Wydawać by się mogło, że z grilla jemy tylko wołowinę i to bez żadnych dodatków :). A to nie jest prawda. Poza Naanami od Ptasi, które grillujemy namiętnie (jednak z dwóch stron, przy zamkniętej pokrywie), dość często eksperymentujemy z warzywami. No dobrze, ja dość często eksperymentuje z warzywami. Dziś dwa ciekawe przepisy: jeden nieco bardziej pracochłonny, drugi bardzo szybki. Marchewki wychodzą słodkie, lekko skarmelizowane, ciekawe, pasują właściwie do wszystkiego. Cukinia jest lekka, cytrynowa, doskonale uzupełni grillowaną rybę lub kurczaka. Polecam.
przepis z książki Weber's Complete Barbecue Book
12 sztuk
2 i 1/4 łyżeczki soli
12 młodych marchewek, obranych*
3 łyżki masła, roztopionego
40g miodu lub syropu klonowego
2 łyżeczki skórki otartej z pomarańczy
2 łyżeczki octu balsamicznego
2 łyżki posiekanej natki pietruszki
kawałki pomarańczy (opcjonalnie, do podania)
Duży garnek wypełnij wodą, dodaj 2 łyżeczki soli, doprowadź do wrzenia. Wrzuć marchewki i gotuj przez 4-6 minut (powinny być lekko miękkie, ale ciągle chrupiące; im większe tym dłużej gotujemy). Marchewki wyciągnij i od razu przełóż do miski z wodą oraz lodem by szybko się ochłodziły.
Masło, miód, ocet, skórkę pomarańczową i 1/4 łyżeczki soli umieść w dużej misce, całość wymieszaj. Dodaj marchewki, dokładnie wymieszaj tak by pokryły się marynatą ze wszystkich stron.
Rozgrzej grilla. Marchewki grilluj na średnim ogniu, najlepiej z zamkniętą pokrywą.
Marchewki odsącz z nadmiaru masła, marynatę zachowaj. Warzywa grilluj przez 4-6 minut (wg mnie nieco dłużej, aż będą miękkie), obracając je od czasu do czasu. Gotowe marchewki ponownie wrzuć do marynaty i dokładnie wymieszaj. Wyciągnij, posyp pietruszką i podawaj jeszcze ciepłe (opcjonalnie z kawałkami pomarańczy by wycisnąć nieco soku na warzywa).
* Ja młode marchewki gotuję bez obierania. Po ugotowaniu i schłodzeniu, skórka schodzi sama pod palcami.
Rozgrzej grilla. Marchewki grilluj na średnim ogniu, najlepiej z zamkniętą pokrywą.
Marchewki odsącz z nadmiaru masła, marynatę zachowaj. Warzywa grilluj przez 4-6 minut (wg mnie nieco dłużej, aż będą miękkie), obracając je od czasu do czasu. Gotowe marchewki ponownie wrzuć do marynaty i dokładnie wymieszaj. Wyciągnij, posyp pietruszką i podawaj jeszcze ciepłe (opcjonalnie z kawałkami pomarańczy by wycisnąć nieco soku na warzywa).
* Ja młode marchewki gotuję bez obierania. Po ugotowaniu i schłodzeniu, skórka schodzi sama pod palcami.
przepis z bloga Pinch My Salt
6 porcji
2-3 duże cukinie, pokrojone w podłużne plastry
sok z 1/2 cytryny
oliwa z oliwek
sól, pieprz
Plastry cukinii umieść w misce, skrop sokiem z cytryny, dokładnie wymieszaj. Dodaj nieco oliwy z oliwek, ponownie wymieszaj, po czym dopraw solą i pieprzem. Grilluj z dwóch stron na średnim ogniu, aż plasterki równomiernie zmiękną w środku (kilka minut).
Smacznego!
Smacznego!
3 komentarze:
Cudne marchewki. Składniki również.
pozdrawiam
Jasne,że nie tylko.Te marchewki są cudne!
Rewelacja. Grillowaną cukinię dobrze już znam, ale o marchewce przygotowanej w ten sposób nigdy nie pomyślałem.
Prześlij komentarz