Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marscapone. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marscapone. Pokaż wszystkie posty

Ciasto z musem gruszkowym

Gdy patrzę teraz na zdjęcia tego ciasta i przypominam sobie jego smak myśli uciekają mi od razu w kierunku Sylwestra. Tegoroczny nie zapowiada się jakoś szczególnie ciekawie, chyba że ktoś zaprosi nas na imprezę z dziećmi :), myślę więc, że 31 grudnia zrobimy sobie jeszcze raz takie ciasto.
 
Pisałam Wam już chyba wiele razy, że wypieki z książki Dana Leparda Short & Sweet. The Best of Home Baking. są niemalże pewniakiem. Można je robić dla gości bez wcześniejszego wypróbowania. Tak było i tym razem choć z lekkim kłopotem. Ciasto z dodatkiem mąki kukurydzianej (nazywane przez Dana biszkoptem) wyszło mi bardzo niskie, upiekłam je więc jeszcze raz. Potem spojrzałam na zdjęcie (tych w książce jest niewiele i wstępnie przeoczyłam) i takie ma być :). Po prostu po słowie biszkopt spodziewałam się czegoś innego. To ciasto ciekawe, dość ciężkie, inne przez mąkę kukurydzianą. Można je wypróbować, pasuje tu. Spokojnie można też upiec niewysoki biszkopt własny lub (co zrobię następnym razem) biszkopt mocno czekoladowy. Mus gruszkowy jest dość rzadki, miałam obawy czy się zetnie, zwłaszcza, że użyłam głownie dostępnej w Polsce żelatyny w proszku. Ale jak widać wyszło idealnie. Polecam to ciasto na jesienne wieczory (oraz poranki, popołudnia i noce :).

CIASTO Z MUSEM GRUSZKOWYM
tortownica 23cm
 
ciasto*
5 dużych żółtek
1 duże jajko
25g cukru
75g mąki
2 łyżki mąki kukurydzianej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
mus gruszkowy
700g słodkich, miękkich gruszek (polecane konferencje i takich użyłam)
400ml szampana, cava lub białego wina**
250g cukru
3 duże lub 6 małych listków żelatyny (lub 3 łyżeczki żelatyny w proszku)***
50ml ciepłej wody
250g mascarpone
150ml śmietanki 30%
dodatkowo: cukier puder do posypania
 
Piekarnik rozgrzej do 180 stopni. Spód tortownicy wyłóż papierem do pieczenia.
 
ciasto
Żółtka oraz całe jajko utrzyj z cukrem na kremową masę. Przesiej mąkę, mąkę kukurydzianą oraz proszek do pieczenia. Całość delikatnie wymieszaj. Ciasto przełóż do przygotowanej formy, wyrównaj i wstaw do piekarnika na 20 minut. Ostudź, wyciągnij z tortownicy.

Przygotuj tortownicę do ponownego użycia. Tym razem boki wyłóż paskiem pergaminu, tak by mus nie przylgnął do obręczy.
 
mus gruszkowo-szampanowy/winny
Gruszki obierz, pokrój na ćwiartki, usuń gniazda nasienne. Szampan/wino wymieszaj z 75g cukru, dodaj gruszki. Gotuj pod przykryciem na małym ogniu, aż owoce zmiękną (około 20 minut). Odcedź, płyn przelej ponownie do garnka i gotuj, aż całość zredukuje się do 100ml. Gruszki wraz z winem utrzyj blenderem na puree, odstaw aż niemal całkowicie ostygnie.
 
Żelatynę namocz*** w 50ml ciepłej wody, poczekaj aż zmięknie. Następnie utrzyj żelatynę z wodą z puree gruszkowym oraz pozostałym (175g) cukrem. Kiedy całość całkowicie ostygnie za pomocą miksera dokładnie wmieszaj mascarpone. Śmietankę ubij, po czym delikatnie dodaj do powstałej masy.
 
Ciasto przekrój horyzontalnie na pół (otrzymasz dwa bardzo cienkie kawałki). Jeden kawałek połóż na spodzie przygotowanej tortownicy, zalej musem (na tym etapie będzie jeszcze półpłynny), na wierzch połóż drugą połówkę ciasta. Całość szczelnie przykryj i wstaw do lodówki na 4-6 godzin lub na całą noc.
 
Przed podaniem ciasto wyciągnij z tortownicy i posyp cukrem pudrem.
 
 
* Do tego ciasta można upiec także swój ulubiony, może nieco bardziej puszysty biszkopt, byle nie za wysoki. Myślę, że biszkopt mocno czekoladowy także pięknie by tu pasował.
** W masie wino jest dobrze wyczuwalne (smak, a nie alkohol :), dlatego polecam użyć ulubionego lub tego nieco lepszej jakości niż do codziennego gotowania. Ja użyłam ulubionego włoskiego wina musującego i ciasto naprawdę miało aromat tego akurat wina.
*** Jeśli używasz żelatyny w proszku użyj nieco mniej wody: 30-35ml. Żelatynę w proszku po namoczeniu należy rozpuścić w kąpieli wodnej, a później, jeszcze gorącą, stopniowo dodawać do musu gruszkowego.
**** Do wersji bezalkoholowej (właściwie ta jest już bezalkoholowa, ponieważ alkohol wyparował podczas gotowania :), czyli bez smaku winnego, można użyć soku gruszkowego lub soku z białych winogron.

