gorącego bulionu, sok z cytryny, dodaj cukier. Gotuj, aż ryż wchłonie płyn, stopniowo dolewając pozostały bulion. Pod koniec gotowania dodaj bób, wymieszaj, wlej ostatnią chochlę bulionu. Na końcu wrzuć posiekany koperek, patelnię zdejmij z ognia, wmieszaj pokrojone na kilka kawałków masło, po czym przykryj. Podawaj po dwóch minutach.

Smacznego!

Nie tylko mięso

Wydawać by się mogło, że z grilla jemy tylko wołowinę i to bez żadnych dodatków :). A to nie jest prawda. Poza Naanami od Ptasi, które grillujemy namiętnie (jednak z dwóch stron, przy zamkniętej pokrywie), dość często eksperymentujemy z warzywami. No dobrze, ja dość często eksperymentuje z warzywami. Dziś dwa ciekawe przepisy: jeden nieco bardziej pracochłonny, drugi bardzo szybki. Marchewki wychodzą słodkie, lekko skarmelizowane, ciekawe, pasują właściwie do wszystkiego. Cukinia jest lekka, cytrynowa, doskonale uzupełni grillowaną rybę lub kurczaka. Polecam.

GRILLOWANA MARCHEWKA
przepis z książki Weber's Complete Barbecue Book

12 sztuk


2 i 1/4 łyżeczki soli

12 młodych marchewek, obranych
*
3 łyżki masła, roztopionego

40g miodu lub syropu klonowego

2 łyżeczki skórki otartej z pomarańczy

2 łyżeczki octu balsamicznego

2 łyżki posiekanej natki pietruszki

kawałki pomarańczy (opcjonalnie, do podania)

Duży garnek wypełnij wodą, dodaj 2 łyżeczki soli, doprowadź do wrzenia. Wrzuć marchewki i gotuj przez 4-6 minut (powinny być lekko miękkie, ale ciągle chrupiące; im większe tym dłużej gotujemy). Marchewki wyciągnij i od razu przełóż do miski z wodą oraz lodem by szybko się ochłodziły.

Masło, miód, ocet, skórkę pomarańczową i 1/4 łyżeczki soli umieść w dużej misce, całość wymieszaj. Dodaj marchewki, dokładnie wymieszaj tak by pokryły się marynatą ze wszystkich stron.

Rozgrzej grilla. Marchewki grilluj na średnim ogniu, najlepiej z zamkniętą pokrywą.

Marchewki odsącz z nadmiaru masła, marynatę zachowaj. Warzywa grilluj przez 4-6 minut (wg mnie nieco dłużej, aż będą miękkie), obracając je od czasu do czasu. Gotowe marchewki ponownie wrzuć do marynaty i dokładnie wymieszaj. Wyciągnij, posyp pietruszką i podawaj jeszcze ciepłe (opcjonalnie z kawałkami pomarańczy by wycisnąć nieco soku na warzywa).

* Ja młode marchewki gotuję bez obierania. Po ugotowaniu i schłodzeniu, skórka schodzi sama pod palcami.

GRILLOWANA CUKINIA
przepis z bloga Pinch My Salt

6 porcji


2-3 duże cukinie, pokrojone w podłużne plastry

sok z 1/2 cytryny

oliwa z oliwek

sól, pieprz


Plastry cukinii umieść w misce, skrop sokiem z cytryny, dokładnie wymieszaj. Dodaj nieco oliwy z oliwek, ponownie wymieszaj, po czym dopraw solą i pieprzem. Grilluj z dwóch stron na średnim ogniu, aż plasterki równomiernie zmiękną w środku (kilka minut).

Smacznego!

Cytrynowe risotto z bakłażanem

Wypatrzyłam to danie u Ottolenghiego (Plenty). Pomyślałam super: bakłażan plus cytryna, a w dodatku risotto, czyli szybko. Kupiłam więc piękne bakłażany, wróciłam dziś do domu i czytam: grilluj 1 godzinę.... Czytanie ze zrozumieniem po fakcie = dramat. Kuchnia ciągle czeka na sprzątanie. Ale i tak uwielbiam Ottolenghiego, mówiłam Wam już? Kiedyś przerobię tą książkę w całości i wszystkie inne, które napisał i jeszcze napisze. Obiecuję.

