Malpuas, czyli indyjskie naleśniki w wersji mini

Małe, indyjskie naleśniki, które Wam dziś prezentuje robi się bardzo prosto z mąki i jogurtu (bez jajek). Ciasto fermentuje przez kilka godzin, przez co jest bardzo lekkie - spokojnie można je przygotować wieczorem i wykorzystać rano do sporządzenia świetnego indyjskiego śniadania. Malpuas po usmażeniu macza się w syropie cukrowym, przez są bardzo słodkie, ale rewelacyjnie pasują do mocnego aromatu kopru i kardamonu oraz owoców jako dodatku (czy lekko kwaśnego sorbetu). Zamiast kardamonu można też użyć czarnego pieprzu, co zmieni nieco charakter tego dania (ostro-słodka wariacja). Przepis z książki Mangoes & Curry Leaves.

MALPUAS
4 porcje (20-25 sztuk)

ciasto
1 szklanka (150g) mąki pszennej
1 szklanka (225ml) jogurtu naturalnego
około 1/4 szklanki (55ml) wody
2 łyżeczki cukru
1/2 łyżeczki mielonych nasion kopru włoskiego
1/8 łyżeczki mielonego kardamonu
szczypta soli
syrop
1 szklanka cukru
- połowa wystarczy
1 szklanka wody
- połowa wystarczy
dodatkowo: 3-4 łyżki ghee, masła lub oleju do smażenia
opcjonalnie: świeże owoce, sorbet owocowy, migdały lub pistacje

W małej misce zmieszaj mąkę z jogurtem. Stopniowo dodawaj wodę, aż do uzyskania płynnego ciasta naleśnikowego (ilość wody zależy od konsystencji jogurtu, którego używasz). Wmieszaj cukier, koper włoski i kardamon. Szczelnie przykryj i odstaw na 6-8 godzin. Ciasto można odstawić do fermentacji na maksymalnie 24 godziny - należy wtedy włożyć je do lodówki i wyciągnąć na 1 godzinę przed smażeniem naleśników.

Przed smażeniem przygotuj syrop. Cukier i wodę umieść w rondelku o grubym dnie. Doprowadź do wrzenia, mieszając od czasu do czasu, po czym gotuj na małym ogniu przez 5 minut. Po tym czasie zmniejsz ogień do bardzo niskiego, tak by utrzymać syrop gorący, ale już dłużej nie gotować.

Na średnim ogniu rozgrzej patelnię o grubym dnie i szczodrze posmaruj tłuszczem. Do ciasta dodaj sól i jeśli to konieczne odrobinę wody. Nakładaj na patelnię po 1 kopiatej łyżce ciasta naleśnikowego, lekko rozsmarowując je tylną stroną łyżki (ponieważ naleśniki są małe, można smażyć po kilka na raz na jednej patelni). Gdy brzegi malpuas zetną się i zabrązowią, przewróć je i smaż też z drugiej strony. Po upieczeniu od razu zamocz w rondelku z syropem, po czym przełóż na talerz. Powtarzaj te czynności z pozostałym ciastem, od czasu do czasu dodając nieco tłuszczu na patelnię. Całość lekko pokrop pozostałym syropem i posyp orzechami lub migdałami (opcjonalnie).

Malpuas można podawać jako deser ze śmietaną lub sorbetem owocowym (np. z mango), albo na śniadanie lub brunch ze świeżymi owocami.

Smacznego!

Migdałowe ciasto z malinami i rabarbarem

Dziś bardzo szybkie ciasto i kolejne połączenie rabarbaru z owocami, tym razem z malinami (u mnie ciągle mrożonymi). Przepis pochodzi z bloga Ok Ce Bon! Wypiek jest wilgotny, mocno aromatyczny (migdałowo-waniliowy), lekko kwaskowaty. Maliny uzupełniają tu rabarbar doskonale. Niestety nie miałam bobu tonka (o którym możecie przeczytać u Bei), zastąpiłam go więc wanilią. Jak widać sugerowana kwadratowa forma 20x20cm też mi się gdzieś zapodziała :).

MIGDAŁOWE CIASTO Z MALINAMI I RABARBAREM
forma 20cm x 20cm

200g rabarbaru
200g malin
- mrożonych nie rozmrażamy
4 żółtka
4 białka
100g cukru
szczypta soli
1 łyżeczka proszku do pieczenia
50g mielonych migdałów
100g mąki pszennej
1/2 startej tonki - u mnie ziarenka z 1 laski wanilii
80g masła, roztopionego
1 opakowanie cukru waniliowego
- użyłam 1/2 opakowania

Rabarbar oczyść i pokrój na plasterki, posyp 80g cukru i odstaw na 1 godzinę.

Piekarnik rozgrzej do 180 stopni.

Żółtka lekko roztrzep, dodaj mielone migdały, mąkę, proszek do pieczenia, masło i tonkę. Całość dokładnie wymieszaj. Dodaj rabarbar wraz z sokiem, ponownie wymieszaj.

