Wprowadziłam do przepisu kilka zmian. Pierwsza wynikała z maślanki. A. przywiózł mi maślankę OSM Sanok i była to najgęstsza maślanka jaką widziałam w życiu (Dorota użyła zsiadłego mleka, dlatego płynu jest u niej dużo mniej), musiałam tej maślanki dodawać i dodawać, ale udało się zagnieść dość przyjemne ciasto. Druga zmiana to zmniejszone proporcje, większa ilość zakwasu i symboliczna zaledwie ilość drożdży.
To drugi chleb po kieleckim, jaki upiekłam na zaczynie maślankowym. Podoba mi się ta metoda, wychodzi z tego dość ciekawe w smaku pieczywo. Taki chleb można rzeczywiście jeść codziennie. Polecam!
CHLEB CODZIENNY
Everyday Bread
1 bochenek
zaczyn 
330ml kwaśnego mleka - u mnie maślanka OSM Sanok (bardzo gęsta)
10g drożdży - dodałam 5g
1 łyżka aktywnego zakwasu - dodałam 2 łyżki zakwasu żytniego
300g mąki pszennej chlebowej
115g mąki pszennej razowej - użyłam mąki na graham zmieszanej z mąką chlebową 1:1
ciasto właściwe
zaczyn z dnia poprzedniego
350g mąki pszennej chlebowej
1 łyżka soli
jeśli używasz maślanki -> dodatkowo do 200ml, można też dodać wody (mniej, do pożądanej konsystencji)
Przygotuj zaczyn. W zimnym, kwaśnym mleku rozpuść drożdże i zakwas, dodaj 300g mąki pszennej i mąkę razową. Wymieszaj, szczelnie przykryj i odstaw na 12 godzin. Do gotowego zaczynu dodaj pozostałą mąkę i maślankę (jeśli takowej używasz; ilość zależy tu od konsystencji; jeśli używasz zsiadłego mleka najprawdopodobniej nie trzeba będzie dodawać już płynów). Wyrób gładkie ciasto (około 10 minut), przełóż je do miski, szczelnie przykryj i odstaw na 2 i 1/4 godziny, ciasto w tym czasie złóż dwukrotnie. Następnie uformuj okragły bochenek, przełóż go do koszyka do wyrastania i odstaw na 60-75 minut.
Piekarnik z kamieniem rozgrzej do 250 stopni.
Ciasto przełóż na kamień i piecz z parą przez 10 minut, po czym zmniejszyć temperaturę do 150 stopni i piecz jeszcze godzinę (ja zmniejszyłam do 210 stopni i piekłam 40 minut).
Gotowy chleb ostudź na kratce. Smacznego!


