Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bułki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bułki. Pokaż wszystkie posty

WBD After Party - Szwajcarki od Ali

W tym roku, ponieważ piekę bardzo mało pieczywa, postanowiłam zrobić coś w ramach After Hours Party. Z licznych propozycji WBD wybrałam Szwajcarki, które 16 października prezentowała u siebie Ala. Przepis oryginalny znajdziecie tutaj, a wersję spolszczoną także na forum cincin. Trzymałam się nieco bardziej oryginału, zmieniając jedynie mąki. Języki z ciasta chlebowego bardzo mocno założyłam na bochenki, tak by całość dobrze trzymała formę, przez co nie musiałam odstawiać ich do wyrastania w koszu, a chlebki utrzymały swój mocno trójkątny kształt. Ciasto wyrastało po prostu na drewnianej desce (nie polecam zimnego blatu o tej porze roku).

Szwajacarki tej wielkości to coś pomiędzy dużą bułką (no dobra, bardzo dużą bułką :), a małym chlebem. Miąższ jest bardzo miękki, a skórka niezwykle chrupiąca. Coś innego, ciekawego, a zarazem prostego w przygotowaniu (ciasto bardzo łatwo się wyrabia, jest zwarte i plastyczne), na pewno uda się nawet najbardziej początkującym. Polecam!

SZWAJCARKI
2 sztuki
World Bread Day 2012 - After Hours Party
zaczyn
150g wody
96g mąki pszennej chlebowej
18g mąki pszennej pełnoziarnistej
38g mąki pszennej
1g świeżych drożdży
ciasto chlebowe
zaczyn
150g wody
6g świeżych drożdży
200g mąki pszennej chlebowej
36g mąki pszennej pełnoziarnistej
84g mąki pszennej
4g słodu piekarskiego - użyłam 1 łyżeczki cukru trzcinowego
12 soli 

zaczyn
Wszystkie składniki zaczynu wymieszaj ze sobą (np. w litrowym słoiku). Przykryj i odstaw na 2 godziny w temperaturze pokojowej. Następnie wstaw do lodówki na 8-16 godzin, wyciągnij na 2 godziny przed wyrabianiem chleba.

ciasto chlebowe
Wodę wymieszaj z drożdżami, następnie dodaj zaczyn, mąki oraz słód/cukier. Wyrabiaj przez 6-10 minut (Kitchen Aidem na prędkości 2 lub rękoma) do uzyskania gładkiego ciasta. Pod koniec wyrabiania wmieszaj sól. Z ciasta uformuj kulę, przykryj ściereczką i odstaw na 20 minut. Następnie ciasto podziel na 2 części, ponownie uformuj 2 kule, przykryj ściereczką i odstaw na 10 minut. 

Za pomocą wałka obu kulom ciasta zrób 3 'języki', posmaruj je oliwą lub olejem, a następnie załóż je na siebie (mocniej, jak u mnie lub luźniej, jak w oryginale), Całość oprósz mąką, przykryj ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na 60-90 minut.


Piekarnik rozgrzej do 230-240 stopni.

Oba chlebki piecz z parą na rozgrzanym kamieniu przez 35 minut (jeśli zbyt mocno się rumienią pod koniec pieczenia przykryj luźno folią aluminiową).


U zorry zwróćcie uwagę także na Bread Baking Day. W tym miesiącu tematem jest pieczywo nocne. Mnie kuszą zawijańce pomarańczowe.

Smacznego!

Naany z patelni

Abyście nie pomyśleli, że zapominam o kuchni indyjskiej (ciągle jestem z nią myślami), dziś kolejny przepis na Naany i na najlepszy chyba domowy sposób ich wyrobu. Naany z patelni to kolejna rzecz jaką zrobiłam z książki Dana Leparda Short & Sweet. The Best of Home Baking., która powoli staje się pozycją awaryjną w mojej bibliotece. Kiedy nie mam pomysłu lub czasu zawsze po nią sięgam, ponieważ wszystko się z niej udaje i dobrze smakuje. Przepisy są poprawne, nieskomplikowane, proste i z łatwo dostępnych składników. A sposób na smażenie naanów na suchej patelni jest najlepszym, co mnie w kuchni spotkało od dawien dawna. Na pewno tak samo usmażę też naany z mojego ulubionego przepisu, wymaga on jednak o wiele więcej pracy i czasu. Poniżej naprawdę dobra i szybka alternatywa.

NAAN Z PATELNI
6 sztuk


100ml zimnego mleka
125g jogurtu naturalnego
50ml wrzącej wody
1 łyżeczka suszonych lub 10g świeżych drożdży
300g mąki pszennej
50g mąki pszennej pełnoziarnistej
3/4 łyżeczki soli
1 łyżeczka cukru
opcjonalnie: oliwa czosnkowo (zmiażdżony ząbek czosnku w odrobinie oliwy), kmin rzymski lub czarnuszka do posypania

Mleko połącz z jogurtem oraz wodą, dodaj drożdże, mieszaj, aż się rozpuszczą. Dodaj obie mąki, sól i cukier. Zagnieć krótko, aż wszystkie składniki dokładnie połączą się. Ciasto będzie ciągle bardzo lepkie. Całość przełóż do miski, przykryj i odstaw na 30 minut. Po tym czasie ponownie lekko zagnieć ciasto, przykryj i zostaw do wyrośnięcia na kolejną 1 godzinę.

Wyrośnięte ciasto przełóż na omączony blat, odgazuj i podziel na 6 części. Każdą z części uformuj w kulkę, odstaw. Bardzo mocno rozgrzej dużą patelnię o grubym dnie, następnie zmniejsz ogień na  średni (u mnie 6 w 9-stopniowej skali). Po kolei rozwałkuj każdy kawałek ciasta w cienki placek. Smaż na suchej patelni przez 2-3 minuty, aż chlebek cały pokryje się wysokimi bąbelkami, a od spodu zabrązowi się. Następnie odwróć i smaż jeszcze przez chwilę z drugiej strony. Od razu po upieczeniu naany można posmarować oliwą czosnkową i posypać wybraną przyprawą.

Naan po 3 minutach, gotowy do przewrócenia:

Spód po przewróceniu:

Naany robiłam w kuchni przy okazji ostatniego grilla. Zaniosłam je do A. i powiedziałam: najdroższy.... zrób mi ładne zdjęcia Naanów, muszę jeszcze przygotować sałatkę. I wyszło tak.... (najlepsze jakie znalazłam na karcie aparatu, z pięknym widokiem na roślinność wyłaniającą się z naszego tarasu):


Smacznego!

Pity pszenne. U mnie mini.

Dziś szybkie, całkowicie pszenne pity, które upiekłam w wersji mini do ostatniego grilla. Doskonałe po lekkim podgrzeniu na ruszcie, zadziwiajaco długo świeże. Proste. Z książki Dana Leparda Short&Sweet. Polecam!