Białka ubij na sztywno ze szczyptą soli. Pod koniec ubijania dodaj pozostałe 20g cukru i cukier waniliowy. Za pomocą trzepaczki lub szpatułki stopniowo dodawaj ubitą pianę do ciasta, mieszając delikatnie, tak by pozostała lekka i pełna powietrza. Na końcu wsyp maliny i krótko wymieszaj. Ciasto przelej do posmarowanej tłuszczem formy.

Piecz przez 45 minut, po czym odstaw do ostygnięcia. Przed podaniem posyp cukrem pudrem i pokrój na kwadraty.

Ostatnio mnie tutaj mało i mam nadzieję, że ktoś z Was tęskni ;). Ale ten okres wiosenno-letni jest tak wspaniały w swej prostocie, że gotować wymyślnie nie ma sensu. Bo cóż mogę napisać o truskawkach ze śmietaną, koktajlach, świeżych warzywach jedzonych po prostu solo? Czy o smakach dzieciństwa, jak młode ziemniaki z koperkiem, kalafior z zasmażaną bułką tartą i jajkiem sadzonym? A tylko na na takie rzeczy mam ostatnio ochotę. A i z racji pogody dość dużo grillujemy i ciężko chwalić się kawałkiem mięsa wołowego natartym solą i pieprzem, czy kiełbasą śląską :). Powrócę jednak na pewno, gdy wszystko surowe i świeże już nam się znudzi i coś specjalnego postanowimy stworzyć (a może i owoce stanieją trochę, bo drogich, pierwszych truskawek jakoś szkoda mi do wypieków).

Smacznego!

Pappardelle z pikantnym masłem i szparagami

Muszę się Wam przyznać, że tak naprawdę nie przepadam za szparagami, zazwyczaj wydają mi się one nieco nijakie i nie zachwycają: kwestia gustu, o którym nie ma sensu dyskutować :). W prezentowanej dziś wersji ich delikatny smak doskonale komponuje się jednak z pełnym przypraw sosem maślanym, miętą, kolendrą i pestkami dyni. To danie mocno mnie zaskoczyło swoim aromatem, a zarazem pewną lekkością. Jest pikantne, ale nie do przesady. Przepis z bloga 101 cookbooks, a oryginalnie z książki Plenty, którą też ostatnio zakupiłam, ale jeszcze do mnie nie dotarła niestety. A teraz nie mogę się już doczekać. Polecam!

PAPPARDELLE Z PIKANTNYM MASŁEM I SZPARAGAMI
2-4 porcje

1/4 łyżeczki szafranu
szczypta soli
225g makaronu pappardelle
225g zielonych szparagów, pokrojonych w 1cm kawałki
odrobina śmietany (około 2 łyżek)
60g orzeszków piniowych uprażonych i posiekanych
- u mnie prażone pestki dyni
2 łyżki posiekanej mięty
2 łyżki posiekanej natki pietruszki - u mnie kolendra
pikantne masło
100g masła
2 łyżki oliwy z oliwek
6 szalotek (lub 1 średnia cebula)
1/2 łyżeczki mielonego imbiru
1/2 łyżeczki mielonej słodkiej papryki
1/2 łyżeczki mielonych nasion kolendry
1/2 łyżeczki mielonego cynamonu
1/2 łyżeczki pieprzu cayenne
1/4 łyżeczki płatków chilli
1/4 łyżeczki mielonej kurkumy
minimum 1/4 łyżeczki grubej soli morskiej
czarny pieprz

Szafran i szczyptę soli utrzyj na drobny proszek w moździerzu, odstaw.

Przygotuj pikantne masło. Na patelni podgrzej masło z oliwą, dodaj drobno posiekane szalotki i gotuj je na średnim ogniu przez około 10 minut, aż zmiękną, a masło nieco zabrązowi się. Dodaj przyprawy, sól i pieprz, wymieszaj i zdejmij z ognia (ale utrzymuj ciepłe).

W dużym garnku zagotuj wodę z dużą ilością soli. Wrzuć makaron i gotuj według instrukcji na opakowaniu. Na 30 sekund (według mnie za krótko - minimum 2-3 minuty) przed końcem gotowania wrzuć pokrojone szparagi. Gdy całość będzie gotowa odsącz i przełóż z powrotem do garnka. Dodaj szafran z solą, POŁOWĘ pikantnego masła oraz odrobinę śmietany. Zamieszaj, spróbuj, ewentualnie dodaj więcej masła i śmietany
(ja zużyłam 3/4 przygotowanego masła, ale jego ilość w sosie zależy od indywidualnych preferencji).

Podawaj makaron w dużej misce lub podziel na talerze. Posyp prażonymi orzeszkami oraz świeżymi ziołami.

Smacznego!

Blog Widget by LinkWithin