CYTRYNOWE RISOTTO Z BAKŁAŻANEM
4 porcje


2 średnie bakłażany
130ml oliwy z oliwek
- 100ml wystarczy
1 średnia cebula, posiekana

2 ząbki czosnku, zmiażdżone

200g ryżu do risotto

120ml białego wina
750ml gorącego bulionu warzywnego

2 łyżki soku z cytryny

skórka otarta z 1 cytryny

20g masła

50g parmezanu, startego

garść liści bazylii, posiekanej

sól, pieprz

Jednego bakłażana umyj i opiecz dokładnie (12-15 minut, często obracając) nad płomieniem kuchenki gazowej - skórka powinna być czarna, a miąższ miękki. Jeśli nie posiadasz kuchenki gazowej (jak ja) ustaw piekarnik na 200 stopni na funkcji grzałka górna (bez termoobiegu). Skórkę bakłażana ponacinaj lekko w kilku miejscach, warzywo połóż na folii aluminiowej i umieść na ruszcie tuż pod grzałką. Piecz obracając od czasu do czasu przez około godzinę. Bakłażan powinien lekko się "przypalić", oklapnąć i mieć bardzo miękki miąższ. Z ugrillowanego bakłażana wyciągnij miąższ, posiekaj i odłóż, skórkę wyrzuć.

Drugiego bakłażana pokrój w 1,5cm kostkę. Rozgrzej 80ml oliwy z oliwek i smaż kawałki bakłażana, aż będą złociste i chrupiące (kilkanaście minut), a następnie umieść je w durszlaku, posyp nieco solą i odstaw do ostygnięcia.

Cebulę podsmaż na pozostałej oliwie, następnie dodaj czosnek, a po chwili wrzuć ryż. Smaż przez chwilę, aż ziarna staną się przezroczyste. Wlej wino, a gdy niemal całkowicie odparuje, stopniowo podlewaj ryż gorącym bulionem. Gdy zużyjesz już cały płyn, sos będzie kremowy, a ryż miękki, zdejmij rondelek z ognia i dodaj do risotta połowę skórki z cytryny, sok z cytryny, miąższ grillowanego bakłażana, masło, większość parmezanu i 3/4 łyżeczki soli. Całość dokładnie wymieszaj, szczelnie przykryj i odstaw na 3-5 minut. Po tym czasie ewentualnie dopraw solą, dodaj też pieprz według uznania.

Risotto podawaj od razu posypane kostkami z bakłażana, pozostałym parmezanem, skórką cytrynową i bazylią.

Poza tym sezon na prawdziwe oscypki rozpoczął się już jakiś czas temu. Pamiętajcie, aby kupować te sery tylko w bacówkach, a i tak nie we wszystkich :). A w weekend byliśmy w Krościenku. Czy pieniński góral to ciągle góral?

Smacznego!

Kurczak Tikka Masala

Od pewnego czasu ponownie przekonuje się do książki Menus Gordona Ramsay'a. Początkowo mnie zniechęciła, ale obecnie doceniam ją za szybkie, nieco uproszczone dania. Także ten brytyjski klasyk, najczęściej zamawiane "hinduskie" danie na Wyspach, true British national dish, czyli kurczak Tikka Masala, w wersji Gordona jest bardzo szybkie i proste do wykonania. Poszłam za radą Ramsay'a i przygotowałam także sugerowane przez niego dodatki, czyli ryż oraz szpinak.

Myślę, że nie odkryjemy już skąd rzeczywiście wywodzi się Kurczak Tikka Masala. Czy z Indii (to chyba najbardziej wątpliwe, choć są teorie, które wskazują na Pendżab), czy z restauracji Soho w Londynie, czy z Glasgow. Według Wikipedii obecnie mamy aż 48 różnych przepisów na to danie, ale ich wspólnym składnikiem zawsze pozostaje kurczak, z reguły też pomidory i kolendra. Reszta to już naprawdę bardzo różnorodne wariacje. W jednej z mojej książek znalazłam przepis, który zawiera w sobie nawet koktajl owocowy z puszki :).