PITY PSZENNE
18 małych lub 9 dużych pit

300g mąki pszennej chlebowej
200g mąki pszennej
1 łyżeczka drożdży suszonych lub 15g drożdży swieżych
1 łyżka cukru
1 łyżeczka soli
2 łyżki oleju słonecznikowego + 3 łyżki na czas zagniatania.
325ml ciepłej wody

Zmieszaj ze sobą obie mąki i sól. Wodę wymieszaj z olejem, drożdżami oraz cukrem. Płyn dodaj do suchych składników i zagnieć, aż uzyskasz miękie, lepkie ciasto. Przykryj i odstaw na 10 minut. Kuchenny blat posmaruj łyżką oleju słonecznikowego. Na blat przełóż ciasto i zagniataj przez 10 sekund. Ciasto przełóż ponownie do miski, przykryj i odstaw na kolejne 10 minut. Powtórz krótkie zagniatanie jeszcze 2 razy, za każdym razem posmaruj blat olejem. Na końcu odstaw ciasto do wyrastania na 30 minut (pod przykryciem).

Piekarnik rozgrzej do 250 stopni. W piekarniku umieść kamień lub blachę do pieczenia, poziom niżej od środka, by także się nagrzały.

W tym czasie wyciągnij ciasto na omączony blat i podziel je na 9 większych lub 18 małych cześci. Każdy kawałek uformuj w kulę, przykryj i zostaw na 15 minut. Następnie każdą kulkę rozwałkuj w okrąg o grubości 5mm, w razie potrzeby posypując mąką i odstaw na 2 minuty.

Pity piecz partiami przez 3-5 minut, aż wyrosną. Wyciągaj szczypcami z piekarnika, i od razu zawiń w czystą ściereczkę, tak by chlebki pozostały miękkie.

Smacznego!

Bułeczki pszenno-orkiszowe i Sloppy Joe

Na Sloppy Joe miałam ochotę już od dawna. W moim mniemaniu to połączenie wołowego chilli (które uwielbiam) oraz hamburgera (którego także uwielbiam). Ale jakoś ciągle nie było okazji. Poza tym nie wyobrażam sobie by takiego, powiedzmy sobie szczerze, nieco luźnego w konsystencji hamburgera, zjadł mój A. Pominęłam go więc w degustacji.

Sloppy Joe to klasyka kuchni amerykańskiej. Ta kanapka ma swoje korzenie w latach 30-tych ubiegłego stulecia. Do dziś serwują ją w barze Sloppy Joe's Bar w Key West na Florydzie, miejscu silnie związanym z Hemingwayem (doprawdy nie wiem ileż to jest barów na świecie związanych z tym pisarzem ;). Od tego czasu oczywiście powstało wiele jej wariacji i odmian. Tej oryginalnej nigdy nie jadłam. Pewnie dlatego, że nigdy jeszcze nie byłam na Florydzie. Jak będę na pewno spróbuję. To jedna z tych rzeczy, które koniecznie trzeba zjeść w Stanach. Dziś prezentuje Wam wersję wyszukaną u Ree. To danie słodko-pikantne, wbrew pozorom i mojemu wstępowi mięso nie smakuje w nim ani jak chilli, ani jak hamburger. Warto spróbować. W wersji dietetycznej można użyć mielonego mięsa z indyka (smażymy i dusimy nieco krócej w takim wypadku). Ja jednak takiego mięsa nie lubię. A wołowinę bardzo, bardzo.

Zamiast typowych bułek hamburgerowych do moich Sloppy Joes upiekłam bułeczki pszenno-orkiszowe wyszperane u Liski. Pasują idealnie.

BUŁECZKI PSZENNO-ORKISZOWE
16-18 sztuk

zaczyn
150g mąki orkiszowej
200g mąki pszennej (dowolnego typu)
20g świeżych drożdży lub 1 łyżeczka suszonych
400g wody w temperaturze pokojowej
ciasto właściwe
350g mąki pszennej
120g miękkiego masła
2łyżeczki soli
30g wody
60g mleka w proszku
dodatkowo: roztopione masło do obtaczania, gruba sól, rozmaryn, mak lub sezam (wedle uznania)

zaczyn
Wszystko wymieszaj w naczyniu, przykryj folią i odstaw w ciepłe miejsce na godzinę.

ciasto właściwe
Do zaczynu dodaj pozostałe składniki. Wyrób gładkie ciasto, które nie powinno się kleić (10 minut). Odstaw do wyrastania na 1,5 godziny. 2 okrągłe formy posmaruj masłem. Ciasto podziel na małe kawałki (16-18 bułeczek). Uformuj okrągłe bułeczki, obtocz w roztopionym maśle i włóż do formy zostawiając 1,5 cm odstępy między nimi. Wierzch obsyp solą i rozmarynem lub inną ulubioną posypką. Odstaw do ponownego wyrastania na około 30-40 minut.

Piekarnik nagrzej do 180 stopni. Bułeczki piecz 30-40 minut.

SLOPPY JOE
4-6 porcji

1 łyżka
masła

500g mielonej wołowiny (lub mielonego mięsa z indyka)
1/2 małej cebuli, posiekanej
1/2 dużej zielonej papryki, pokrojonej w kostkę
3 ząbki czosnku, zmiażdżone
3/4 szklaki ketchupu
1/2 szklanki wody
1 łyżka brązowego cukru
1 łyżeczka chilli w proszku
1 łyżeczka musztardy francuskiej lub Dijon
1/4 łyżeczki grubo zmielonego czerwonego pieprzu
sos
Worcestershire do smaku
1 łyżka pure pomidorowego (opcjonalnie) - ja dodałam więcej
sos Tabasco do smaku (opcjonalnie)
sól, świeżo zmielony pieprz
dodatkowo: bułki (bułki hamburgerowe, kajzerki lub inne)

Na patelni rozgrzej masło, wrzuć wołowinę i smaż często mieszając, aż mięso całkowicie zabrązowi się. Mięso odsącz z tłuszczu, dodaj cebulę, paprykę oraz czosnek. Gotuj przez kilka minut, aż warzywa lekko zmiękną. Dodaj ketchup, dokładnie wymieszaj, dopraw solą i świeżo zmielonym pieprzem. Wlej wodę, następnie dodaj cukier, chilli i musztardę. Gotuj pod przykryciem na małym ogniu przez 15-20 minut. W czasie gotowania dodaj jeszcze czerwony pieprz, chlust sosu Worcestershire oraz opcjonalnie (w zależności od tego, jak ostre chcesz uzyskać danie) tabasco. Jeśli chcesz by twoje Sloppy Joes były nieco bardziej pomidorowe dodaj także pure do smaku.

Bułki przekrój na pół, podsmaż na rozgrzanej patelni lub grillu, po czym nadziej je wołowiną i od razu podawaj. Ree radzi podawać z chipsami. Ja podałam z sałatką z rukoli i parmezanu :).

Smacznego!

Ps. Przepraszam za zdjęcia, ale teraz mam czas jeść tylko późnymi wieczorami :(

Ciasto na bułki fermentujące w wodzie

Niedawno zrobiłam bułeczki waniliowe inspirowane przepisem Marii Disslowej na ciasto na bułki fermentujące w wodzie z książki Jak gotować. Praktyczny poradnik kucharski z 1930 roku. Wiele z Was ma słabość do starych książek, a być może przegapiła wpis na pewnym blogu pokazujący, gdzie skany tych starych książek znaleźć. A jest ich w sieci sporo! Książkę Disslowej i wiele, wiele innych znajdziecie w Cyfrowej Bibliotece Narodowej Polona. Część z nich można nawet ściągnąć w plikach pdf. Angielskojęzyczne książki kucharskie znajdziecie także na Google Books, według mnie wyszukiwanie jest dość trudne, ale gdy bardzo się chcę można coś wyszperać :).