Smacznego!

Czekoladowy sernik z gruszkami w winie

Dziś bardzo specjalny sernik, niemalże tort sernikowy. Przepis autorski z bloga Cioccolato Gatto. I chociaż trzeba zacząć go przygotowywać już 2 dni wcześniej, tak naprawdę nie jest czasochłonny, ani trudny do zrobienia. Za to bardzo, bardzo (ekstremalnie wręcz) elegancki. Polecam i pozwalam sobie skopiować przepis. Lekkie zmiany: wytrawne wino, 4 jajka, mniej polewy. Myślę, że i bez mascarpone się uda, jeśli akurat nie macie użyjcie sera z dużego wiaderka.
 
SERNIK CZEKOLADOWY Z GRUSZKAMI W WINIE
tortownica 20-23cm
 
gruszki
5-6  twardych gruszek (w zależności od wielkości formy)
2 łyżki cukru trzcinowego
przyprawy: laska cynamonu, kilka goździków, ziaren kardamonu i czarnego pieprzu
mała pomarańcza
butelka czerwonego wytrawnego wina
spód
150g ciasteczek oreo
50g roztopionego masła
masa serowa
750g twarogu, zmielonego 2-3krotnie
250g sera mascarpone
200g gorzkiej czekolady
200g cukru 
4 jajka
2 łyżeczki mąki ziemniaczanej (opcjonalnie)
2 łyżeczki gorzkiego kakao
polewa
50g czekolady
2 łyżki wina (pozostałego z gotowania gruszek)
2 łyżki śmietanki 30%

gruszki
Gruszki najlepiej przygotuj dzień wcześniej (czyli tak naprawdę 2 dni przed imprezą :), by nabrały ładnego koloru i aromatu. Owoce obierz ze skórki. Do wysokiego garnka wlej wino, dodaj przyprawy, pomarańczę pokrojoną na ćwiartki i cukier. Do ciepłego wina włóż gruszki tak by płyn całe je zakrywał, podgrzewaj ok. 30-40 minut, aż nabiorą koloru i nieco zmiękną (nie mogą się rozgotować! - ja gotowałam dłużej 60 minut, ale na naprawdę minimalnym ogniu). Gruszki ostudź w winie, potem przykryj i schowaj do lodówki najlepiej na całą noc lub dłużej.

spód
Piekarnik rozgrzej do 170 stopni. Dno totownicy 20-23cm wyłóż krążkiem papieru do pieczenia. Z ciastek usuń krem, a następnie pokrusz je w blenderze, dodaj masło i wymieszaj. Przesyp do tortownicy i dociśnij do dna. Podpiecz 5-10 minut, ostudź.
 
masa serowa
Na najniższą półkę piekarnika połóż naczynie z gorącą wodą. Czekoladę rozpuść w kąpieli wodnej. Do misy miksera przełóż zmielony twaróg, mascarpone i cukier. Miksuj na wolnych obrotach, aż się połączą, a cukier rozpuści się. Następnie dodaj kolejno (po jednym) jajka, po czym wlej czekoladę. Jeśli masa jest rzadka dodaj mąkę ziemniaczaną (pominęłam). Na końcu wmieszaj kakao. 
 
Masę serową przelej na ostudzony spód. Ułóż gruszki (przytnij odrobinę spód - na równo, by ładnie stały) Piecz 10 minut w 170 stopniach, następnie zmniejsz temperaturę do 125 stopni i dopiekaj przez 50-60 minut, aż sernik się zetnie. Ostudzić w lekko uchylonym piekarniku, a następnie odstaw na kilka godzin do lodówki.
 
polewa
Przed podaniem w kąpieli wodnej przygotuj polewę ze wszystkich składników. 
 
Kilka uwag :). Sernik piekłam w wysokiej formie 20cm  i powtórzę radę Viridianki: jeśli nie masz wysokiej tortownicy użyj tej o większej średnicy - masy serowej jest tu naprawdę dużo.
 
Sernik jest bardzo efektywny. I choć dzięki swojej kremowej konsystencji mało sernikowy, to bardzie wywintny pieczony mus, naprawdę warto go zrobić na specjalną okazję. Lepiej dla większej ilości gości, mokre gruszki nie wiążą dobrze ciasta i dobrze rozkroić go od razu w całości.
 
Na pewno jeszcze powtórzę, dla specjalnych gości, jeśli takowi się znajdą. Ten zjedliśmy na zebraniu w pracy :)

Smacznego!