KURCZAK TIKKA MASALA
4 porcje


3 łyżki oleju (najlepiej z orzeszków ziemnych)

1 duża cebula, pokrojona na piórka

2 zielone chilli, wypestkowane i posiekane

2-3cm kawałek imbiru, obrany i posiekany

3 ząbki czosnku, zmiażdżone
1/2 łyżeczki czerwonego chilli w proszku

1 łyżeczka kurkumy

2 łyżeczki garam masala
1 łyżka brązowego cukru

sól, pieprz
1 łyżka koncentratu pomidorowego

400g pomidorów krojonych w puszce

4 filety z kurczaka (600g), pokrojone w kostkę

10 liści curry
- u mnie suszone
4-6 łyżek jogurtu naturalnego
garść liści kolendry, posiekanych

2 łyżki oleju rozgrzej w rondelku o grubym dnie. Wrzuć cebulę i smaż przez kilka minut, następnie dodaj posiekane chilli, imbir i czosnek i smaż przez kolejne 2-3 minuty. Dodaj przyprawy (chilli, kurkumę, garam masala) oraz cukier, dopraw solą i pieprzem, smaż przez 1-2 minuty. Dodaj koncentrat pomidorowy oraz pomidory w puszce, doprowadź do wrzenia, po czym gotuj na małym ogniu przez kilka minut. Sos zmiksuj za pomocą bledera, odstaw.

Rondelek przetrzyj ręcznikiem kuchennym, rozgrzej w nim pozostałą 1 łyżkę oleju. Wrzuć kurczaka i smaż, aż mięso będzie białe ze wszystkich stron. Wlej sos, dodaj liście curry. Gotuj pod przykryciem na małym ogniu przez 10 minut. Zdejmij z ognia, dodaj jogurt oraz połowę posiekanej kolendry. Potrawę podawaj posypaną pozostałą kolendrą wraz z ryżem i szpinakiem.

AROMATYCZNY RYŻ
4 porcje


400g ryżu basmati

600ml wody

sól, pieprz

3 strąki kardamonu
2 gwiazdki anyżu

Ryż opłukaj kilkukrotnie w zimnej wodzie, po czym umieść w rondelku i zalej 600ml zimnej wody. Dopraw solą i pieprzem*. Lekko zmiażdż strąki kardamonu i wrzuć do ryżu razem z anyżem. Całość szczelnie przykryj, doprowadź do wrzenia, po czym gotuj na małym ogniu przez 10 minut. Zdejmij z ognia i ciągle nie zdejmując pokrywki odstaw na kolejne 5 minut. Z ryżu wyciągnij kardamon i anyż, wymieszaj drewnianą łyżką, podawaj od razu.

* ciężko mi się zgodzić tu z Gordonem, ponieważ uważam, że basmati nie powinno się solić :)

SZPINAK Z CZARNĄ GORCZYCĄ

4 porcje


2 łyżki oleju roślinnego

1 duża cebula, pokrojona w piórka

1 ząbek czosnku, zmiażdżony i drobno posiekany

2cm kawałek imbiru, obrany i drobno posiekany

1/2 łyżeczki garam masala

1 łyżka czarnej gorczycy

400g szpinaku

sól, pieprz

Olej rozgrzej w rondelku o grubym dnie, wrzuć cebulę, czosnek i imbir, smaż przez 3-4 minuty. Dodaj garam masala i gorczycę, smaż przez kolejną minutę. Dodaj szpinak, dopraw solą i pieprzem, smaż krótko cały czas mieszając. Szpinak nie powinien rozgotować się, liście powinny jedynie jakby zwiędnąć (2-3 minuty). Podawaj od razu.

Ostatnio bardzo mało gotuję, ponieważ moja kombinatorka weszła w wiek, w którym nie można zostawić jej samej, a gdy widzi mamę to już zupełny dramat. Tak więc dreptamy, dreptamy dookoła mieszkania i tak nam mija dzień. Chodzimy też na spacery, długie, bo wózek, zmieniające się otoczenie plus koniecznie ciasteczko w ręce, buzi i na ubraniu to jedyna możliwość by ją na chwilę posadzić. Prawie codziennie jesteśmy w Rabce, gdzie wokół Tężni Solankowej wdychamy jod i inne pierwiastki. A dziś byliśmy w Zakopanem. Pięknie było widać Tatry.

Smacznego!

Już jest! Już jest!