BUŁECZKI WANILIOWE
tortownica 26cm

zaczyn
90g mąki pszennej
50ml mleka
15g drożdży
ciasto właściwe
zaczyn
270-300g mąki pszennej
130ml mleka
1 żółtko
1 jajko
40g cukru - więcej jeśli chcecie by bułeczki były słodkie
25g masła, roztopionego + masło do posmarowania formy i ciasta
ziarenka oskrobane z 1 laski wanilii (w oryginale skórka otarta z cytryny)
dodatkowo: białko lub mleko, kruszonka, migdały lub mak

zaczyn
Drożdże rozpuść w mleku, dodaj mąkę, zagnieć. Szczelnie przykryj i odstaw na 1,5-2 godziny, aby zaczyn sfermentował.

ciasto właściwe
Żółtko i jajko lekko utrzyj z cukrem i wanilią. Do sfementowanego zaczynu dodaj pozostałą mąkę i mleko, a następnie jajka z cukrem oraz sól. Całość dokładnie wyrób. Na końcu dodaj masło. Ciasto powinno być dość gęste, ale ciągle kleiste, jeśli jest zbyt płynne dodaj nieco więcej mąki. Wyrobione ciasto uformuj w kulę, posmaruj masłem i włóż do głębokiego naczynia wypełnionego zimną wodą na 1,5-2 godziny. Ciasto w tym czasie wypłynie na wierzch, będzie lekkie i dwa razy większe (jeśli ciasto wypłynie wcześniej nie wyciągaj go, aż nie podwoi swojej objętości). Wyrośnięte ciasto wyłóż na mocno obsypany mąką blat, lekko odgazuj, po czym podziel na 8 części. Uformuj kule i włóż je do natłuszczonej tortownicy. Przykryj i odstaw do wyrośnięcia na 30 minut.

Piekarnik rozgrzej do 180 stopni.

Wyrośnięte bułeczki posmaruj białkiem roztrzepanym z 1 łyżką mleka lub samym mlekiem i posyp kruszonką, migdałami lub makiem (moja kruszonka: 30g mąki, 15g masła, 15g cukru, szczypta soli). Piecz 35-40 minut, aż bułeczki mocno się przyrumienią. Po upieczeniu odstaw na kratkę by nieco przestygły.

Polecam Wam także bardzo gorąco cykl Vintage Cooking u Ani z bloga Strawberries from Poland.

Dla zainteresowanych przepis oryginalny poniżej:
2kg mąki, 1l mleka, 8 dag drożdży, 6 żółtek, 6 jaj, 1 łyżka soli, 20dag cukru, 12dag masła, skórka cytrynowa
Zalać 1/2l mąki 1/2l mleka, rozmieszać dokładnie, wlać rozdrobnione drożdże i odstawić na 1 1/2-2 godziny, aby ciasto sfermentowało. Dodać resztę mąki i mleka, rozmieszać z cukrem żółtka i jaja, skórkę cytrynową i sól. Można też dodać gałki muszkatołowej, zagnieść, wlać masło i dobrze wymieszać. Ciasto powinno być dość gęste. Wyjąć je na płótno, zawiązać sznurkiem, włożyć do naczynia z zimną wodą na 3-4 godziny, gdy wypłynie na wierzch będzie lekkie i dwa razy większe. Wyrobić 2 lub 3 okrągłe bułki, włożyć na blachę posypaną mąką, aby ponownie podrosły, posmarować jajem, można posypać migdałami lub makiem, wstawić na godzinę do pieca.

I czekam na wasze interpretacje starych przepisów!


Smacznego!

Bułki na zakwasie - WP #97

Bułeczki na zakwasie Liski zaznaczyłam sobie do zrobienia już dawno, dawno temu. Gdy pojawiły się jako propozycja w Weekendowej Piekarni wiedziałam, że je upiekę. I upiekłam :). Ciasto jest bardzo proste do przygotowania, nie za luźne, nie za twarde. Bułki szybko wyrastają. To taki wypiek ekspresowy chociaż na zakwasie. Polecam!

BUŁKI NA ZAKWASIE
8 sztuk

150g aktywnego zakwasu żytniego, dokarmionego 10-12 godzin wcześniej
300g mąki pszennej
- użyłam pół na pół: typ 650 i pszenną pełnoziarnistą (Lubella)
100g mąki orkiszowej
- użyłam jasnej
170-200g wody
- u mnie 200g
2 łyżki oliwy
1 łyżeczka miodu
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka świeżych drożdży (lub suszonych)
2 łyżki pestek dyni (opcjonalnie) - dodałam dwa razy więcej miksu dyniowo-słonecznikowego

Zakwas wymieszaj z wodą i drożdżami. Dodaj oliwę, sól i miód, po czym stopniowo wsypuj mąkę. Wyrób gładkie ciasto, na końcu dodaj pestki dyni. Ciasto przełóż do miski wysmarowanej oliwą, przykryj ściereczką i odstaw do wyrastania na około 1 godzinę. Ciasto powinno podwoić objętość.

Kiedy ciasto wyrośnie, delikatnie posmaruj wnętrze dłoni oliwą i odrywając kawałki ciasta uformuj bułeczki. Bułeczki ułóż na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, zostawiając między nimi 4cm odstępy.

Piekarnik nagrzej do 230 stopni (w tym czasie bułki na blasze jeszcze trochę urosną; ja przed pieczeniem dodatkowo posmarowałam je wodą i posypałam płatkami orkiszowymi). Wstaw bułeczki i piecz 12-15 minut - do zrumienienia. Bułeczki dość znacznie urosną jeszcze w piekarniku. Po upieczeniu ostudź na kuchennej kratce.

Gotowe bułeczki mają lekko chrupiącą skórkę i o dziwo są bardzo miękkie w środku (spodziewałam się cięższych i bardziej zbitych). Pyszne. Zaskakujące. Proste i szybkie. Doskonałe nawet jeszcze lekko ciepłe. Do powtarzania bardzo często w różnych mąkowych konfiguracjach.

Idealnie wpisują się w mój krok naprzód w stronę pełnoziarnistości, który staram się ostatnio poczynić. Na pewno będę je piekła od czasu do czasu. Dziś u mnie na śniadanie z tuńczykową pastą z limonką (tuńczyk, skórka i sok z limonki, pieprz, jogurt grecki 0%) oraz marynowaną papryką.

Smacznego!

Butterhorn Rolls - WP #91

91 edycji Weekendowej Piekarni gospodarzy Gosia, która prowadzi bloga Moje Ekspresje Kulinarne. Zaproponowała nam bułeczki maślane (a właściwie bułeczki w kształcie rogalików) oraz chleb z dynią na zakwasie. Zdecydowałam się na bułeczki, ponieważ bardzo często bardzo podobne kupujemy w GS-ie w Rabce. Te upeiczone w domu są jednak nieco słodsze. To fajna propozycja na śniadanie, gdy nie mamy nic w lodówce: wystarczy masło, odrobina miodu lub dżemu. Można oczywiście zjeść je także solo :).

Bułeczki te przypominają mi trochę
Parker House Rolls, są jednak o wiele bardziej maślane. Ten wypiek to także amerykańska klasyka: Gosia przepis wyszperała w How America Eats Clementine Paddleford, czyli u jednej z ważniejszych postaci opisujących kuchnię USA. Rogaliki te wywodzą się z Kansas, gdzie swoim gościom serwowała je jedna z tamtejszych rodzin na swoim ranchu :). My rancha nie mamy, a też sprawdziły się wspaniale. Polecam.