Tiramisu Pierre'a Herme

Całe Święta przechorowałam.... Choć przyznam, że było to nawet przyjemne poleżeć, posiedzieć i nic nie robić przez jakiś czas. Zanim zachorowałam zrobiłam tiramisu z nowej książki Pierre'a. Bardzo, bardzo mi smakowało, a jak wiecie ja tiramisu nie lubię. I choć A. dalej woli wersję Davida Lebovitza to ja uważam, że to jest o wiele lepsze, klasyczne, bardzo włoskie. I choć w wersji oryginalnej nie ma alkoholu w kawie, pozwoliłam sobie jednak dodać, bo jakże to tak bezalkoholowo? :)

TIRAMISU
1 niezbyt duża forma (23cm x 18cm)

210g wody
35 mielonej kawy (espresso)
1 opakowanie (200g) biszkoptów Savoiardi
80ml wina Marsala
krem
1 łyżka wody
50g cukru
2 duże jajka, białka oddzielone od żółtek
335g mascarpone
1/2- 1 łyżeczki wina Marsala
dodatkowo: kakao do posypania

Przygotuj espresso. W rondelku zagotuj wodę, dodaj kawę, zamieszaj i odstaw na 3 minuty. Przecedź przez sitko wyłożone gazą lub grubym papierowym ręcznikiem kuchennym. Odstaw do ostudzenia, po czym wmieszaj alkohol.

1 łyżkę wody umieść w rondelku z 50g cukru. Wymieszaj, doprowadź do wrzenia i gotuj jeszcze przez 1 minutę. Od razu zacznij ubijać białka. Gdy zacznie tworzyć się piana, ciągle ubijając wlewaj wąskim strumieniem gorący syrop cukrowy (najlepiej po ściankach naczynia). Ubijaj białka, aż piana będzie gęsta, sztywna oraz ostygnie do temperatury pokojowej. Mascarpone utrzyj z żółtkami oraz Marsalą na gładką masę. Do masy serowej ostrożnie wmieszaj pianę z białek.

Połowę biszkoptów namocz w połowie przygotowanej wcześniej kawy, po czym ułóż je na spodzie formy. Rozłóż połowę masy z mascarpone. Namocz pozostałe biszkopty, rozłóż je na masie, po czym rozłóż kolejną warstwę kremu. Całość dokładnie przykryj folią spożywczą, po czym włóż do lodówki na całą noc.

Przed podaniem posyp tiramisu dużą ilością gorzkiego kakao.

Smacznego!

Rosti buraczane z wędzonym łososiem

Jeśli szukacie alternatywy dla naszych placków ziemniaczanych polecam Wam włoskie rosti z burakami z przepisu Gino D'Acampo (Buonissimo!). To placki nieco słodsze, bardzo ciekawe w smaku, w połączeniu z łososiem dobrze zastępują też bliny. Ponieważ nie ma tu mąki ani jajek placki należy dobrze usmażyć z jednej strony przed przewróceniem, aby nie rozpadły się. Polecam!

ROSTI BURACZANE Z WĘDZONYM ŁOSOSIEM I KREMEM CHRZANOWYM
Crocchette di Barbabietola e Smalone
4 porcje

2 duże ziemniaki (450g)
1 burak, obrany i starty na tarce o grubym oczku
1 ząbek czosnku, wyciśnięty
5 łyżek oliwy
4 plastry wędzonego łososia
krem
100g mascarpone
sok z 1/4 limonki
2 łyżki starteg chrzanu (ze słoiczka)
sól, pieprz
dodatkowo: ćwiartki limonki, koperek

Ziemniaki umyj i włóż do dużego garnka, zalej zimną wodą, po czym gotuj 12 minut. Odcedź, obierz ze skórki i zetrzyj do dużej miski. Dorzuć startego buraka, wyciśnięty czosnek, dopraw solą i pieprzem, dokładnie wymieszaj. Masę podziel na 4 części i uformuj z nich placki. Włóż do lodówki na 40-60 minut. W tym czasie w misce połącz mascarpone z sokiem z limonki i chrzanem. Dopraw solą i dużą ilością pieprzu.

Na dużej patelni rozgrzej oliwę. Na gorącym tłuszczu smaż rosti mniej więcej 5 minut z każdej strony, by były zrumienione i chrupiące. Zdejmij z patelni i odsącz z nadmiaru tłuszczu na papierowych ręcznikach. Gorące rosti wyłóż na talerze, na każdym ułóż kawałek wędzonego łososia i łyżkę kremu chrzanowego. Porcje udekoruj świeżym koperkiem. Podawaj z ćwiartkami limonki.

Smacznego!