Już jest, już jest! Młody czosnek! Dla mnie pierwsza oznaka wiosny, choć podejrzewam, że ten kupiony przeze mnie wczoraj jeszcze nie jest polski - sprzedawano go bez liści, które w tym młodym warzywie także są jadalne. Co z nimi zrobić to już inna kwestia, nie wiem, a chciałabym wiedzieć. Czekam na sugestie.

Młody czosnek uwielbiam za zapach. W smaku także jest inny, słodszy, mniej ostry, lżejszy. Od jakiegoś czasu to moja ulubiona nowalijka i Wam także go gorąco polecam, jeśli nigdy nie próbowaliście. Przez najbliższe dni nie będę jadła nic bez dodatku młodego czosnku. Chętnym zapraszam, a dziś także lekko zachęcam.




CUKINIA Z MŁODYM CZOSNKIEM I ROZMARYNEM
4 porcje

2 duże cukinie (750-800g)
2 łyżki oliwy z oliwek
1 gałązka rozmarynu
1 główka młodego czosnku
sól, świeżo starty pieprz

Cukinie pokrój w grube półplasterki. Oliwę rozgrzej w rondelku o grubym dnie. Wrzuć cukinię oraz rozmaryn i smaż na średnim ogniu przez kilka minut, aż warzywo zmięknie. Czosnek obierz z wierzchniej, twardej warstwy, podziel na ząbki, zmiażdż. Dodaj do rondelka, dopraw solą i pieprzem, smaż jeszcze przez 1-2 minuty. Podawaj od razu jako dodatek lub solo, z chlebem.

Smacznego!

Rosti buraczane z wędzonym łososiem

Jeśli szukacie alternatywy dla naszych placków ziemniaczanych polecam Wam włoskie rosti z burakami z przepisu Gino D'Acampo (Buonissimo!). To placki nieco słodsze, bardzo ciekawe w smaku, w połączeniu z łososiem dobrze zastępują też bliny. Ponieważ nie ma tu mąki ani jajek placki należy dobrze usmażyć z jednej strony przed przewróceniem, aby nie rozpadły się. Polecam!

ROSTI BURACZANE Z WĘDZONYM ŁOSOSIEM I KREMEM CHRZANOWYM
Crocchette di Barbabietola e Smalone
4 porcje

2 duże ziemniaki (450g)
1 burak, obrany i starty na tarce o grubym oczku
1 ząbek czosnku, wyciśnięty
5 łyżek oliwy
4 plastry wędzonego łososia
krem
100g mascarpone
sok z 1/4 limonki
2 łyżki starteg chrzanu (ze słoiczka)
sól, pieprz
dodatkowo: ćwiartki limonki, koperek

Ziemniaki umyj i włóż do dużego garnka, zalej zimną wodą, po czym gotuj 12 minut. Odcedź, obierz ze skórki i zetrzyj do dużej miski. Dorzuć startego buraka, wyciśnięty czosnek, dopraw solą i pieprzem, dokładnie wymieszaj. Masę podziel na 4 części i uformuj z nich placki. Włóż do lodówki na 40-60 minut. W tym czasie w misce połącz mascarpone z sokiem z limonki i chrzanem. Dopraw solą i dużą ilością pieprzu.

Na dużej patelni rozgrzej oliwę. Na gorącym tłuszczu smaż rosti mniej więcej 5 minut z każdej strony, by były zrumienione i chrupiące. Zdejmij z patelni i odsącz z nadmiaru tłuszczu na papierowych ręcznikach. Gorące rosti wyłóż na talerze, na każdym ułóż kawałek wędzonego łososia i łyżkę kremu chrzanowego. Porcje udekoruj świeżym koperkiem. Podawaj z ćwiartkami limonki.

Smacznego!

Libańska zupa z buraków i ciecierzycy

Dziś u mnie pożywna alternatywa dla polskiego barszczu. Przepis wytargany z egzemplarza mamy marcowego (chyba?) magazynu Twój Styl. Autorem przepisu jest Jamal Ayed z warszawskiej restauracji Le Cedre.

To moja pierwsza, ale na pewno nie ostatnia, potrawa libańska, którą dodaję do akcji Z widelcem po Azji.