BUŁECZKI BUTTERHORN
32 sztuki

3/4 szklanki (180ml) letniego mleka
1/4 szklanki (60ml) ciepłej wody
1/2 szklanki (120ml) roztopionego masła
1/3 szklanki (75g) cukru
opakowanie suszonych drożdży (7g)
- użyłam 20g drożdży świeżych
1 łyżeczka soli
3 jajka
4 i 1/2 szklanki (600g) mąki pszennej
dodatkowo: 3 łyżki rozpuszczonego masła do smarowania ciasta

Drożdże rozpuść w wodzie, odstaw na 10 minut. Do dużej miski wlej mleko, wodę z drożdżami, jajka, masło. Wsyp cukier i sól. Całość wymieszaj. Stopniowi dodawaj mąkę, po czym przełóż ciasto na blat i wyrabiaj przez około 10 minut, aż będzie jednolite, gładkie i elastyczne.

Z wyrobionego ciasta uformuj kulę i umieść w czystej, natłuszczonej misce. Przykryj i odstaw do wyrośnięcia na około 1 godzinę i 15 minut.

Wyrośnięte ciasto podziel na 4 części, z każdej uformuj kulę. Kolejno rozwałkuj je na okrągłe placki, po czym każdy z nich podziel na 8 trójkątów ( tak by powstały 32 rogaliki). Trójkąty posmaruj rozpuszczonym masłem i ściśle zwiń (rogi można zagiąć lub nie). Rogaliki ułóż na blachach wyłożonych papierem do pieczenia. Wierzch posmaruj delikatnie pozostałym masłem. Rogaliki przykryj i odstaw do podrośnięcia na około 30 - 40 minut.

Piekarnik rozgrzej do 180 stopni. Piecz na złoty kolor przez 20 - 25 minut.

Podawaj jeszcze ciepłe lub ostudzone. A. zjadł po prostu z masłem (i kakao), a ja z masłem i miodem. Bułeczki były bardzo miękkie i nie tak małe jak się początkowo (po zrolowaniu, a przed wyrośnięciem) wydawało.

Smacznego!

Bułki do Hot Dogów

A. jest wielkim miłośnikiem fast-foodów, ja z kolei wszelkiego rodzaju street foodów, nie może więc u nas zabraknąć hot dogów. Polecam Wam dziś wspaniałe, miękkie, pełne mleka bułeczki, które niemalże robią się same: nie trzeba ich długo zagniatać, szybko i ładnie wyrastają, równomiernie się rumienią. Przepis wyszperany na blogu bakingsheet daje najlepsze hotdogowe bułki jakie do tej pory jedliśmy.

BUŁKI DO HOT DOGÓW
9 sztuk

450g mąki pszennej - u mnie typ 550
1 łyżka cukru
2 łyżeczki suszonych drożdży
1/4 szklanki (60ml) ciepłej wody
1 szklanka (235ml) ciepłego mleka
2 łyżki oleju
1 łyżeczka soli
dodatkowo: roztrzepane białko do posmarowania bułek przed pieczeniem
(użyłam mleka)

Drożdże rozpuść w wodzie z dodatkiem cukru, odstaw na 5 minut. Następnie dodaj mleko, olej i sól, wymieszaj. Wsyp mąkę, zamieszaj, przełóż na blat i wyrób, aż uzyskasz gładkie i miękkie ciasto (do 5 minut). Jeśli to konieczne podsyp nieco mąki, ciasto nie powinno zbytnio kleić się do rąk. Zagniecione ciasto przełóż do posmarowanej olejem miski, szczelnie przykryj i odstaw, aż podwoi swoją objętość na 1-1,5 godziny.

Wyrośnięte ciasto przełóż na blat, lekko rozpłaszcz i podziel na 9 części. Z każdej uformuj prostokątną bułeczkę (formujemy jak bagietki lub chleb, rozciągając ciasto w prostokąt, składając z dwóch stron ku środkowi, a następnie składając raz jeszcze na pół). Uformowane bułki przełóż na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i odstaw lekko przykryte na 30 minut.

Piekarnik rozgrzej do 200 stopni. Wyrośnięte bułki posmaruj białkiem i piecz przez 20 minut. Ostudź na kratce. Zrób Hot Dogi :).

WSZYSTKIM MIŁOŚNIKOM HOT DOGÓW POLECAM STRONĘ MAGAZYNU BON APPETIT, GDZIE ZNAJDZIECIE 80 PRZEPISÓW Z CAŁEGO ŚWIATA NA TĄ POTRAWĘ.

A u mnie tradycyjnie: pomidor, cebula, ogórki plus ketchup z musztardą :).


Z tego przepisu wychodzą także świetne bułki do hamburgerów lub po prostu mleczne bułeczki śniadaniowe:

Bułki te, dzięki dużej ilości mleka, da się także zjeść i dnia następnego (choć oczywiście nie są już tak miękkie i wspaniałe).

A poza tym dziś, czyli 21 października, spadł śnieg. To o 4 dni później niż w
roku ubiegłym. Oto widok z okna sypialni o poranku (no dobra, bardziej przed południem :).

Smacznego!

Miękkie maślane bułeczki - WP #89

Zaproponowane przez Anię bułeczki mistrza Hamelmana, które pieczemy wspólnie w 89 już edycji Weekendowej Piekarni to taki wypiek podstawowy, z którego można stworzyć wiele wspaniałych kombinacji (zarówno wizualnych, jak i smakowych). Ciasto łatwo się formuje, jest elastyczne, łatwe nawet dla bardzo początkujacego piekarza. Ja upiekłam bułeczki mniejsze niż zaproponowała Ania, takie dinner rolls :) w większości okrągłe, choć część z nich zaplotłam... a jeszcze inną część... o tym poniżej.

MIĘKKIE MAŚLANE BUŁECZKI
w zależności od rozmiaru 12-24 sztuk

750g mąki chlebowej - u mnie mąka typ 650
345g wody
1 jajko (ok. 75g)
60g masła o temperaturze pokojowej
45g cukru
38g mleka w proszku
15g soli
38g świeżych drożdży

Wszystkie składniki wymieszaj (ja drożdże najpierw rozpuściłam w wodzie) i dobrze wyrób, aż uzyskasz średnio rozwinięty gluten. Ciasto powinno być gładkie i elastyczne. Przełóż do posmarowanej tłuszczem miski, szczelnie przykryj i odstaw na 1 godzinę.

Podziel ciasto na 15 równych kawałków po około 90 g każdy (u mnie pół mniejsze), uformuj okrągłe bułeczki i ułóż na blasze wyłożonej papierem do pieczenia - zostawiając niewielkie odstępy między nimi (bułeczki urosną, zlepią się ze sobą i tak właśnie powinno być). Przykryj i zostaw do wyrośnięcia - aż podwoją objętość - na około 45 minut.

Piekarnik rozgrzej do 200 stopni.

Przed pieczeniem posmaruj bułeczki po wierzchu rozpuszczonym masłem. Jeśli chcesz uzyskać bardziej chrupiąca skórkę to możesz użyć mleka zamiast masła. Piecz przez 15-18 minut, aż się zrumienią. Po wyjęciu z piekarnika ponownie posmaruj wierzch roztopionym masłem (użyłam mleka). Bułki ostudź na kratce.