Muffiny Tiramisu

Dziś podobno obchodzimy Światowy Dzień Muffina. Ciekawych rzeczy się może człowiek dowiedzieć z porannej telewizji śniadaniowej ;). Ponieważ dzisiaj i tak otwierałam pudełeczko mascarpone część postanowiłam wykorzystać i na tą okazję. Muffinki to wdzięczny wypiek, prosty i szybki. Ja także od niego kiedyś piec zaczynałam. Teraz robię je rzadko, nie przepadamy w domu za ciastami ucieranymi. Ale na specjalną okazję czemu nie? :) Dziś więc u mnie nieco bardziej wykwintne babeczki Tiramisu z przepisu Marthy Stewart.


MUFFINY TIRAMISU
12 sztuk

ciasto
200g mąki pszennej
3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki soli
60ml mleka
1 laska wanilii
55g masła
3 jajka
3 żółtka
150g cukru
syrop
100ml espresso lub mocnej kawy
30ml masali - użyłam rumu
4 łyżki cukru
masa
1 szklanka śmietanki 30%
225g mascarpone
500-100g cukru w zależności od upodobań smakowych

Piekarnik rozgrzej do 180 stopni. Formę na muffinki posmaruj masłem lub wyłóż papilotkami.

ciasto
Mąkę przesiej razem z proszkiem do pieczenia i solą, odstaw. Mleko zagotuj wraz z nasionami zeskrobanymi z laski wanilii, zdejmij z ognia, dodaj masło, wymieszaj i odstaw do ostygnięcia. Jajka, żółtka i cukier umieść w misce nad garnkiem z gotującą się wodą. Ucieraj za pomocą miksera, aż cukier rozpuści się, a masa jajeczna będzie ciepła. Zdejmij miskę znad pary i ucieraj jeszcze przez chwilę do uzyskania kremowej masy. Do jajek dodaj mąkę oraz mleko z masłem. Całość szybko wymieszaj. Ciasto rozlej do przygotowanej formy do 3/4 wysokości każdego otworu. Piecz przez 20 minut, w połowie pieczenia obróć formę o 180 stopni. Upieczone muffinki przełóż wraz z formą na kratkę, po kilku minutach wyciągnij i studź dalej na kratce, aż uzyskają temperaturę pokojową.

syrop
Wszystkie składniki wymieszaj i odstaw do ostygnięcia.

Gdy muffinki ostygną nasącz je w syropie kawowym (tak jak biszkopty do tiramisu): najłatwiej zanurzyć je górną częścią na chwilę w misce wypełnionej płynem. Nasączone ciasto (do około 1/3 wysokości) odstaw ponownie na kratkę na 30 minut, tak by syrop wchłonął się także do wewnątrz.

masa
Śmietankę ubij. Mascarpone utrzyj z cukrem na głądką masę, po czym delikatnie połącz z ubitą śmietaną. Rozłóż warstwę masy na każdej babeczce.

Muffinki przełóż do wysokiego pojemnika, szczelnie przykryj i wstaw do lodówki na kilka godzin lub całą noc. Przed podaniem oprósz kakao.

Smacznego i miłego świętowania życzę!

Tort z mascarpone, białą czekoladą i jagodami

Dziś bardzo szybki (zupełnie bez pieczenia) torcik z owocami leśnymi. Przepis pochodzi z książki Philipa Johnsona Classic Ecco i oryginalnie poleca użyć do sosu malin, a do tortu i przybrania różnych, mieszanych owoców jagodowych. Miałam tylko słoik jagód i to musiało wystarczyć :).

TORT Z MASCARPONE, BIAŁĄ CZEKOLADĄ I JAGODAMI
tortownica 26cm


500g jagód, malin, jeżyn itp.
- u mnie 350g jagód
200g cukru
- u mnie 150g
250ml wody
2 łyżki Cointreau
- użyłam likieru z owoców leśnych
2 listki żelatyny - użyłam 2 łyżeczek żelatyny w proszku
125ml wody
2 łyżki śmietanki 30%
5 żółtek
4 białka
100g cukru
skórka otarta z 1 cytryny
500g mascarpone
400g podłużnych biszkoptów - wystarczyło 350g
250g różnych owoców jagodowych
- u mnie tylko jagody
220g białej czekolady, startej
dodatkowo: bita śmietana, świeże owoce jagodowe, liski mięty

Zrób sos: wybrane owoce jagodowe, cukier i 250ml wody umieść w małym rondelku i doprowadź do wrzenia. Lekko ostudź, zmiksuj blenderem i uzyskany płyn przetrzyj przez sitko. Dodaj alkohol, wymieszaj i odstaw.

Listki żelatyny namocz w 125 ml wody, śmietankę podgrzej, nie doprowadzając jednak do wrzenia, dodaj do niej miękkie listki żelatyny (odsączone z wody), wymieszaj, aż żelatyna rozpuści się całkowicie. Jeśli używasz żelatyny w proszku, rozsyp ją nad 3 łyżkami wody, a gdy zmięknie rozpuść w gorącej śmietance.