LIBAŃSKA ZUPA Z BURAKÓW I CIECIERZYCY
4 porcje

600g buraków lub botwinki
150g suchej ciecierzycy
2 średnie marchewki
4 jajka na twardo lub makaron jajeczny
1,5l bulionu warzywnego
4 łyżki śmietany 18%
sól, pieprz
natka pietruszki
- u mnie kolendra

Ciecierzycę zalej zimną wodą, przykryj i odstaw na 12 godzin. Marchew obierz i pokrój w kostkę. Buraki obierz, pokrój w kostkę/botwinkę umyj, liście posiekaj dość drobno. Warzywa i odsączoną ciecierzycę zalej bulionem i gotuj przez około 2 godziny. Dopraw solą i pieprzem. Podawaj z makaronem jajecznym lub pokrojonymi na ćwiartki jajkami. Do każdej porcji dodaj łyżkę śmietany, posyp zupę posiekaną natką.

Smacznego! Sahtein!

Ziemniaczane Vindaloo

Jeśli nagle stwierdziłabym, że chcę zostać wegetarianką, co jest bardzo nierealne i zupełnie nieprawdopodobne, ale jeśli... to gotowałabym codziennie potrawy z przepisów Yotama Ottolenghi. Jego zdolności dobierania składników i przypraw są doskonałym argumentem dla wegetarian, że jedzenie bezmięsne może być smaczne, zróżnicowane i bardzo, bardzo ciekawe.

Jeśli nagle zamieszkałabym w Indiach to codziennie jadłabym Vindaloo. Pikantne, wyraziste danie, które jest na szczycie mojej osobistej listy ulubionych potraw. Wiele osób wyciąga aloo z nazwy i nawet do jego mięsnej wersji dodaje zieminaki (ind. aloo = ziemniaki). Ja jednak bardziej przychylam się do opinii Agnieszki, która
tutaj pokazała portugalskie korzenie tego dania i do wersji z mięsem tego warzywa nie używam.

Dziś jednak u mnie Aloo Vindaloo :), czyli hołd dla mojego wegetariańskiego guru i mojej ulubionej indyjskiej potrawy. Polecam bardzo gorąco, zwłaszcza miłośnikom pikantnych smaków. Przepis pochodzi z książki Plenty.

ZIEMNIACZANE VINDALOO
Two-potato Vindaloo
4 porcje

8 strąków kardamonu
1 łyżka ziaren kuminu
1 łyżka nasion kolendry
1/2 łyżeczki goździków
1/4 łyżeczki kurkumy
1 łyżeczki słodkiej papryki
1 łyżeczka cynamonu
2 łyżki oleju
300g szalotek (lub małych cebulek), posiekanych
1/2 łyżeczki czarnej gorczycy
1/2 łyżeczki kozieradki
25 liści curry
- mogą być suszone
2 łyżki posiekanego świeżego imbiru
1 świeża papryczka chilli, drobno posiekana
3 duże pomidory, obrane i pokrojone w kostkę
50ml octu z białego wina
400ml wody
1 łyżka cukru
400g obranych ziemniaków, pokrojonych w grubą kostkę
2 małe czerwone papryki, pokrojone w kostkę
400g obranych słodkich ziemniaków, pokrojonych w grubą kostkę
sól
mięta lub kolendra

Na początku przygotuj mieszankę przypraw. Na suchej patelni podpraż strąki kardamonu, kumin i nasiona kolendry, aż zaczną "podskakiwać". Nasiona kardamonu wyciągnij ze strąków i umieść w moździerzu z kuminem, kolendrą i goździkami. Całość utrzyj na proszek. Dodaj kurkumę, paprykę i cynamon, zmieszaj i odstaw.

W rondelku o grubym dnie rozgrzej olej. Wrzuć szalotki razem z gorczycą i kozieradką, smaż na małym ogniu przez 8 minut, aż cebula zabrązowi się. Następnie wmieszaj przygotowaną mieszankę przypraw, liście curry, imbir i chilli i smaż przez kolejne 3 minuty. Dodaj pomidory, ocet, wodę, cukier i odrobinę soli. Całość doprowadź do wrzenia, po czym gotuj na małym ogniu pod przykryciem przez 20 minut.

Do rondelka dodaj ziemniaki oraz paprykę i gotuj przez kolejne 10 minut. Następnie wrzuć słodkie ziemniaki. Upewnij się, że wszystkie warzywa są przykryte sosem, jeśli tak nie jest - dodaj więcej wody. Przykryj rondelek i gotuj na małym ogniu przez 40 minut lub do momentu, w którym oba rodzaje ziemniaków będą miękkie.