Z tego przepisu można zrobić bułki w każdym kształcie: okrągłe, zwijane, w formie na muffinki. Mogą to być bułki na śniadanie, obiad czy kolację, a także bułki do hamburgerów. Składniki to także baza do stworzenia chleba cynamonowego (z przepisu Hamelmana nie próbowałam, ale polecam np. taki).

Ponieważ Gospodarna Narzeczona zachęciła nas w tej edycji do eksperymentowania zrobiłam też bułeczki z pesto:

Dużo osób ma już nową książkę Nigelli Kitchen, ja także przeglądam ją od jakiegoś czasu. Dziś zaczęłam z niej gotować - prosto, być może za prosto, ale do bułeczek z pesto pięknie pasuje mi jej zupa pomidorowa.

WŁOSKA ZUPA POMIDOROWA Z MAKARONEM
6 porcji

6 dużych, dojrzałych pomidorów (ok. 575g)
45ml (3 łyżki) oliwy z oliwek
2 ząbki czosnku, obrane
1 duża cebula, drobno posiekana
1500ml zimnej wody
1 łyżeczka soli morskiej
świeżo zmielony pieprz
2 łyżeczki cukru
150g drobnego włoskiego makaronu - u mnie ditali rigati
opcjonalnie: śmietana, natka pietruszki

Pomidory sparz, obierz ze skórki, usuń nasiona i błony (poza sezonem spokojnie można użyć krojonych pomidorów z puszki). W rondlu o grubym dnie rozgrzej oliwę, dodaj czosnek (w całości) i obsmaż go ze wszystkich stron, po czym wyciągnij. Na czosnkowej oliwie podsmaż krótko cebulę, dodaj pomidory i smaż przez 5 minut, aż cebula zmięknie. Wlej wodę, dodaj sól, pieprz i cukier, doprowadź do wrzenia, przykryj i gotuj 20-40 minut (w zależności od tego jaką konsystencję zupy chcesz uzyskać; ja gotowałam 40 minut, po czym użyłam jeszcze blendera). Na końcu dodaj makaron i pozwól mu ugotować się w zupie. Zdejmij z ognia, odstaw na 10 minut i podawaj (opcjonalnie zabiel śmietaną i posyp natką pietruszki).

Smacznego!

Makowe paluchy - PPG zadanie numer 10

Przygodę z Piekarnią po Godzinach zaczynam nieco późno, od zadania 10, ale lepiej tak niż wcale, czyż nie? :) I tak prosto i delikatnie na początek dziś paluchy makowe. Postaram się w miarę możliwości upiec i wcześniejsze propozycje, ale tak dużo tego: PPG, WP, blogowych i książkowych propozycji nieskończona wręcz ilość, że będzie ciężko, bardzo ciężko... własne pieczywo to harówka ;)

Przy tej okazji Tatter, margot i Polkę (oraz wszystkich innych wspólnie chleb pieczących) gorąco pozdrawiam i zgłaszam się gotowa do dalszych lekcji.

MAKOWE PALUCHY
5 sztuk

275g wody
4 łyżki płynnego miodu
500g białej pszennej mąki chlebowej
1 i 1/2 łyżeczki drożdży instant
2 łyżki mleka w proszku
2 łyżki miękkiego masła
2-3 łyżki niebieskiego maku
- u mnie 3 :)
1 łyżeczka soli
dodatkowo: 1 jajko roztrzepane z 1 łyżką mleka

W dużej misce połącz wodę z miodem, dosyp mąkę i drożdże, całość wymieszaj. Dodaj resztę składników i gdy się połączą, zagnieć gładkie ciasto. Odstaw je na 1 godzinę do wyrośnięcia, a następnie podziel na 5 części, z każdej uformuj kulki i zostaw je na 15 minut pod przykryciem.
Z każdej kulki uformuj wałek (nieco krótszy od długości blachy do pieczenia - zrobiłam wałki na szerokość blachy) i ułóż je na naoliwionej (u mnie wyłożonej papierem do pieczenia) blasze złączeniami w dół. Odstaw do ponownego wyrośnięcia na około 45 minut.

Piekarnik rozgrzej do 200 stopni.

Każdy paluch posmaruj jajkiem roztrzepanym z mlekiem (użyłam tylko mleka), wstaw do pieca i piecz około 20 minut. Ostudź na kratce. Jak dla te paluchy mnie idealnie smakują tylko z masłem, nic więcej im nie potrzeba.

A dla wszystkich mieszczuchów poniżej Szczawnica we wrześniu :). Jedliśmy u Zosi czyli w restauracji zrewolucjonizowanej przez Martę Gessler - powiem tylko, że już tam nie wrócimy ;).

Smacznego!

Stirato, czyli chlebko-bagietki włoskie

Te bagietki powstają z takich samych składników, jak bagietki francuskie, są jednak zupełnie inne. Bagietka paryska jest delikatna, z kolei stirato (tł. rozciągnięty) przypomina bardziej pieczywo wiejskie. Oprószone mąką bochenki bez nacięć (ja jak widać nie mogłam się powstrzymać i nacięłam :) wyciągane są z pieca lekko upieczone z jasną, miodowej barwy skórką.

Stirato ma lekko chrupiącą skórkę i nieco wilgotny miąższ, a ponieważ jest tak długie idealnie nadaje się do krojenia (lub podarcia) na kawałki - jako dodatek do sałatek, zup czy makaronów. A u mnie do środowego grilla, czyli do kurczaka w marynacie cytrynowej z oregano, grillowanej kukurydzy i nieudanej karkówki zastąpionej kiełbasą :).

Przepis pochodzi z książki Local Breads Daniela Leadera (rozdział Werona i Toskania).

STIRATO
2 sztuki

zaczyn (biga)
90g wody o temperaturze pokojowej
150g mąki pszennej lub pszennej chlebowej
- użyłam tej drugiej
3/4 łyżeczki suszonych drożdży
ciasto właściwe
280g ciepłej (30-35 stopni) wody
1 łyżeczka suszonych drożdży
400g mąki pszennej lub mąki pszennej chlebowej - chlebowa
1 i 1/2 łyżeczki soli

zaczyn
Wodę wlej do małej miski, dodaj drożdże i mąkę, wymieszaj. Całość przełóż na blat i zagniataj przez 1-2 minuty, aż składniki połączą się, ale ciasto nie będzie idealnie gładkie. Miseczkę lekko natłuść, przełóż do niej ciasto, przykryj szczelnie folią i odstaw w temperaturze pokojowej na 1 godzinę, a następnie przełóż do lodówki na 8-16 godzin. Zaczyn po tym czasie powinien podwoić swoją objętość, stać się błyszczący, porowaty i pachnieć lekko kwaśno.

ciasto właściwe
Do zaczynu dodaj pozostałe składniki, przełóż na oprószony mąką blat, po czym zagniataj zdecydowanie i równomiernie przez 15 minut. Ciasto będzie bardzo płynne i kleiste, nie dodawaj jednak mąki (ewentualnie od czasu do czasu podsypuj mąką ręce), w miarę zagniatanie stanie się ono bardziej spójne, choć ciągle lepkie. Wyrobione ciasto powinno być gładkie i elastyczne. /Można wyrabiać też mikserem typu Kitchen Aid na średniej (4) prędkości przez 10-15 minut./
Gotowe ciasto przełóż do natłuszczonej miski i odstaw do wyrośnięcia w temperaturze pokojowej na 1,5-2 godziny lub do momentu, w którym podwoi swoją objętość.