W dużej misce utrzyj żółtka z cukrem i skórką cytrynową do momentu uzyskania kremowej masy. Dodaj mascarpone, a następnie żelatynę. Białka ubij i delikatnie wmieszaj je do masy serowej (za pomocą łyżki lub szpatułki). Ja dodatkowo do masy wmieszałam połowę startej czekolady. Odstaw w chłodne miejsce
(np. do lodówki).

Biszkopty lekko namocz z obu stron w sosie owocowym (nie zużyjesz całego, ale nie wylewaj pozostałości). Połowę biszkoptów rozłóż promieniście na dnie tortownicy (niektóre trzeba będzie przełamać na pół), nałóż na nie połowę masy serowej, posyp połową owoców jagodowych i połową startej czekolady (u mnie mniej, ponieważ część czekolady wmieszałam do masy). Całą czynność powtórz z drugą warstwą (czyli biszkopty-masa-owoce-czekolada). Tortownicę szczelnie przykryj i odstaw do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na całą noc.

I gotowe :). Podawaj z bitą śmietaną, świeżymi owocami, listkami mięty i pozostałym sosem owocowym.

Smacznego!

Tiramisu

Kilka dni temu przeglądaliśmy razem z A. nieco zapomnianą ostatnimi czasy książkę Philipa Johnsona Classic Ecco. Oczywiście głównie dział ciast :). Zapytałam A. co powinnam zrobić w ten weekend, a on oczywiście z ogromnego spisu musiał wybrać Tiramisu (bo lubi głównie te smaki, które już zna ;). No i mamy kolejne Tiramisu, o tyle inne, że robione w okrągłej formie, przez co jeśli dobrze schłodzone (aby krem nie wypływał) spokojnie może zastąpić tort (a nie wymaga pieczenia i robi się szybko). To Tiramisu, jak i wiele innych, to deser dla tych, którzy nie obawiają się surowych jaj. Polecam podawać z dużą ilością bitej śmietany - nada to ciastu jeszcze większej lekkości.

TIRAMISU
tortownica 26cm

5 żółtek
4 białka
100g cukru
500g mascarpone
400ml espresso lub mocnej kawy, ostudzonej
30ml Galliano
- pominęłam
30ml Tia Maria
- użyłam 60ml likieru kawowego Sheridan's
30ml brandy
- u mnie rum
400g podłużnych biszkoptów - 350g wystarczy
200g startej gorzkiej czekolady
dodatkowo: 250ml ubitej śmietanki 30%; kakao

Żółtka ubij z cukrem do momentu uzyskania kremowej, gładkiej masy. Dodaj mascarpone, zmiksuj. Dokładnie ubij białka (przez kilka minut), po czym za pomocą łyżki lub silikonowej łopatki delikatnie wmieszaj je do masy serowej (jeśli jest gorąco gotowy krem przełóż do lodówki na czas przygotowywania biszkoptów).

Zimną kawę zmieszaj z alkoholem. Każdy biszkopt namocz w mieszance kawowej, uważając jednak by nie były całkowicie/zbytnio nasiąknięte.

Biszkopty rozłóż promieniście w tortownicy (niektóre z nich trzeba będzie przełamać na pół), nałóż na nie połowę masy serowej, a następnie posyp połową startej czekolady, całą czynność powtórz (czyli biszkopty-krem-czekolada). Formę dokładnie przykryj folią spożywczą i przełóż do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na całą noc.

Podawaj z lekko ubitą bitą śmietaną, posypaną gorzkim kakao (opcjonalnie).

I gotowe :). Nie jestem wielką miłośniczką Tiramisu, to jednak jeden z ulubionych deserów A., więc próbujemy wielu jego odmian. To jednak i według mnie jest całkiem przyzwoite (mało słodkie!) i ciekawe w formie. Dużym plusem w tym przepisie jest ogromna ilość startej gorzkiej czekolady, a musicie wiedzieć, że A. w tarciu czekolady jest mistrzem: 200g potrafi zetrzeć w kilka minut, podczas gdy mnie zajmuje to pół dnia ;).

Smacznego!

PS. Z tej samej książki niedługo zaprezentuje Wam torcik z mascarpone, białą czekoladą i owocami leśnymi (też mocno w stylu tiramisu) oraz ciasto z jabłkami.

Sernik tiramisu (na zimno)

Jak już pisałam wielokrotnie nie przepadam za sernikami na zimno. Ten jednak jest chyba najlepszym jaki do tej pory zrobiłam, zapewne za sprawą marscapone. Odkrywa on przede mną całą gamę marscaponowych ciast, których chciałabym teraz spróbować :). Smakuje wspaniale, nie jest słodki (pominęłam Marsale w masie serowej, ponieważ według mnie alkohol tam nie pasuje) i IDEALNIE smakuje z filiżanką kawy.