Zdejmij pokrywkę i pogotuj jeszcze przez chwilę (około 10 minut), aby sos nieco wyparował i zagęścił się. Podawaj gorące z ryżem (oczywiście ugotowanym po indyjsku) i ziołami.

Przepis dodaje do akcji Z widelcem po Azji.

Smacznego!

Ps. To danie trochę jak bigos - im więcej razy odgrzane tym lepsze.

Gotuj z sercem. Kilka słów o książce niezwykłej.

Chciałam Was dziś, z okazji Dnia Kobiet i nie, zachęcić do zakupu książki. Książki kucharskiej oczywiście, ale nieco innej, wyjątkowej. Chodzi o Gotuj z sercem wydane przez PAH, który na pewno wszyscy z Was kojarzą z Pajacykiem i Janiną Ochojską. Promocja książki gdzieś mi umknęła, natknęłam się na nią przypadkiem w Empiku. Kupiłam. Przeczytałam. Poznałam kilka przepisów. Zrobiłam coś dobrego, ponieważ dochód ze sprzedaży przeznaczany jest na dożywianie dzieci. Jeśli więc macie wolne 45 złotych, będziecie niedługo w Empiku lub na stacji BP, kupcie. Zróbcie sobie prezent. Zróbcie prezent innym. A kulinarnie także nie pożałujecie.

Korzystając z przepisów zamieszczonych w tej książce,
gotując dla swoich kochanych bliskich, pomyśl proszę o tych,
dla których nikt nie gotuje.
Pomóż nam uratować od głodu chociaż tysiąc dzieci.
A za jakiś czas, kiedy statystystyki będą informowały nas o tym,
że dziś już nikt nie umrze z głodu, będziesz mógł powiedzieć
- ja również mam w tym swój udział
Janina Ochojska
Polska Akcja Humanitarna

Więcej o książce, akcji, restauracjach i kucharzach, którzy podzielili się swoimi przepisami znajdziecie na tej stronie internetowej.

Na zachętę wybrałam dla Was przepis na krem z kopru włoskiego z restauracji Vanilla Sky, która mieści się w Niebieski Art Hotel w Krakowie.

KREM Z KOPRU WŁOSKIEGO Z CHIPSAMI Z SZYNKI PARMEŃSKIEJ
4 porcje

300g kopru włoskiego (1 duża bulwa)
1 średni seler
1 szalotka
100g białej fasoli
80g fasoli czerwonej
8 plasterków szynki parmeńskiej*
200ml śmietany
1 łyżka ziaren kolendry
40ml białego wina
świeże listki kolendry

Posiekaną szalotkę podsmaż na maśle. Dodaj drobno pokrojony seler, a po kilku minutach pokrojony koper włoski i białą fasolkę. Podlej białym winem. Zredukuj alkohol i zalej wodą (ilość w zależności od upodobań, ja nie przepadam za zbyt gęstymi zupami dodałam więc wody nieco ponad poziom warzyw w garnku). Wsyp utarte w moździerzu ziarna kolendry, dopraw solą i pieprzem. Gotuj wszystko na wolnym ogniu około 15 minut, aż warzywa zmiękną.

W międzyczasie na blasze wyłożonej pergaminem rozłóż plasterki szynki parmeńskiej. Włóż blachę do nagrzanego do 160 stopni piekarnika i wysusz szynkę, aż zrobią się z niej "chipsy".

Gdy warzywa w zupie będą miękkie, dolej śmietanę i wszystko zblenduj na gładką masę. Otrzymaną zupę przetrzyj przez sito, aby nie było żadnych grudek. Wszystko jeszcze raz zagotuj (na małym ogniu).

Zupę rozlej do talerzy, na środek dodaj po dwie łyżki czerwonej fasoli, którą przykryj połamanymi chipsami z szynki. Wszystko udekoruj świeżymi listkami kolendry.

*Szynkę parmeńską można zastąpić inną, najlepiej długo dojrzewającą wędliną. Może to być zwykły polski boczek, jak również hiszpańskie Serrano. Do tej zupy świetnie będą pasowały również chipsy z selera lub buraczków.

Smacznego!

Ps. Do tej zupy świetnie pasuje zaproponowany przez
Ninę w ostatniej Weekendowej Piekarni chleb żytni z miodem.