Wyrośnięte ciasto przełóż na oprószony mąką blat i podziel na 2 równe części. Przykryj je folią spożywczą i zostaw na 10 minut. Z każdej sztuki uformuj grubą bagietkę (sposób formowania można podpatrzeć
u Liski) o długości 30 cm (szerokość 7-8 cm). Ułóż bagietki złączeniami w dół na papierze do pieczenia, zachowując między nimi 10cm odstęp (ja ułożyłam na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i na tej blasze piekłam). Całość oprósz mąką (np. używając sitka), przykryj folią spożywczą (przykryłam ściereczką) i odstaw do wyrośnięcia na 45-60 minut. /Daniel Leader nie pisze nic o nacinaniu, ale ja swoje naciełam/.

Na środkowym poziomie piekarnika umieść kamień (pominęłam, ponieważ piekłam na blasze) i rozgrzej piec do 230 stopni.

Bagietki razem z papierem do pieczenia przełóż na kamień (lub włóż do piekarnika blachę). Na dno wysyp 1/4 szklanki kostek lodu, aby utworzyć lekką parę. Piecz przez 20-30 minut, aż pieczywo nabierze miodowo-złotego koloru. Upieczone stirato przełóż na kratkę i studź przez minimum 1 godzinę przed podaniem.

Stirato najlepiej smakuje w dniu, w którym zostało upieczone. Można je także zamrozić (do 1 miesiąca).

Mogę spokojnie podpisać się pod wszystkim tym, co Daniel Leader napisał o tym pieczywie: jest lekko chrupiące, lekko wilgotne i tylko z zewnątrz przypomina tradycyjną bagietkę. To raczej chleb i to chleb prawdziwy: mi przypomina nasze ulubione bochenki z GS-u w Rabce :). Jeśli więc spodziewacie się bagietki we francuskim stylu, ten przepis nie jest dla was ;).

Smacznego!

Bolillos - WP #71

Po powrocie nadrabiam zaległości. Także w Weekendowej Piekarni. Dziś nieco spóźniona edycja 71, której gospodarzem była Atina. Meksykańskie bułeczki bolillos mają cudownie chrupiącą skórkę i miękkie wnętrze. Idealne na śniadanie. Są łatwe i szybkie do przygotowania. Polecam!

BOLILLOS
10-12 sztuk

zaczyn
100g mąki pszennej chlebowej
1 łyżeczka suszonych drożdży
335g letniej wody
1 łyżka miodu
ciasto
400g maki pszennej chlebowej
1 i 1/2 łyżeczki soli
1 łyżka roztopionego tłuszczu - przepis oryginalny wymienia smalec, Tatter użyła tłuszczu gęsiego, u mnie roztopione masło

zaczyn
Drożdże wsyp do mąki, dodaj wodę i miód. Wszystko wymieszaj i odstaw do wyrośnięcia (u mnie 30 minut).

ciasto
Do gotowego zaczynu dodaj stopniowo pozostałe składniki. Wyrób gładkie, lśniące ciasto, które łatwo odstaje od ścianek miski. Pozostaw ciasto do wyrośnięcia na minimum 1 godzinę. Następnie odgazuj i podziel na 10 -12 części. Uformuj szybko kulki, ułóż je złączeniami w górę i zostaw na 10 minut. Uformuj bułeczki właściwe - podłużne lub okrągłe. Pozostaw do wyrośnięcia na 45 minut. Wyrośnięte bułki natnij wzdłuż. Piecz w piekarniku rozgrzanym do temperatury 190 stopni (z parą) przez około 30-35 minut.

Smacznego!

Bułki miodowe

Dzisiaj upiekłam bułki, ponieważ nie mamy już w domu chleba, a A. zabrał mi samochód (najbliższa piekarnia jest 5 km stąd!). Są bardzo miękkie, puszyste i lekko słodkie. Wypiek pochodzi ze strony cookingbread i jest polecany jako pieczywo do obiadu. A że obiadu też dziś nie ma :), więc doskonale sprawdzają się w innych rolach. Swoją drogą to ciekawe: niby lodówka jest pełna, a tak naprawdę nie ma co jeść :).

BUŁKI MIODOWE
12 sztuk

1 i 1/2 (355ml) szklanki mleka
4 łyżki (55g) masła
1/4 szklanki (60ml) płynnego miodu
500g mąki pszennej chlebowej (około 4 szklanki)
2 i 1/4 łyżeczki suszonych drożdży
1 łyżeczka soli
dodatkowo: roztrzepane jajko lub lekko ubite białko do posmarowania; mak, sezam, parmezan do posypania (wedle uznania)

W małym rondelku doprowadź mleko do wrzenia, a następnie zdejmij z ognia. Do miski przelej miód i wrzuć masło. Zalej gorącym mlekiem i mieszaj dopóki masło całkowicie się rozpuści, a miód połączy się z mlekiem. Odstaw do ostygnięcia (do 45 stopni). Dodaj sól, drożdże oraz 1 szklankę mąki, dokładnie wymieszaj i odstaw na 15 minut by ciasto odpoczęło. Stopniowo dodawaj resztę mąki, do momentu, w którym ciasta nie będzie się już dało mieszać łyżką. Przełóż całość na blat i wyrabiaj przez 10 minut stopniowo podsypując pozostałą mąką. Ciasto nie powinno zbytnio kleić się do rąk, nie może jednak być zbyt twarde (być może nie zużyjesz całej mąki). Wyrobione ciasto posmaruj oliwą i przełóż do czystej miski do wyrośnięcia na 1 godzinę (szczelnie przykryte).

Wyrośnięte ciasto podziel na 12 części, z każdej uformuj kulę i pozostaw na blacie by odpoczęło (przykryte folią) przez 10 minut. Ciasto można pozostawić w tym kształcie (proste, okrągłe bułeczki) lub uformować w dowolny wzór. Uformowane bułki przełóż na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, przykryj luźno folią i odstaw do wyrośnięcia na kolejną godzinę.

Piekarnik rozgrzej do 175 stopni.

Wyrośnięte bułki posmaruj roztrzepanym jakiem lub białkiem, po czym posyp wybranym dodatkiem (opcjonalnie; u mnie mak). Piecz przez 14-18 minut. Podawaj jeszcze ciepłe.

Smacznego!

Syryjski chlebek Pita

Robiłam już chlebek Pita z przepisu Reinharta, który jest wspaniały, chciałam jednak spróbować przepisu czysto syryjskiego, bo przecież Pita wywodzi się z Syrii :). Odpowiedni znalazłam w magazynie Food&Wine, autor przepisu cytuje go za swoją babcią.

Pita syryjska jest nieco inna z kilku powodów: mocno pszenna z wyczuwalną mleczną delikatnością, bardzo cienka (Reinhart swoje placki rozwałkowuje grubiej i łączy mąkę pszenną z żytnią). Rewelacyjna. Zresztą oba przepisy są wspaniałe. Po prostu nieco inne, tak jak i Pity na świecie nieco się między sobą różnią.