SERNIK TIRAMISU NA ZIMNO
tortownica 23cm

250ml espresso, ostudzonego
2 łyżki cukru
80ml słodkiego wina Marsala - użyłam likieru kawowego Sheridan's
200-250g podłużnych biszkoptów - u mnie 200g
masa serowa
2 łyżeczki żelatyny - u mnie 3 łyżeczki
2 łyżki wody
125g serka śmietankowego typu Philadelphia
40g cukru pudru
250g marscapone
2 łyżeczki słodkiego wina Marsala - pominęłam (nie lubię alkoholu w masach serowych)
300ml śmietanki 30% do ubijania
dodatkowo: posiekana czekolada lub ziarna kawy w czekoladzie do dekoracji

Dno i boki tortownicy posmaruj masłem. Zmieszaj kawę z cukrem i alkoholem, odstaw. Od każdego biszkoptu odetnij końcówki z jednej strony, tak by zostały ci 7cm kawałki.

80ml mieszanki kawowej umieść w małym rondelku. Gotuj bez przykrycia do momentu, aż kawa zgęstnieje i pozostanie jej około 1 łyżki. Odstaw do ostygnięcia.

Biszkopty zanurz w pozostałej mieszance kawowej płaskim końcem. Wyłóż nimi boki tortownicy. Odcięte końcówki i pokrojone pozostałe biszkopty także zanurz w kawie, wysyp nimi dno tortownicy.

masa serowa
Wodę umieść w małej miseczce, posyp ją żelatyną. Rozpuść nad parą wodną, odstaw do ostygnięcia na 5 minut. Ser śmietankowy ubij z cukrem, dodaj marscapone i alkohol, a następnie żelatynę. Całość dokładnie zmiksuj. Ubij śmietanę, dodaj ją do masy serowej, wymieszaj. Masę przełóż do tortownicy, wyrównaj wierzch. Polej zredukowaną kawą i za pomocą wykałaczki lub trzonka łyżki wykonaj kilka ruchów, aby zmieszać nieco kawę z masą serową na wierzchu. Sernik włóż do lodówki na całą noc.

Podawaj udekorowany posiekaną czekoladą lub posiekanymi ziarnami kawy w czekoladzie.

Przepis na ten sernik pochodzi z książki Cheesecakes, baked and chilled wydawnictwa The Australian Women's Weekly. Nauczona doświadczeniem z przepisami na serniki na zimno z innych krajów dodałam więcej żelatyny (i tak należy zrobić).

Ponieważ sugerowane w przepisie ziarna kawy w czekoladzie są w Polsce bardzo drogie, zastąpiłam je z dużym powodzeniem posiekaną gorzką czekoladą, co i wam polecam.

Poza tym minął już miesiąc od kiedy Róża jest z nami i czas przestać oszukiwać siebie, że obecna sylwetka jest jeszcze wynikiem ciąży :). Nie jestem zwolenniczką diet, wyznaję wydaje mi się zdrową zasadę, że lepiej jeść wszystko, tylko w mniejszych ilościach (lub mniej kalorycznie) oraz więcej się ruszać. Tak więc ciast u mnie będzie teraz nieco mniej, choć nie znikną całkowicie. Mam jednak nadzieję, że inne potrawy też przypadną wam do gustu, zwłaszcza że mamy teraz sezon na owoce i warzywa, czyli czas idealny by jeść nieco bardziej lekko.

Smacznego!

Tiramisu z białą czekoladą i truskawkami

Sezon na truskawki powoli dobiega końca. Mamy już czereśnie i pierwsze jagody, czas więc powoli żegnać się z truskawkowymi deserami (choć chcę zrobić jeszcze 3 musy ;). Miałam ambitny plan tworzenia kompotów na zimę, przetwory w tym roku jednak muszą poczekać. Dziś przerobiłam nieco swój ulubiony przepis na tiramisu szklankowe Davida Lebovitza, dodając do masy białą czekoladę, do biszkoptów likier z owoców leśnych oraz warstwy z dużej ilości truskawek. Mam nadzieję, że Wam zasmakuje.

TIRAMISU Z BIAŁĄ CZEKOLADĄ I TRUSKAWKAMI
4 porcje

100ml ostudzonego espresso (o temperaturze pokojowej)
1 łyżeczka cukru
20ml (lub więcej) dowolnego likieru (np. amaretto) - u mnie Sheridan' s Berries
8 podłużnych biszkoptów
2 żółtka
2 białka
szczypta soli
70g cukru
250g marscapone
125g białej czekolady
350g truskawek, pokrojonych na plasterki

Zmieszaj ze sobą espresso, 1 łyżeczkę cukru i likier. Każdy biszkopt zanurz na chwilę w kawie z alkoholem, aż cały wchłonie płyn (nie za długo, żeby się nie rozpadł, nie za krótko, żeby nie był suchy - zależy to od twardości biszkoptów, około 5-10 sekund każdy). Biszkopty przełam na pół.

Białka ubij ze szczyptą soli w dużej misce. Po chwili dodaj połowę cukru i dalej ubijaj, aż piana będzie bardzo sztywna. Ubite białka przełóż do małej miski. Do miski, w której ubijałeś białka wlej żółtka i wsyp drugą połowę cukru. Ubijaj, aż masa stanie się kremowa.