Sałatka z pęczaku i kurczaka

Dziś u mnie bardzo zimowa sałatka. Treściwa i sycąca. O mocnym aromacie kminku. Ten przepis mam już od kilkunastu lat. Wyrwałam go jeszcze w liceum z Elle i tak mi pozostał w segregatorze. Podobał mi się ówczesny sposób zamieszczania przepisów w tym miesięczniku, w formie małych karteczek do wyrywania. Szkoda, że z tego zrezygnowali. Teraz czas przenieść archiwum do Internetu. Co też i czynię :).

SAŁATKA Z PĘCZAKU I KURCZAKA
6 porcji

300g pęczaku
100g ciecierzycy
2 filety z piersi kurczaka
2 młode cebule
- u mnie cebula czosnkowa
2 małe cukinie
1 zielona papryka
- pominęłam
2 cytryny - 1 sztuka wystarczy
5 łyżek oliwy z oliwek
1 łyżka kminku
1/2 pęczka natki pietruszki
10 liści świeżej mięty
sól, pieprz

Dzień wcześniej namocz ciecierzycę w zimnej wodzie. Następnie ugotuj ją na małym ogniu w dużej ilości osolonej wody (20-25minut), odcedź. Można także użyć 150g ciecierzycy z puszki.

Pęczak opłukaj i gotuj przez 20-30 minut w osolonej wodzie, odcedź.

Cukinie umyj i pokrój w półplasterki. Gotuj przez 2-5 minut w osolonej wodzie. Odcedź.

Filety z kurczaka oczyść, lekko rozbij i usmaż na patelni z 2 łyżkami oliwy z oliwek. Podczas smażenia posyp kminkiem, posól i popieprz. Wyjmij i pokrój w plasterki.
/do tej sałatki można też użyć resztek z pieczonego kurczaka lub indyka/

Cebulę obierz i pokrój w piórka. Paprykę umyj, wyjmij pestki i białe błony, grubo posiekaj.

Do salaterki włóż pęczak, ciecierzycę, cebulę, cukinię oraz kurczaka z olejem ze smażenia. Dodaj paprykę, oliwę z oliwek, sok i startą skórkę z cytryny oraz posiekane zioła. Dokładnie wymieszaj. Przypraw. Podawaj od razu lub po schłodzeniu.

Według informacji z karteczki jedna porcja takiej sałatki ma 171 kcal. ;)

Smacznego!

Schiacciata z cukinią

Ostatnio miałam strasznego pecha do cukinii. Po 1-2 dniach od zakupu miękły i brejowato rozpływały się od środka. Przypuszczam, że były źle przechowywane w sklepie lub podczas transportu. Niestety zakupy robię tylko raz w tygodniu i wszystkiego nie jestem w stanie zjeść na drugi dzień. Bardzo mi szkoda, gdy część rzeczy tak szybko się psuje. Z dzisiejszą cukinią jednak udało się. Zrobiłam więc schiacciatę (czyli taką mniej wyrośniętą, za to bardziej chrupiącą focaccię, jeśli wierzyć temu, co wyczytałam w Internecie). To fajny dodatek do potraw lub przegryzacz przedobiadowy... czy też drugie śniadanie do pracy. Z reszty cukinii sałatka z pęczakiem na jutro, chłodzi się już w lodówce.

SCHIACCIATA Z CUKINIĄ
1 sztuka

ciasto
2 łyżeczki cukru
1 łyżeczka suszonych drożdży
350g mąki pszennej
- u mnie typ 550
2 łyżki oliwy z oliwek
1 łyżeczka soli
240ml wody
oliwa czosnkowa
90ml oliwy z oliwek
pół główki czosnku
skórka otarta z połowy cytryny
wierzch
1 średnia cukinia
1/4 małej cebuli

ciasto
Drożdże i cukier rozpuść w 60ml wody. Dodaj mąkę, oliwę z oliwek, sól oraz pozostałą wodę (180ml). Wymieszaj, przełóż na blat, zagnieć elastyczne i gładkie ciasto (8-10 minut). Uformuj kulę i umieść ją w natłuszczonej misce, szczelnie przykryj. Odstaw na 1 godzinę, ciasto powinno urosnąć ponad dwukrotnie.

oliwa czosnkowa
Czosnek drobno posiekaj, zalej oliwą, umieść w rondelku. Smaż na wolnym ogniu przez 4-5 minut. Ściągnij z kuchenki, dodaj skórkę cytrynową, dopraw solą i pieprzem. Odstaw do ostygnięcia.