Ciasto robi się szybko i łatwo zagniata (nie klei się, ma fajną konsystencję, trochę jak ciasto na pizzę).


My nasze Pity zjedliśmy na ciepło z sałatką z indyka zaczerpnięta od Marthy Stewart.

SYRYJSKI CHLEBEK PITA
16 sztuk

3/4 szklanki ciepłej wody
1 i 1/2 opakowania (3 3/8 łyżeczki) suszonych drożdży
6 szklanek (700g) mąki pszennej chlebowej
1 i 1/2 łyżeczki soli
1 i 1/2 szklanki ciepłego mleka

Kamień do pizzy umieść na najniższym poziomie piekarnika. Piekarnik rozgrzej do maksymalnej temperatury (250-260 stopni).

W małej misce rozpuść drożdże w ciepłej wodzie. Odstaw na 10 minut.

Wymieszaj mąkę z solą. Dodaj drożdże, wymieszaj, następnie wlej mleko. Ciasto przełóż na wysypany mąką blat i krótko zagniataj. Uformuj kulę i przełóż do miski wysmarowanej oliwą z oliwek. Szczelnie przykryj (np. folią spożywczą) i odstaw w ciepłe miejsce na 1 godzinę (ciasto powinno podwoić swoją objętość).

Wyrośnięte ciasto przełóż na wysypany mąką blat, uderz w nie pięścią i przekrój na pół. Każdą połówkę podziel na 8 części. Uformuj kulki, a następnie rozwałkuj je na 15 cm placki. Całość przykryj folią spożywczą i pozostaw na 25 minut.

Stopniowo (po 4 sztuki) piecz chlebki na gorącym kamieniu przez około 5 minut (aż nadmuchają się). Podawaj od razu gorące lub zawiń w folię aluminiową by utrzymać je ciepłe.

CHLEBEK PITA NADZIEWANY SAŁATKĄ Z INDYKA
2 porcje

150g filetu z indyka
2 łyżki majonezu
1 łyżka musztardy Dijon
1/2 łyżeczki octu z czerwonego wina
garść liści rukoli lub młodego szpinaku
1 marchewka, pokrojona w cienki plasterki (ja kroję obieraczką do warzyw)
sól, pieprz

2 chlebki Pita

Indyka ugotuj lub ugrilluj, następnie pokrój na małe kawałki. Dodaj majonez, musztardę, ocet, sól i pieprz. Dokładnie wymieszaj.

W środek każdej pity przełóż rukolę, marchew i indyka w sosie. Podawaj od razu (ja podaje jeszcze gorące, ciepłego indyka i Pitę prosto z piekarnika).

Na zdjęciu widać jeszcze amerykańską sałatkę siekaną Jamiego Olivera.

Jak już pisałam wcześniej ciasto podczas zagniatania cały czas kojarzyło mi się z idealnym spodem na pizzę. Spróbowaliśmy i też wyszło wspaniale :). Z podanej ilości składników można zrobić dwie duże pizze.

Smacznego!

Bostońskie Parker House Rolls - WP #48

W 48 edycji Weekendowej Piekarni prowadzonej przez Atinę możemy przenieść się do Bostonu lub/oraz na francuską wieś. Zaczęłam od US of A. Na stary kontynent powrócę jutro lub w niedzielę.

Parker House Hotel w Bostonie liczy sobie już 154 lata i szczyci się swoją restauracją, skąd wywodzą się słynne Parker House Rolls, serwowane zresztą do dzisiaj. Przepis, nieco inny od tego podanego przez Anitę (bez mleka), można znaleźć także na internetowej stronie hotelu. Innym słynnym wypiekiem podawanym w Parker House jest Boston Cream Pie, na które przepis hotel także podaje, a ponieważ bułeczki bardzo nam smakowały, myślę że ciasta w niedalekiej przyszłości spróbujemy również.

Wracając do nas i naszego polskiego Podhala. A. przyjechał tu wczoraj do mnie, zjadł jedną, jeszcze ciepłą bułeczkę i powiedział niezwykle po krakowsku: zróbże tego więcej. Zrobię więc jutro ponownie. Iv. bułeczki jadła z powidłami śliwkowymi, a A. z Nutellą. Bardzo żałuję, że nie zrobiłam podwójnej porcji, jak radziła Mirabbelka. Ale ciasto zagniata się tak ławo i prosto, że jeszcze wiele wypieków według tego przepisu przede mną (choć pewnie spróbuje też oryginalej wersji).

BUŁECZKI Z PARKER HOUSE HOTEL W BOSTONIE
Eric Treuille, Ursula Ferrigno "Bread"
16 sztuk

1 łyżeczka suszonych drożdży (lub 10g świeżych)
125ml letniego mleka
30g płynnego masła
15g płynnego masła do smarowania
1 łyżka cukru
1 jajko
280g maki pszennej
1 łyżeczka soli

Drożdże rozpuść w połowie mleka, odstaw na 5 minut. Resztę mleka rozmieszaj z 30g masła, cukrem i jajkiem. Mąkę wymieszaj z solą, dodaj do niej rozpuszczone drożdże i resztę składników. Zagniataj aż powstanie gładkie, miękkie i elastyczne ciasto.

Wyrobione ciasto włóż do miski wysmarowanej masłem i odstaw przykryte do wyrośnięcia na 1,5 godziny, do podwojenia objętości.

Wyrośnięte ciasto rozwałkuj na prostokąt o wymiarach 20 x 40 cm. Prostokąt potnij na 4 paski o szerokości ok. 5 cm. Każdy pasek zaś podziel na 4 części. Powstanie 16 małych prostokątów. Powierzchnię każdego z nich posmaruj płynnym masłem, złóż na pół posmarowaną powierzchnią do środka, tak, aby spodnia część wystawała ok. 1 cm.

Kawałki ułóż na blasze dość luźno jeden za drugim, opierając następny na tym wysuniętym 1 cm. Przykryj ściereczką i pozostaw do wyrośnięcia na 30 minut. Całość jeszcze raz posmaruj masłem i piecz w nagrzanym do 220°C piekarniku przez 15-20 minut.

Dziś dla was blogowała Helga ;).

PS. Nieco po czasie, ale zamieszczam zdjęcie bułeczek upieczonych w tej samej formie, ale z podwójnej ilości składników.

Smacznego!

Brioszkowe bułki hamburgerowe i Harissa Burger

Wracamy do dań fast-foodowych. Dziś niezwykle delikatne mleczne bułeczki hamburgerowe wyszukane na Smitten Kitchen i hamburgery w marokańskim stylu z magazynu Food&Wine.

Mimo, że do hamburgerów wolę ciężkie pieczywo (przepis tutaj), te mleczne bułeczki niezwykle mi smakowały, ponieważ są BARDZO LEKKIE. To chyba najlepsze mleczne bułeczki jakie kiedykolwiek zrobiłam (nie tylko do hamburgerów). Bułeczki bardzo mocno wyrastają, warto więc zachować sugerowane w przepisie odstępy.

Jeśli chodzi o harissę to oczywiście nie udało mi się kupić, zastąpiłam ją sosem chili (Mama Africa, stopień ostrości 6/10) zmieszanym z ziołami, czosnkiem, kminkiem i kminem. Pastę harissa można zrobić też samodzielnie, niestety nie miałam na to czasu. Mój uproszczony sposób też wyszedł całkiem nieźle. A. powiedział, że to najlepsze hamburgery jakie do tej pory zrobiłam, a musicie wiedzieć, że hamburgerów na sto sposobów zrobiłam w swoim życiu z A. już dosyć dużo. Tak więc ten przepis gorąco polecam wszystkim miłośnikom fast-foodów :).