75g białej czekolady roztop w kąpieli wodnej i zmiksuj z marscapone. Pozostałe 50g białej czekolady zetrzyj na tarce (ja ścieram na grubych oczkach). Mieszankę rozpuszczonej czekolady i marscapone połącz z ubitymi żółtkami, a następnie za pomocą łyżki lub szpatułki wmieszaj wiórki czekoladowe. Na końcu dodaj połowę białek, delikatnie wymieszaj, dodaj drugą połowę i mieszaj, aż masa będzie gładka.

Do każdej szklanki przełóż po 2 łyżki masy marscapone. Dodaj 2 połówki biszkoptów, posyp plasterkami truskawek i przykryj kolejną warstwą masy serowo-czekoladowej. Następnie nałóż kolejne 2 połówki biszkoptów oraz ponownie szczodrze posyp truskawkami.

Schłódź w lodówce przez przynajmniej 4 godziny.

A międzyczasie ubijania, mieszania i brudzenia ogromnej ilości misek, bez czego nie da się przecież zrobić tiramisu, nasza sprytna (czasami :) Helga opracowuje kolejne sposoby ominięcia zakazu wchodzenia na kanapę:

Siedzenie to nie wchodzenie, czyż nie? :)

Smacznego!

Kulki Tiramisu

Wyszperane u Caritki małe trufle o kawowym smaku. Szybkie i bardzo proste do zrobienia, z niezbyt dużej ilości składników :). Rewelacyjne do popołudniowej kawy. Lekko włoskie. Oczywiście u mnie każda innego rozmiaru :).

KULKI TIRAMISU
25-30 sztuk

2 łyżki kawy rozpuszczalnej
130-140g podłużnych biszkoptów
250g mascarpone
1 łyżka cukru pudru
1 opakowanie cukru waniliowego
3 łyżki (lub więcej) dowolnego alkoholu - użyłam Sheridansa
gorzkie kakao do obtoczenia kulek

Kawę rozpuść z 8 łyżkami wrzącej wody, wymieszaj i odstaw do ostygnięcia. Możesz dodatkowo dodać 3-4 łyżki alkoholu.

Biszkopty rozdrobnij w malakserze lub wałkiem do ciasta. Następnie dokładnie wymieszaj z zimną kawa i odstaw na ok. 15-20 min, aby smaki połączyły się.

Mascarpone, cukier puder, cukier waniliowy i alkohol wymieszaj za pomocą miksera, następnie dodaj kawowe biszkopty i ponownie wymieszaj (mikserem lub łyżką). Z masy uformuj kuleczki wielkości małego orzecha włoskiego (jeśli masa jest zbyt rzadka można dodać więcej pokruszonych biszkoptów). Każdą kulkę obtocz w kakao.

Gotowe trufle wstaw do lodówki na kilka godzin lub na całą noc.

Smacznego!

Marscapone brownies

Czekoladowej fascynacji ciąg dalszy. Tym razem brownies z dodatkiem marscapone. To chyba najlepsze brownies jakie udało mi się zrobić do tej pory. Z reguły z ostrożnością podchodzę do tego typu ciast, ponieważ wydają mi się one nieco zbyt suche. W tym wypadku dodanie marscapone sprawiło, że ciasto jest wyjątkowo miękkie i wilgotne. Polecam wielbicielom czekolady i osobom, które nie liczą kalorii. Można oczywiście poeksperymentować z ulubionymi rodzajami czekolady lub polewę wykonać z czekolady białej dla kontrastu. Można też dodać orzechy lub inne bakalie.

U mnie ciasto powstało z czekolady mlecznej, a polewa z (ulubionej) gorzkiej czekolady. Bardzo fajnie się to uzupełnia: ciasto nieco słodsze i bardzo gorzka polewa. SUPER!

Przepis pochodzi z tej strony.

MARSCAPONE BROWNIES

ciasto
200g masła
85g czekolady deserowej - użyłam mlecznej
1 szklanka cukru - użyłam 2/3 szklanki czyli 125g
1/2 szklanki (40g) kakao
1/2 szklanki (100g) serka marscapone
3 jajka
2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
- użyłam 1 torebki cukru z prawdziwą wanilią i 1 łyżeczkę aromatu waniliowego
1/2 szklanki (75g) mąki
1/4 łyżeczki soli

polewa
170g czekolady deserowej - użyłam gorzkiej 70%
6 łyżek (45g) płynnej śmietanki 30%
3 łyżki (30g) masła

Piekarnik rozgrzej do 160 stopni. Kwadratową formę wysmaruj masłem lub wyłóż papierem do pieczenia.

ciasto
Czekoladę pokrusz i umieść w dość dużej misce. W rondelku rozpuść masło i gorące wlej do miski z czekoladą. Odczekaj 30 sekund, po czym mieszaj, aż czekolada całkowicie się rozpuści. Dodaj cukier i kakao. Dokładnie wymieszaj za pomocą łyżki lub miksera. Dodaj marscapone, jajka i ekstrakt z wanilii. Masę ubijaj, aż stanie się gładka. Powoli dosyp mąkę i sól, wymieszaj.