Wyrośnięte ciasto przełóż na oprószony mąką blat i rozwałkuj w prostokąt na długość blachy. Przenieś na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, luźno przykryj i pozostaw do wyrośnięcia na 20 minut.

Piekarnik rozgrzej do 200 stopni.

Cukinię pokrój w cienkie plasterki (można to zrobić tarką - jak ogórki na mizerię). Cebulę pokrój w piórka.

Gdy schiacciata lekko wyrośnie posmaruj ja oliwą czosnkową, a następnie zrób palcami wgłębienia przez środek ciasta. Rozłóż plasterki cukinii, posyp cebulą (ja dodatkowo użyłam jeszcze kilku gałązek tymianku), ponownie skrop oliwą czosnkową. Dopraw do smaku i piecz przez 15-25 minut, aż ciasto uzyska złotobrązowy kolor.

Podawaj na ciepło lub w temperaturze pokojowej z pozostałą oliwą czosnkową do zamaczania.

Przepis na ten płaski chlebek pochodzi z czasopisma Australian Gourmet Traveller (Listopad 2010). Oryginał podaje zielony, nie do końca dojrzały czosnek. Niestety u nas trudno o takie cuda, a i pora roku nie ta by wyhodować sobie samodzielnie. Jest więc czosnek zwykły, zapewne chiński... Wypiek polecam jako alternatywę dla pizzy!

Smacznego!

Zupa dyniowa z szałwią i kruszonką amaretti

Dziś chciałam Wam zaprezentować najlepszą zupę dyniową jaką do tej pory jadłam. Lekko słodka i korzenna. Inna. Bardzo ciekawa. Bardzo smaczna! Przepis z książki 90 lat Kitchen Aid, która nieustannie mnie zaskakuje. Żałuje, że nie zrobiłam jej wcześniej. Moje zachomikowane na zimę puree z dyni na pewno w większości wykorzystam do tej właśnie potrawy.

ZUPA DYNIOWA Z SZAŁWIĄ I KRUSZONKĄ AMARETTI
4 porcje

kruszonka
40g ciasteczek amaretti
50g mielonych migdałów
1/4 łyżeczki mielonego cynamonu
20g masła
zupa
750g dyni
4 łyżki oliwy z oliwek
1 czerwona cebula
2 ząbki czosnku
1/2 łyżeczki mielonych nasion kardamonu
500ml bulionu warzywnego
skórka starta z 1 pomarańczy
garść liści szałwii
sól, czarny pieprz

kruszonka
W pierwszej kolejności przygotuj posypkę z grubo pokruszonych herbatników amaretti, mieszając je z migdałami i cynamonem. Następnie w małym rondlu upraż mieszankę na roztopionym maśle do chwili, gdy nabierze złotobrązowego koloru. Odstaw do ostygnięcia

zupa
Piekarnik rozgrzej do 180 stopni. Obierz i oczyść dynię, pokrój ją na plasterki, skrop łyżką oliwy z oliwek, a następnie opiekaj w piekarniku 25-40 minut, aż będzie dokładnie upieczona w środku.

Cebulę i czosnek posiekaj. W dużym rondlu rozgrzej 2 łyżki oliwy z oliwek, podsmaż cebulę i czosnek. Plasterki dyni pokrój w kostkę, włóż do rondla, dodaj kardamon. Całość zalej bulionem i gotuj na małym ogniu przez kilka minut. Ugotowaną zupę dopraw solą i pieprzem, dodaj skórkę pomarańczową i zmiksuj (jeśli zupa jest zbyt gęsta dodaj więcej bulionu lub wody). Utrzymuj ciepłą.

W małym rondlu rozgrzej pozostałą oliwę i podsmaż liście szałwii, aż staną się chrupiące. Następnie osącz je na papierowym ręczniku kuchennym.

Przelej zupę do talerzy i posyp kruszonką z herbatników amaretti. Udekoruj kilkoma chrupiącymi liśćmi szałwii i od razu podawaj.

Smacznego!
Blog Widget by LinkWithin