BRIOSZKOWE BUŁKI HAMBURGEROWE
z restauracji Comme Ça w Los Angeles
8 bułek

1 szklanka (225ml) ciepłej wody
3 łyżki ciepłego mleka
2 łyżeczki suszonych drożdży
2 i 1/2 łyżki cukru
2 jajka
400g (3 szklanki) mąki pszennej chlebowej
50g (1/3 szklanki) mąki pszennej
1 i 1/2 łyżeczki soli
2 i 1/2 łyżki masła o temperaturze pokojowej
sezam lub mak do posypania (opcjonalnie)

Połącz ze sobą wodę, mleko, drożdże i cukier, odstaw na 5 minut. W tym czasie ubij jedno jajko.

W dużej misce wymieszaj obie mąki z solą. Dodaj masło, miksturę drożdżową i ubite jajko, zamieszaj (szpatułką lub łyżką). Przełóż na posypany mąką blat i wyrabiaj, aż ciasto będzie gładkie i elastyczne (8-10 minut). Ciasto będzie nieco lepkie, ale postaraj się nie podsypywać go zbyt dużą ilością mąki.

Wyrobione ciasto uformuj w kulę i odłóż do miski, szczelnie przykryj (folią spożywczą) i odstaw do wyrośnięcia na 1-2 godzin (aż podwoi swoją objętość).

Blachę wyłóż papierem do pieczenia. Ciasto podziel na 8 części, z każdej uformuj małą kulkę i przełóż na blachę (zachowując odstępy 5-8 cm pomiędzy bułkami). Przykryj luźno folią spożywczą posmarowaną tłuszczem (sprawdziłam, bez posmarowania ciężko później folię zdjąć). i odstaw na kolejne 1-2 godzin do wyrośnięcia.

Na dnie piekarnika umieść żaroodporne naczynie wypełnione wodą. Piekarnik rozgrzej do 200 stopni.

Drugie jajko roztrzep z 1 łyżką wody i posmaruj nim każdą z bułek. Posyp sezamem lub makiem i piecz przez 15 minut na środkowym poziomie piekarnika. Po upieczeniu ostudź na kratce.

HARISSA BURGER
6 porcji

650g mielonej wołowiny
2,5-3 łyżek pasty harissa - użyłam ostrego sosu chili z przyprawami
1 łyżka kminu rzymskiego
1 łyżeczka sproszkowanego czosnku - użyłam 4 świeżych ząbków, zmiażdżonych
1/2 łyżeczki suszonego tymianku
1/2 dużej czerwonej cebuli, pokrojonej w krążki
1/2 łyżki oliwy z oliwek
1/2 szklanki majonezu
1/2 łyżeczki kminku
sól, świeżo zmielony pieprz
bułki do hamburgerów, sałata, pomidor, ogórek (lub inne dodatki)

W dużej misce wymieszaj mieloną wołowinę z 2 łyżeczkami soli, 1/2 łyżeczki pieprzu, 1,5 łyżkami harissy, kminem, czosnkiem i tymiankiem. Uformuj 6 hamburgerów. W małej misce wymieszaj krążki cebuli z oliwą, dopraw solą i pieprzem.

Rozgrzej grilla lub patelnię grillową. Grilluj krążki cebulowe przez około 10 minut (aż zmiękną), a burgery wedle uznania (około 8 minut, obróć tylko raz!). Bułki przekrój i także lekko ugrilluj (około 2 minut).

W międzyczasie przygotuj sos. Zmieszaj majonez z 1 łyżką harissy oraz kminkiem, dopraw solą i pieprzem.

Stwórz hamburgery wedle własnego uznania (u nas bułka, sałata, mięso, sos, cebula, pomidor, bułka :).

Smacznego!

Paluchy chlebowe - WP #47

W tym tygodniu miałam nie brać udziału w Weekendowej Piekarni z powodu wielkich weekendowych planów. Plany się zmieniły, wyjazd na wieś pozostał. Po przyjeździe ogromne zaskoczenie związane z ilością śniegu. Zakupy musiały poczekać, odśnieżanie miało pierszeństwo. Paluchy zrobiłam więc na śniadanie z resztek pozostawionych w domu po poprzedniej wizycie. I tak z braku mleka czy jajek posmarowałam je śmietaną. Posypałam podejrzenie wyglądającym serem i znalezioną resztką ziaren słonecznika. Zrobiłam z połowy porcji, zjadłam na ciepło w przerwie prac :).

Gospodarzem tej edycji Weekendowej Piekarni była efi z bloga muffingirl i bardzo jej dziękuje za przepis.

Moje uwagi: trzymałam się miar szklankowych i przeliczyłam sama na gramy i swoje wyliczenia poniżej podaje. Żałuje, że użyłam mąki na graham, myślę, że paluchy czysto pszenne bardziej by mi smakowały. Wydaje mi się także, że wystarczy w zupełności zwykła mąka pszenna lub mąka pszenna na pizzę.

PALUCHY CHLEBOWE
14 sztuk

9g (3 łyżeczki) suszonych drożdży
430g (2 szklanki) ciepłej wody
1 łyżeczka cukru
45g (1/4 szklanki) oliwy z oliwek
3 łyżeczki soli
100g (3/4 szklanki) mąki pszennej pełnoziarnistej - u mnie typ 1850
520 - 570g (4,5 - 5 szklanek) mąki pszennej chlebowej

dodatkowo: 1 jajko, 1 łyżka wody, mak, sezam, papryka, parmezan itp. do posypania

W dużej misce rozpuść drożdże w ciepłej wodzie, dodaj cukier i pozostaw na 5 minut. Dolej olej, wsyp sól, całą mąkę pełnoziarnistą i tyle mąki pszennej chlebowej, aby uformować miękkie ciasto.

Ciasto wyrabiaj na posypanej mąką stolnicy przez około 6-8 minut, aż będzie miękkie i elastyczne. Wyrobione ciasto umieść w naoliwionej misce obracając je tak, aby cała kula była lekko naoliwiona. Przykryj i pozostaw na 1 godzinę, tak, aby dwukrotnie zwiększyło objętość.

Wyrośnięte ciasto odgazuj i pozostaw na 10 minut. Podziel na 14 porcji, każdą uformuj w rulonik o długości 25 cm i średnicy ok. 2,5 cm. Ruloniki ułóż na blasze wyłożonej papierem do pieczenia (albo natłuszczonej), przykryj i odstaw na około 20 minut (aż podwoją swoją objętość).

Jajko zmieszaj z wodą i posmaruj nim ruloniki. Po wierzchu posyp ulubioną przyprawą lub parmezanem. Piecz w temperaturze 190 stopni przez 15-20 minut. Podawaj gorące.

Dziś już śnieg topnieje. Ciekawie wyglądają kolorowe jesienne drzewa i biały śnieg. Rośliny w ogródku nie zabezpieczone (to był też plan na weekend). Sezon na odśnieżanie rozpoczęty. Wypad w Gorce przełożony. Ale jednak ładnie nam tu tak zimą :).

Smacznego!
Blog Widget by LinkWithin