Przelej ciasto do formy i za pomocą noża rozłóż je na dnie równomiernie. Piecz przez 45-50 minut. Po upieczeniu odstaw na 10-15 minut. W tym czasie przygotuj polewę.

polewa
Pokruszoną czekoladę umieść w misce. W małym rondelku podgrzej śmietankę i masło (tak by były bardzo gorące, nie doprowadź jednak do wrzenia). Gorącą miksturą zalej czekoladę, odczekaj 30 sekund i mieszaj, aż czekolada całkowicie się rozpuści. Polewę rozłóż równomiernie na wcześniej przygotowanym cieście. Odstaw do całkowitego zastygnięcia.


To wyjątkowe ciasto na stałe. Niestety tylko na specjalne okazje, ponieważ takie połączenie ogromnych ilości masła, cukru i czekolady musi wzbudzać wyrzuty sumienia. Ale jest cudowne i warte dalszego testowania w różnych czekoladowych konfiguracjach. Dodatkowym plusem jest szybkość i łatwość wykonania (tak naprawdę nie trzeba nawet używać miksera).

Przepis dołączam do akcji serowej.

Smacznego!

Tiramisu

Tiramisu zrobiłam specjalnie dla A. - wielbiciela wszelkiego rodzaju kremów i mas, oczywiście wielbiciela tego deseru również :). Skorzystałam z przepisu Davida Lebovitza. Osobiście nie przepadam za tiramisu w wersji foremkowej, wolę takie pojedyncze porcje. Robiłam ten deser już dwukrotnie i nie wiem jak autor z podanej ilości składników jest w stanie nakarmić 6 osób. Ja robię dwie duże (300ml) porcje, ale 4 sztuki też uda się w mniejszych naczyniach na pewno.

Jeśli nie mamy własnych jajek (ja na przykład nie mam) to bezpieczniej jest użyć tych sklepowych, a nie wiejskich z targu, ponieważ kury w hodowlach są (czy też powinny być) badane, a z wiejskimi różnie bywa. Ale mimo wszystko surowe jajka to zawsze ryzyko :(. W tym deserze są jednak niezbędne.

Rum czy koniak można zastąpić innym alkoholem wedle uznania.

TIRAMISU
4 porcje

125ml ostudzonego espresso (temperatura pokojowa)
2 łyżki ciemnego rumu
1 łyżka koniaku
2 żółtka
2 białka
szczypta soli
7 łyżek cukru (90g)
- użyłam 70g
1 szklanka (250g) marscapone
8 podłużnych biszkoptów
opcjonalnie: 30g startej gorzkiej czekolady
kakao do posypania

Zmieszaj ze sobą espresso, rum i koniak. Mikstura powinna mocno pachnieć alkoholem, jeśli tak nie jest, dodaj go więcej. Każdy biszkopt zanurz na chwilę w kawie z alkoholem, aż cały wchłonie płyn (nie za długo, żeby się nie rozpadł, nie za krótko, żeby nie był suchy - zależy to od twardości biszkoptów, około 5-10 sekund każdy). Biszkopty przełam na pół.

Białka ubij ze szczyptą soli w dużej misce. Po chwili dodaj połowę cukru i dalej ubijaj, aż piana będzie bardzo sztywna. Ubite białka przełóż do małej miski. Do miski, w której ubijałeś białka wlej żółtka i wsyp drugą połowę cukru. Ubijaj, aż masa stanie się kremowa. Dodaj marscapone, wymieszaj ręcznie trzepaczką lub sylikonową łopatką. Następnie dodaj połowę białek, delikatnie wymieszaj, dodaj drugą połowę i mieszaj, aż masa będzie gładka.

Do każdej szklanki przełóż po czubatej łyżce masy marscapone. Dodaj 4 połówki biszkoptów, posyp czekoladą i przykryj kolejną warstwą masy serowej (w ten sposób powstaną 4 porcje, ale ponieważ ja miałam 2 duże szklanki zrobiłam dwa poziomy: masa > 2 połówki biszkopta > czekolada > masa > 4 połówki biszkopta > czekolada > masa >czekolada > kakao; zużyłam mniej biszkoptów więc kawy i alkoholu także potrzebowałam w mniejszej ilości).

Schłódź w lodówce przez przynajmniej 4 godziny lub przez całą noc. Przed podaniem posyp wierzch kakao.

Tiramisu dołączam do akcji serowej.

PS. Z tego przepisu robimy też Tiramisu klasyczne, w foremce. Po prostu ilość składników mnożymy razy 2 (a nawet przez 2,5, jesli torotwnica jest duża ;). Do tego całe opakowanie biszkoptów.


Smacznego!
Blog Widget by LinkWithin